Recenzja książki Klug

Książka dygresja

@darooo@darooo · 2012-07-02
Zrecenzowanie książki Kaspra Bajona pt. Klug to nie lada wyzwanie i boję się, że mogę mu nie podołać. Do pisania siadam z duszą na ramieniu ponieważ recenzje i ich autorzy padli ofiarą pióra pisarza pod postacią kilku krótkich ironicznych recenzji filmów nieistniejących. Jest to książka bardzo trudna w ocenie ponieważ można ją albo pokochać albo znienawidzić. Dlatego wystawiam neutralną trójkę w sześciostopniowej skali i zachęcam wszystkich do wyrobienia sobie własnego zdania.

Opisywaną książkę w księgarniach można znaleźć w działach z literaturą kryminalną. Siadając do lektury również spodziewałem się kryminału, być może oryginalnego, wyłamującego się ze schematów - w końcu autorem jest człowiek o duszy artysty, poeta i filmowiec. Otrzymałem coś przypominającego biografię, sam nazwałbym to notatnikiem lub nawet brudnopisem artysty gdzie historia tytułowego bohatera jest tylko pretekstem do rozważań o sensie istnienia, istocie czasu i przestrzeni.


Głównym bohaterem książki wcale nie jest Jakub Klug ani dziesiątki jego prezentacji (Kulig, Gluck,Klag, Kalg, Gluchi, Kubaklug, Kugl, Luca Cube, Jack Jacob Click, Krugg, James Cluge) pojawiających się w strzępkach przytaczanych książek i artykułów. Bohaterem jest współcześnie żyjący narrator starający się przywrócić do życia XIX wiecznego szachistę,
odtworzyć jego historię i przywrócić ludzkie cechy Jakubowi Klugowi, którego wielu uważało za zmyślną mistyfikację. Rozmyśla przy tym o sensie istnienia, zastanawia się czy czas biegnie liniowo czy raczej bardziej prawdopodobna jest idea wszechświatów równoległych.


Trudno tutaj mówić o jakiejkolwiek fabule, którą można by streścić. Narrator przytacza nam wyniki swoich badań, opisuje podróże i pojedynki szachowe wielkiego mistrza i ludzi których spotyka na swojej drodze. W pierwszej części są to najobszerniejsze rozdziały najbardziej podobne do tradycyjnej książki, następnie styl staje się coraz bardziej zwięzły aż w końcu przeradza się w wypunktowaną listę. W parze z "uproszczeniem" stylu nie idzie rozjaśnienie całości dzieła. Narrator gubi się coraz bardziej i utyka w martwym punkcie. Pisze nerwowo, przekręca daty i nazwiska. Możecie sobie wyobrazić jaki daje efekt, jeżeli w natłoku długich niemieckich nazwisk i nazw miejscowości oraz w strzępkach informacji można się zgubić już na początku książki. Historia Kluga jest przeplatana opowieściami o kilkusetletniej sekcie aurumistów i tajemniczej tajnej organizacji wokół której narosło wiele teorii spiskowych. W pewnym momencie analizujemy nawet wymyślony obraz namalowany przez wymyślonego malarza. Autor lubuje się w tworzeniu sztuki ze sztuki nieistniejącej.

Główne (jeśli można je tak nazwać) części książki są dzielone "dodatkami" min. wspominanymi recenzjami, przepisami kulinarnymi, opisem książki "Tabetyk w tumbie" i jej autora oraz wieloma innymi.

Teraz czas wyjaśnić cudzysłów, który postawiłem pisząc o uproszczeniu stylu kilka linijek wyżej. Postawiłem go, ponieważ język i styl książki są dosyć męczące, i na początku, i na końcu dzieła. W jednym z wywiadów Kasper Bajon przyznał, że jest kolekcjonerem słów i nazw własnych, które same w sobie mają już "fabułę". O przytłoczeniu nazwami własnymi i nazwiskami pisałem już wcześniej, natomiast nie wspominałem, że zdarzały się rozdziały gdzie w zrozumieniu wielu słów pomagała mi wikipedia. Przyjemności czytania nie poprawiały zawiłe zdania wielokrotnie złożone ze skomplikowaną składnią. Twory ciągnące się przez kilkanaście linijek z całym arsenałem przecinków, średników, nawiasów i cudzysłowów są dosyć często spotykane.

Jak widać historia "Kluga" nie zachwyciła mnie, mimo to nie żałuję, że przeczytałem tę książkę. Oceniłem ją z punktu widzenia czytelnika sięgającego raczej po literaturę popularną, pewnie jak większość czytelników odwiedzających mojego bloga. Jestem pewien, że ludzie mający większe rozeznanie w szeroko pojętej kulturze bardziej docenią książkę Kaspra Bajona. Dlatego też, pomimo niskiej oceny z pewnością sięgnę po nią jeszcze raz za kilka lat, kiedy będę w stanie podążać za wywodem autora, wszystkimi nawiązaniami i aluzjami które można znaleźć w książce.
Ocena @darooo:
{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2012-07-02
Książka Klug
2 wydania
Klug
Kasper Bajon
{}5/10
To nie było zwykłe morderstwo – raczej precyzyjny komunikat, ostrzeżenie wysłane światu. Jakub Klug, genialny szachista, zwycięzca rekordowej liczby turniejów. Pokonani przeciwnicy sugerowali, że w og...
Komentarze

Pozostałe recenzje @darooo

Książka Bracia Sisters

Prosty jak budowa cepa westernowy świat zamienił się w prawdziwy kombajn. Tego dobrego nie poznamy już po kolorze kapelu...

Książka Modlitwy o deszcz

Akcja książki zaczyna się w momencie kiedy Patrick zostaje poproszony o pomoc w rozprawieniu się ze stalkerem prześladuj...

Nowe recenzje

Książka Ktoś tu kłamie

Hejka! Co ciekawego czytacie w weekend? W ostatnim czasie skończyłam czytać najnowszą książkę Jenny Blackhurst "Ktoś ...

Książka Kobieta na krawędzi

Jakie motywy w thrillerach lubicie najbardziej? Mnie zawsze przyciąga tematyka macierzyństwa i rodziny, więc chętnie si...

Książka Prawda i kłamstwa

Śmierć ukochanego ojca - cios w samo serce, myślała, że już nic gorszego nie może ją spotkać. Ale Amy Wonter jeszcze ni...

nakanapie.pl
{} {} {}
O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2020 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe
{}