Recenzja książki Na przekór

Kiedy życie nie jest kolorowe

@pod_lasem_czytane @pod_lasem_czytane · 2019-07-12
Często zdarza mi się czytać literaturę skierowaną do młodzieży, ale taką z gatunku tych fantastycznych. Taką traktującą o codzienności - bardzo rzadko. Do młodzieży już dawno nie należę i czasem nie rozumiem wszechobecnej i bardzo modnej wręcz wulgarności przejawiającej się w literaturze, a także w produkcjach wyświetlanych na szklanym ekranie. 

"Towarzyszył mi nieustanny strach, że następnego dnia obudzę się i kolejna osoba, którą kochałam najbardziej na świecie, mnie opuści". 

Kiedy zobaczyłam okładkę "Na przekór" Agaty Polte wzbudziła o mnie jakąś nutę nostalgii i tęsknoty za licealnymi czasami, więc dałam jej szansę. 

Główną bohaterką powieści jest Laura Piech. Młoda dziewczyna o złotym sercu, które łamane - mimo jej wieku, było już wielokrotnie. Kiedy była jeszcze małym dzieckiem opuścił ją ojciec, a matka popadła w stan odrętwienia i automatyzmu działań, z którego udało się jej jakoś wyjść, ale jak wskazuje jej dalsze postępowanie - było to tylko złudzenie. 
Matka Laury wyjechała do pracy za granicę, do Anglii, gdzie miała przygotować się finansowo na przyjazd córki, jednak jej telefony były coraz rzadsze, aż w końcu kontakt się z nią urwał.
 Dziewczyną opiekuje się babcia, która sama jest chora. Mieszkają w małym domku, który domaga się o remont, a ich codzienność ubarwiają kot Ninja i pies Loki. Laura ma tak naprawdę jednego przyjaciela - kolegę z klasy - Adama. Jednak wkrótce na jej drodze pojawia się Filip. 
Laura to niezwykła nastolatka - przygarnęła wyrzuconego szczeniaka, pomaga w schronisku i pracuje w gabinecie weterynaryjnym, pomaga babci i dobrze się uczy. 
Kiedy tylko zaczyna się czuć szczęśliwa dzieje się coś, co wytrąca ją z tego stanu

"Mama mówiła mi, że potwory nie czają się w ciemności, nie czekają na dogodną okazję, by nas złapać, zranić czy z nas zakpić. I udowodniła mi to w najprostszy z możliwych sposobów - ukazała mi swoją prawdziwą twarz, tak zwyczajnie w świetle dnia. Pokazała, że by sprawić komuś ból, nie trzeba trzymać w ręce ostrza. I że nie potrzeba mroków, w których może się coś ukryć, o nie. Bo prawdziwy ból można było zadać za dnia, w blasku słońca. I nie było to zadrapanie pazurami potwora, ugryzienie jakiejś bestii czy inne bzdury - ale zwykłe kłamstwo, obłuda i zawiedzione zaufanie".

To dobrze napisana opowieść o codzienności "zwykłej - niezwykłej" nastolatki, której życie dalekie jest od bajki. Przesiąknięta natłokiem emocji i bardzo dojrzałych przemyśleń dziewczyny. Z bohaterką można się zżyć i odczuwać wraz z nią ten kocioł złych wydarzeń, w którym żyje. Każda z postaci jest wyrazista i łatwa do zapamiętania. 
To historia o rozwijającej się prawdziwej przyjaźni, o rodzącej się młodzieńczej miłości i dorastaniu, które nie wygląda jak na zdjęciach w kolorowych magazynach. 
O tym jak warto ze sobą rozmawiać i że zawsze trzeba wierzyć, że będzie lepiej. 
Ciężko mi się czytało przemyślenia panny Piech na temat tego jak potraktowali ją rodzice i jak to na nią wpłynęło. Ciężko, bo nie rozumiem jak jakikolwiek rodzic może tak postępować wobec dziecka, choć wiem, że rzeczywistość bywa dużo gorsza. 
Laura jest bardzo wrażliwa, stale martwi się o babcię i ich przyszłość, współodczuwa z tymi wszystkim porzuconymi zwierzętami, a jednocześnie to niesamowicie silny charakter. 
Warto również wspomnieć o bardzo dobrych dialogach, które choć przesiąknięte ironią i wzbudzające uśmiech, to są mądre i zawsze coś wnoszą. 

"Na przekór" to bardzo dobry przykład, że można napisać książkę dla młodzieży bez tej wspomnianej przeze mnie na początku - wulgarności, bez taniego erotyzmu i narkotycznych wizji świata. Można stworzyć interesującą bohaterkę, którą trapią prawdziwe problemy, a mimo to nigdy nie upada - takie książki chce się czytać! 

Ocena @pod_lasem_czytane:
{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
{}× 1
{}
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!
Książka Na przekór
Na przekór
Agata Polte
{}7.5/10
Walcz o swoje. Na przekór wszystkiemu. Odkąd prawie zostałam potrącona na skrzyżowaniu, cały czas miałam wrażenie, że gram na loterii: uda mi się przejść albo nie… Laura przekonała się już kilk...
Komentarze

Pozostałe recenzje

Główną bohaterką jest Laura Piech, która uczęszcza do ostatniej klasy liceum. W tym roku zdaje maturę. Gdy była małą dziewczynką najpierw porzucił ją ojciec, a kilka lat później matka, która wyjecha...

Od czasu do czasu staram się dawać szansę polskim autorom, sięgając po mniej znane książki. Choć fanką literatury młodzieżowej nigdy za bardzo nie byłam, postanowiłam się przełamać i (głównie z cieka...

Inne recenzje @pod_lasem_czy...

Książka Upiór Opery

Z "Upiorem opery" łączy mnie związek bardzo sentymentalny. Oglądałam kiedyś kilka - dość luźnych - prób przeniesienia t...

Książka Sekretny język kotów

W moim domu zawsze były koty. Choć mówi się, że to indywidualiści, samotnicy, do tego dość powściągliwi w uczuciach - t...

Nowe recenzje

Książka Perły rzucone przed damy

" Gdy podejmujemy się pracy opiekunki, nie zawsze zdajemy sobie sprawę, z czym to się wiąże". (str.60) Książka jest o...

Książka Wśród rekinów

Alex Sontheim to młoda i utalentowana Niemka, która pracując w Nowym Jorku jako bankier inwestycyjny, małymi kroczkami ...

Książka Był sobie pies 2

Choć nie przeczytałam pierwszej części nie było to przeszkodą aby niejako ciąg dalszy historii był nieczytelny. Jest to...

{}