Walka sylfa recenzja

Magiczne świat Sylfów

Autor: ·3 minuty
2012-08-18
Skomentuj
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!
Sylfy to potężne, magiczne istoty. Pochodzące nie z tego świata, magiczne stworzenia, które potrafią przybrać dowolny kształt. Sylfy dzielą się na sylfy powietrzne, wodne, ogniste, ziemne, uzdrowiciele, wojownicze i wiele innych. Jednak najniebezpieczniejsze są sylfy wojownicze. Obdarzone niesamowitą siłą pałają nienawiścią do wszystkich mężczyzn. Jednak to im muszą służyć. Mają niesamowity męski urok, który powala każdą kobietą na kolana... Żyją na świecie siejąc nienawiść, jednak pragną kobiety. Pragną swojej królowej.

"Devon miał nadzieję, że sylf też go zignoruje. Niestety, nie miał aż tyle szczęścia. Płonące pod hełmem oczy wpiły się w jego twarz. (...) Devon poczuł nienawiść bijącą od jego postaci."*

By mężczyzna mógł okiełznać wojowniczego sylfa, musi złożyć na ołtarzu ofiarę w postaci dziewczyny, którą zabija w momencie pojawienia się sylfa. Król Alcor pragnął by jego syn wreszcie zdobył takiego sylfa.
Dziewczynę, Solie znaleziono w nocy, gdy uciekała do swojej ciotki. Mężczyźni porwali ją, zawieźli do króla, przymocowali ją do ołtarzu i wszystko było gotowe. Nie przeszukali jednak dokładnie dziewczyny. Trzymała ona spinkę z nożykiem w kształcie motyla. Podczas gdy odbywała się ceremonia, dziewczyna uwolniła się, zabiła syna króla, a sama zdobyła sylfa, którego nazwała 'Hejty'. Wszystko skończyłoby się szczęśliwie, gdyby król Alcor nie wściekł się i kazał zgładzić dziewczynę razem z tym sylfem. Od tego momentu zaczął się szalony pościg za tą dwójką, przewodził nim Leon razem ze swoim sylfem - Ril'em.
W między czasie dziewczynę z Hejtym połączyło głębokie uczucie. Odkryto prawdę, że sylfy wojownicze naprawdę przychodzą na nasz świat dla kobiet. A koniec książki przypieczętowała wojna w której sylfy broniły swojego roju.

" - Dlaczego jesteś dla mnie taki cholernie dobry?
- Bo umrzesz, jeśli cię tu zostawię; nie każdy na tym świecie to podła świnia."**


L.J. McDonald jest angielską pisarką. Powieścią "Walka Sylfa" rozpoczyna świetną serię o niesamowitych istotach. "Walka Sylfa" ma w sobie wątki fantastyczne, przygodowe, a nawet miłosne. Z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że jest to wspaniała książka, jednak mimo to czegoś mi tu brakowało.
Zacznę najpierw od stylu autorki. Lekki, przyjemny w czytaniu a książkę czyta się dosyć szybko. Powieść podzielona na rozdziały, prolog i epilog. Cała historia napisana jest w narracji trzecioosobowej. Jak dla mnie jest to dobry pomysł bo akcja książki rozgrywa się w różnych miejscach. Znajdziemy tutaj opisy krajobrazów, walk, bitw czy nawet sceny erotyczne. Czasami występowały jakieś zabawne sytuacje, czy dialogi i wtedy szczerze się śmiałam. Rozbawiał mnie młody i szalony Hejty, czy taki poważny, czasami uroczy podrywacz jak Maczuga. Nie zabrakło tutaj prawdziwej miłości pomiędzy Solie a Hejty. Naprawdę kibicowałam tej parze, a gdy w końcu wszyscy zaakceptowali ich to ta para wydawała się jeszcze bardziej urocza.
Nie ukrywam "Walka Sylfa" bardzo mi się spodobała. Od pierwszych stron uważnie czytałam i chłonęłam każde słowo. Akcja książki toczyła się dosyć szybko i nie było żadnych niepotrzebnych zwolnień. Wszyscy bohaterowie byli cudowni, ale tak najbardziej polubiłam sylfa - Hejty. Myślę, że wam też przypadłby on do gustu. Inne postacie również był świetne. Denerwował mnie Jasar i cieszę się, że Maczuga się go w końcu pozbył. Niezbyt oryginalne imiona autorka nadała tym sylfom, jednak doskonale do nich pasowały. Od początku książki akcja toczyła się świetnie, jednak z całej książki nie podoba mi się koniec. Ril jednak żyje, ale jest nieszczęśliwy, cały rój przeprowadził się z powrotem do Iłowego Płaskowyżu... Zakończenie niby szczęśliwe, ale jakbym miała przeczucie, że w kolejnej części stanie się coś złego. Sama nie jestem pewna. Po kolejną część jednak z wielką chęcią sięgnę.

"Hejty. Nadała mu imię. Dźwięk rozbrzmiewał w jego umyśle, wiążąc go z tą kobietą. Niesamowite, być z kimś związanym... być czyjąś własnością."***

Podsumowując, książka jest naprawdę świetna i powinna się wam spodobać. Znalazłam w niej kilka literówek, ale to nie powinno za bardzo wam przeszkadzać. Niesamowite historia, cudowne postacie. Zakończenie być może wam się spodoba. Każdy ma inny gust. Polecam wszystkim, chociaż jest to książka bardziej młodzieżowa.

*cytat z książki, strona: 10.
**cytat z książki, strona: 123.
***cytat z książki, strona: 25.
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Walka sylfa
Walka sylfa
L.J. McDonald
8.2/10

Romantyczna opowieść o baśniowym świecie i zakochanych z dwóch stron magicznego portalu Są obdarzeni niszczącą siłą i nieodpartym męskim urokiem. Lecz każdy z nich marzy tylko o jednym: aby znaleźć t...

Komentarze
Walka sylfa
Walka sylfa
L.J. McDonald
8.2/10
Romantyczna opowieść o baśniowym świecie i zakochanych z dwóch stron magicznego portalu Są obdarzeni niszczącą siłą i nieodpartym męskim urokiem. Lecz każdy z nich marzy tylko o jednym: aby znaleźć t...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Cała historia zaczyna się od momentu, gdy Soli ucieka z domu nie chcąc ożenić się z mężczyzną wybranym jej przez ojca. Dziewczyna zostaje porwana i dowiaduje się, że będzie przynętą dla wojowniczego s...

@Gumciobook @Gumciobook

„Walka sylfa” to książka po której przeczytaniu pozostaje ona na długo w pamięci. Gdy skończyłam książkę, na którą tak czekałam, żeby ją nareszcie przeczytać długo tkwiła mi w pamięci. Świat w jakim p...

@WonderfilLife @WonderfilLife

Nowe recenzje

Skradziona tożsamość
SKRADZIONA TOŻSAMOŚĆ
@marcinekmirela:

"Miałam wrażenie, że odpłynęłam. Nieprzyjazna nam rzeczywistość została zastąpiona rajem, w którym oboje się ...

Recenzja książki Skradziona tożsamość
Cherub
Emocjonalny Rollercoaster
@niepoczytalna_:

"Piętno" sprawiło, że niesamowicie wciągnęłam się w tę historię i, jak widać, zostałam na dłużej. Dawno żadna seria nie...

Recenzja książki Cherub
Sedno
Życie zastępcze czyli prawie martwy ale wciąż ż...
@Malwi:

„Kto jest bez winy, niechaj pierwszy rzuci kamień. Odważysz się?” Ta myśl towarzyszyła mi podczas lektury „Sedna” Mark...

Recenzja książki Sedno
© 2007 - 2024 nakanapie.pl