Recenzja książki Jesień cudów

Jesienią zdarzają się cuda

@boopoland@boopoland · 2012-05-07
Z Jodi Picoult miałam jak na razie do czynienia dwa razy i za każdym razem byłam pozytywnie zaskoczona. No tak, ale żadna z tamtych książek nie podejmowała kwestii Boga, wizjonerstwa czy stygmatów. A 'Jesień cudów' tak i czytanie tej książki wywoływało u mnie różne odczucia. Ale najpierw, o co chodzi?

Mariah i Colin od kilku lat są małżeństwem. Z zewnątrz wygląda to wszystko pięknie, ale siedem lat temu, kiedy Mariah była w ciąży, przyłapała swojego męża na zdradzie i przypłaciła to ciężką depresją i próbą samobójczą. Colin, szanowny małżonek, nie podejmując żadnej innej próby, postanowił oddać żonę do ośrodka zamkniętego zwanego czasem szpitalem psychiatrycznym. Na cztery miesiące (osobiście zastanawiam się, czemu ona go nie szurnęła później, bo co to za mąż, który nie wysili się by pomóc, tylko od razu bach-bach, sądowy nakaz szykuje). No, ale było - minęło.
Po siedmiu latach rodzinkę uzupełnia córeczka, Faith (ang. wiara), śliczna blondyneczka, kochająca rodziców nad życie. Ale oto, jednego dnia powtarza się sytuacja sprzed tych kilku lat - tym razem jednak Mariah przyłapuje męża i kochankę mając za plecami córeczkę. I się zaczyna.
Krótko po rozwodzie rodziców, z Faith zaczyna coś się dziać - dziewczynka twierdzi, że przemawia do niej Bóg. Oczywiście, początkowo nikt jej nie wierzy, zrzuca się to raczej na karb wyimaginowanego przyjaciela. Ale Bóg mówiący do Faith jest kobietą. Co więcej, wkrótce dziewczynka zaczyna dokonywać cudów - przywraca do życia niedawno zmarłą (osobą, której tożsamości nie zdradzę) oraz chore na AIDS dziecko - i doświadcza stygmatów. Więc co się dzieje? Dziecko ma halucynacje, czy faktycznie kontaktuje się z nią Bóg? Kto odpowiada za rany dziecka?
W momencie kiedy czytelnik jest już niemal przekonany, że coś musi być na rzeczy, o dziecku przypomina sobie ojciec i postanawia w sądzie walczyć o całkowite prawo opieki nad córką. Tutaj nie ma już mowy o boskości wizji dziewczynki, za to są próby ukazania matki jako wariatki, krzywdzącej swoje dziecko, nawet nieświadomie.
I w końcu czytelnik nie wie już co myśleć - czy to dziecko jest chore, czy może to jednak matka cierpi na zespół Münchhausena, a może dziewczynka faktycznie rozmawia z Bogiem?
Żeby się przekonać, trzeba przeczytać.

Na ostatnim spotkaniu ze znajomymi pojawiła się opinia, że książki Picoult zawsze dotyczą dzieci i zawsze, w którymś momencie akcja przenosi się do sądu. Sama prawda - przynajmniej jeśli chodzi o te książki, które czytałam ja. Czy to dobrze, czy źle - nie mi osądzać. Za to wypowiem się o 'Jesieni cudów' - pomimo wcześniej zasłyszanych wśród znajomych opinii, nie uważam tej książki za jakąś strasznie słabą. Owszem, zakończenie rozczarowuje, ale pewnie dlatego, że jest mało zaskakujące, nie wali człowieka w łeb. A szkoda.
Książkę przeczytajcie tylko jeśli koniecznie chcecie wyrobić sobie na jej temat opinię, w innym wypadku - sięgnijcie po coś innego.
Data przeczytania: 2012-01-01
Książka Jesień cudów
3 wydania
Jesień cudów
Jodi Picoult
{}8.7/10
Mariah przyłapuje męża z inną kobietą i wpada w depresję, a jej córka Faith - świadek zdarzenia - zaczyna zwierzać się wyimaginowanej przyjaciółce. Początkowo Mariah lekceważy te rozmowy, jednak kiedy...
Komentarze

Zobacz także

Mariah i Colin rozwodzą się po tym jak ona przyłapuje go na gorącym uczynku z kochanką. To zdarzenie miało wpływ na ich siedmioletnią córeczkę Faith, która zaczyna rozmawiać z wymyśloną przyjaciółką. ...

Jodi Picoult jest dobrze wszystkim znaną pisarką. Jej powieści to bestsellery, które sprzedają się jak świeże bułeczki w wielu krajach. Autorka takich książek, jak m. in. Bez mojej zgody, Czarownice z...

Pozostałe recenzje @boopoland

Książka Charlie

Bycie człowiekiem często bywa nie lada wyzwaniem. Każdego spotykają w życiu takie sytuacje, takie momenty, że właściwie ...

Książka Moja mama czarownica. Opowieść o Dorocie Terakowskiej

Zawsze zastanawiam się jak to jest ze słowem pisarz. Czy każdy zasługuje na bycie tak nazywanym? Czy nie lepiej mówić po...

Nowe recenzje

Książka Ja Cię kocham, a Ty miau...

Katarzyna Berenika Miszczuk to pisarka, która już niejednokrotnie zaskakiwała mnie swoimi pomysłami. Doskonale czuje s...

Książka Die Geschichte der Liebe von Tristan und Isolde

Nun ward die Festlichkeit geplant, angekündigt, anberaumt für den Monat in der Blüte, und zwar: sobald der süße Mai be...

Książka Kobieta na krawędzi

Jakby ktoś w połowie książki zapytał mnie, co o niej sądzę, powiedziałabym: "nie zastanawiaj się, czy warto, tylko bi...

{}