Recenzja książki Diabłu ogarek. Kolumna Zygmunta

Komu świeczkę, komu ogarek a komu kolumnę?

Autor: @RIP ·3 minuty
2012-06-19 Skomentuj Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!
Gdy wszedłem do Pijalni Korneliusz siedział i coś czytał popijając jednocześnie piwo. Zamówiłem u pani Lodzi Perłę i zasiadłem na naszej czerwonej kanapie. Przyjaciel zamknął z hukiem a następnie odłożył książkę i wyraźnie zadowolony powiedział:

- Skończyłem.

Zerknąłem na okładkę. Pożyczyłem Korneliuszowi tę książkę przedwczoraj. Była to Diabłu ogarek. Kolumna Zygmunta – Konrada T. Lewandowskiego. Na temat pierwszego tomu tej historii pisałem tutaj 16 stycznia 2012.

- No i? Co sadzisz? – Spytałem.

- Moim zdaniem jest lepiej niż poprzednio, zważywszy, że nie podobał mnie się poprzedni tom. – Odpowiedział Korneliusz

- Czepiasz się trochę. Akcja jest żywa, ciekawi bohaterowie, szybko i przyjemnie się czyta – pozwoliłem się wciągnąć w dyskusję – a i poczucie humoru autora daje znać o sobie. Czegóż chcieć więcej od fantastyki przygodowej? I to w swojskich klimatach.

- Może i masz rację, ale…

W tym momencie do Pijalni wszedł Herman B.

- Ave emeryci! O czym gadacie? – zaczął od progu – wiedziałem że was tu zastane o tej porze!

- A tak sobie dyskutujemy o literaturze – powiedziałem – Piwka się napijesz?

- Nie mogę, zaraz samochodem do Warszawki jadę. Pani Lodziu! Jedno espresso proszę. – Zawołał od naszego stolika Herman B. – Tylko pani takie doskonałe w naszym mieście robi!

Pani Lodzia aż pokraśniała ze szczęścia i zakrzątnęła się wokół ekspresu do kawy.

- Diabłu ogarek. Kolumna Zygmunta. – Przeczytał z okładki Herman B. – Ha! Czytałem pierwszy tom. Fajne! A o czym tam w drugim? Możesz trochę opowiedzieć. Tylko bez spoilerowania!

- Główny bohater, Lawendowski… – zacząłem

- Ten z nunczaku! – Wpadł mi w słowo Herman B.

- Ten sam, ale w tej części już bez cepa – kontynuowałem – jedzie do Warszawy…

- No to tak jak ja dzisiaj! – znów przerwał mi Herman B. – i ja też bez cepa he, he.

- Nie lubię jeździć do Warszawy – włączył się Korneliusz – Kierowcy nieuprzejmi, jeżdżą jakby to był wyścig przez miasto. Zgubić się też łatwo, bo stolyca nie za bardzo oznaczona. A jak się zapytać o drogę to tubylcy niezbyt chętni do pomocy.

- Jak zwykle narzekasz – odparłem – ale nieco prawdy w tym jest. Dacie mi skończyć?

- Jasne. Opowiadaj. – odpowiedział Herman B. zupełnie jak w reklamie niezbyt dobrej kawy.

- No więc Lawendowski jedzie do Warszawy w celu rozwikłania spraw które kończą tom pierwszy – zacząłem opowiadać – Po drodze odwiedza arcyciekawą rodzinkę…

- I tu autora chyba troszkę poniosło – przerwał mi Korneliusz – zakrzywienia czasoprzestrzeni, wampiry, ghule, światy alternatywne na tle swojskich diabłów z Mazowsza. To jakby dwa grzyby w barszczu.

- No może trochę poniosło, ale akcja poczęła się zagęszczać. W Warszawie nasz bohater zostaje wcielony do służby publicznej. Zyskuje kilku przyjaciół, ale też i wrogów. Pojawia się kilka postaci historycznych; Jakub Sobieski i Jeremi Wisniowiecki. Wszystko okraszone dużą ilością czarnej magii, humoru i odrobiny seksu. -Podsumowałem

- Ciekawe jest to – dodał Korneliusz – że gośćmi w czarnych kapeluszach są jezuici i wysłannik papieża. I tak naprawdę nie wiem, komu w tej książce pali się świeczkę a komu ogarek.

- A co myślisz o finałowym starciu sił ciemnej i ciemniejszej strony mocy? – Zapytałem

- Ja w filmach Eda Wooda. I traktuje to porównanie jako komplement w stronę autora – odrzekł Korneliusz

- To warto to czytać czy nie – z głupią mina spytał Herman B. – bo już nie wiem?

- Warto stary, warto jak cholera – znad pustego kufla powiedział Korneliusz

- I za to warto się napić – odpowiedziałem – Dwa piwa i jedno espresso prosimy!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Diabłu ogarek. Kolumna Zygmunta
2 wydania
Diabłu ogarek. Kolumna Zygmunta
Konrad T. Lewandowski
5.6/10
Cykl: Diabłu ogarek, tom 2
Warszawa, rok 1639. Młody pisarz i piękna dwórka, śledząc plotki docierające z królewskiego dworu, przypadkiem wpadają na trop intrygi noszącej znamiona czarnoksięskich praktyk. Na czele śledztwa staj...
Komentarze
Diabłu ogarek. Kolumna Zygmunta
2 wydania
Diabłu ogarek. Kolumna Zygmunta
Konrad T. Lewandowski
5.6/10
Cykl: Diabłu ogarek, tom 2
Warszawa, rok 1639. Młody pisarz i piękna dwórka, śledząc plotki docierające z królewskiego dworu, przypadkiem wpadają na trop intrygi noszącej znamiona czarnoksięskich praktyk. Na czele śledztwa staj...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Pozostałe recenzje @RIP

Ostatnia bitwa templariusza
La piel del tambor

Sewilla. Tutaj uwodził Don Juan, tutaj kochała namiętna Carmen. W odurzającym słońcu, wśród soczystej zieleni i oryginalnej architektury, częściowo odziedziczonej w spadk...

Recenzja książki Ostatnia bitwa templariusza
Planeta śmierci
Zanim powstał heavy metal

Pokonuję kły nagich skał, Depczę spopielone szczątki ciał. Poranioną moją twarz Obserwują martwe resztki miast W sanktuarium dziwnych stworów, Czyhających, aby zniszczyć ...

Recenzja książki Planeta śmierci

Nowe recenzje

Stuhrmówka. A imię jego czterdzieści i cztery
Ważne jest tylko to, co czuje widz
@almos:

Wywiad rzeka ze znanym aktorem, synem równie znanego aktora wypada nieźle na tle innych podobnych książek, może dlatego...

Recenzja książki Stuhrmówka. A imię jego czterdzieści i cztery
Marcelinka, Cecylka i pan Genomek
Marcelinka, Cecylka
@Lalka1:

Książka jest przeznaczona dla dzieci, ale sama z przyjemnością ja czytałam. Nie ma podanego konkretnego wieku ale jest ...

Recenzja książki Marcelinka, Cecylka i pan Genomek
Dżungla w ogrodzie. O dzikiej przyrodzie wokół nas
Otwórz się na piękno mikroświata przyrody!
@StartYourDa...:

„Dla mnie ratowanie planety zaczyna się od doglądania własnej działki” – pisze brytyjski biolog Dave Goulson w swojej k...

Recenzja książki Dżungla w ogrodzie. O dzikiej przyrodzie wokół nas
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl