WYBÓR REDAKCJI

Recenzja książki Dłoń Króla Słońca

Między młotem a kowadłem

Autor: @maitiri_books_2 ·3 minuty
2022-08-15 2 komentarze 7 Polubień
Intrygujący tytuł, opis zapowiadający ciekawą historię, cudna okładka i pięknie zdobione brzegi. Czy potrzeba czegoś więcej, aby chcieć sięgnąć po tę opowieść? Nie potrzeba. I dobrze, bo zawartość okazuje się równie zachwycająca. O tym, że książka jest debiutem autora dowiedziałam się już po jej przeczytaniu. I było mi ciężko w to uwierzyć, bo nic, naprawdę nic na to w trakcie nie wskazuje. Jego styl jest dojrzały i nienaganny, a snuta ustami głównego bohatera opowieść jest przemyślana, wielowarstwowa, szczegółowa i zdecydowanie niesztampowa. Tak samo zresztą jak główny bohater, rozdarty między ojcem i babką, którzy pragną dla niego czegoś innego, między służbą Cesarzowi a ruchem oporu, między niebezpieczną ambicją a żądzą zemsty, między lojalnością wobec jednej ze stron a zdradą, między tym, co podpowiada serce a rozsądkiem i poczuciem bezpieczeństwa. Słowem, chłopak jest między młotem a kowadłem. Powieść jest przepełniona przemyśleniami na temat moralności i wspomnianej już lojalności, a także wielu innych spraw, a z powodu narracji pierwszoosobowej mamy możliwość przyjrzeć się tym przemyśleniom z bliska, poznać motywy działania bohatera, jego rozterki (a ma ich sporo), towarzyszyć mu w trudnej drodze do odnalezienia siebie. Bo tego właśnie szuka Wen Olcha. Swojej własnej drogi. Nie chce podążać czyimiś ścieżkami, nie chce spełniać cudzych marzeń. Ma swoje marzenia i szuka sposobu, aby móc podążyć własną drogą.

Wen Olcha znany także jako Głupi Kundel to chłopiec o dwóch imionach, z podwójnym pochodzeniem. Ze strony ojca jest potomkiem Sienieńczyków, ze strony matki płynie w nim nayeńska krew. Bliscy mają wobec niego duże wymagania. Od dziecka chłopak jest przygotowywany przez ojca do tego, aby stać się wysokim rangą urzędnikiem, albo nawet Dłonią Cesarza i służyć cesarstwu z oddaniem. Babka z kolei nie tylko stara się go namówić, aby dołączył do buntowników, uczy go też nayeńskich tradycji i zakazanej magii. Przez to, że każda ze stron kładzie mu do głowy co innego i każda chce, aby podążył wyznaczoną przez nich ścieżką, chłopak nie wie, kim jest i kim chce być. Ma totalny mętlik w głowie, a to jego rozchwianie emocjonalne i brak decyzyjności po jakimś czasie może męczyć. Denerwuje też fakt, że młodziak podejmuje mnóstwo nietrafionych decyzji. Jednak to wszystko można złożyć na karb jego wieku. Powieść podzielona jest na cztery części, w których przedstawione zostały kolejne etapy życia chłopca. Dzięki temu doskonale widać, jak ogromną przemianę przechodzi. Uczy się na własnych błędach, poszukując swojego miejsca w świecie, zaczyna rozumieć coraz więcej, aż w końcu powoli dojrzewa do podjęcia decyzji, które będą dobre dla niego. To bardzo dobrze wykreowana postać, nawet, jeśli momentami irytuje. Równie ciekawi są bohaterowie poboczni, od razu zaskarbiają sobie sympatię czytelnika, a czasem przyciągają nawet większą uwagę niż główny bohater. Atutem powieści, poza genialną i drobiazgową konstrukcją świata, jest czerpanie podczas jego tworzenia z azjatyckiej kultury. Ponieważ każdy naród posługuje się w powieści innym rodzajem magii, mamy w niej do czynienia z kilkoma systemami magicznymi, z których każdy jest złożony i oryginalny. Bardzo spodobało mi się przedstawienie w tej książce magii i z niecierpliwością czekam na kolejny tom, aby móc zgłębić jej tajniki. Czekam również dlatego, że chociaż w większości akcja była raczej stonowana (poza kilkoma zwrotami akcji w trakcie, kiedy zdecydowanie przyspieszała), przez co wyraźnie było widać, że powieść jest wprowadzeniem do świata, końcówka jest oszałamiająca. I każe niecierpliwie wyczekiwać kontynuacji.

„Dłoń Króla Słońca” to oryginalna, niesztampowo podana i barwna opowieść, która wciąga mimo mało dynamicznej akcji, która porusza istotne kwestie i dostarcza niebanalnej rozrywki. Powieść okazała się naprawdę przyjemną lekturą, a zakończenie sprawiło, że zapragnęłam jak najszybciej sięgnąć po kolejną część. Serdecznie polecam!

We współpracy z Wydawnictwem Fabryka Słów.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2022-08-13

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Dłoń Króla Słońca
Dłoń Króla Słońca
J.T. Greathouse ...
7.4/10
Cykle: Pact & Pattern, tom 1, Kroniki Olchy, tom 1
Kiedy wszyscy chcą, żebyś był spełnieniem ich oczekiwań, tym czego pragniesz najmocniej jest odnalezienie swojej drogi i życie według własnych zasad. Nazywam się Wen Olcha. Nazywam się też Głupi K...
Komentarze
@Kari
@Kari · 27 dni temu
Po przeczytaniu twojej opinii "Dłoń króla słońca" wydaje się arcydziełem jedynie z zewnątrz. Te schematy w gatunku fantasy stają się już powoli nudne :(
× 1
@maitiri_books_2
@maitiri_books_2 · 27 dni temu
Zależy dla kogo. Mnie nie nudzą, a na pewno nie w tej powieści. Jeśli autor odpowiednio je wykorzysta, może powstać coś oryginalnego. Nie oczekiwałam, że książka będzie arcydziełem. To wprowadzenie do cyklu, zapoznanie ze światem. W moim odczuciu wystarczająco dobre. Z zewnątrz również nie jest to arcydzieło, chociaż książka przyciąga wzrok. Jest ładnie, estetycznie wydana. A te kolorowe brzegi są świetnym dodatkiem, szczególnie docenianym przez takie okładkowe sroki jak ja :)
@Kari
@Kari · 26 dni temu
W takim razie bardzo się cieszę, jednak dla mnie jako wymagającej czytelniczki to niestety za mało :(
× 1
@maitiri_books_2
@maitiri_books_2 · 25 dni temu
Oczywiście rozumiem. Każdy z nas lubi coś innego i ma inne wymagania, co jest jak najbardziej zrozumiałe i w porządku :)
× 1
@nordic.spirit
@nordic.spirit · około 2 miesiące temu
Muszę przeczytać! Dzięki za recenzję :)
× 1
@maitiri_books_2
@maitiri_books_2 · około 2 miesiące temu
Czytaj koniecznie :) Naprawdę dobra lektura. Chociaż sama wolę znacznie bardziej dynamiczne powieści, ta mnie wciągnęła czymś zupełnie innym. No ma to coś :)
× 1
Dłoń Króla Słońca
Dłoń Króla Słońca
J.T. Greathouse ...
7.4/10
Cykle: Pact & Pattern, tom 1, Kroniki Olchy, tom 1
Kiedy wszyscy chcą, żebyś był spełnieniem ich oczekiwań, tym czego pragniesz najmocniej jest odnalezienie swojej drogi i życie według własnych zasad. Nazywam się Wen Olcha. Nazywam się też Głupi K...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Magia, ach ta magia... Iluż to już literackich bohaterów stało się za jej sprawą wielkimi, iluż skończyło marnie, a jeszcze inni zatracili się w pogoni za nią do tego stopnia, iż popadli w szaleństw...

@Uleczka448 @Uleczka448

Pozostałe recenzje @maitiri_books_2

7736 km. Pomiędzy Koreą Południową a Polską
Tak blisko, a jednak daleko..

Mijin Mok to Koreanka, która do Polski przyjechała na chwilę, a została na dłużej. Ukończyła filologię polską, marketing kultury i nauczanie języka koreańskiego na uniwe...

Recenzja książki 7736 km. Pomiędzy Koreą Południową a Polską
Być tak naprawdę
Mądra i piękna!

„Być tak naprawdę” jest debiutem literackim Marianny Gierszewskiej – aktorki, coacha systemowego, mamy i działaczki na rzecz stomików. Kiedy ktoś, choćby przypadkowo rz...

Recenzja książki Być tak naprawdę

Nowe recenzje

Sekret sióstr
Siostrzane tajemnice.
@maciejek7:

Na początku przyznam, że Lucinda Berry zachwyciła mnie książką "Idealne dziecko", dlatego chętnie sięgnęłam po thriller...

Recenzja książki Sekret sióstr
O zmierzchu
Przeszłość poprzedniego pokolenia niczym karma ...
@sanaecozy:

Przeszłość poprzedniego pokolenia stała się przekleństwem i niczym karma ukształtowała teraźniejszość młodych. Ciekaw...

Recenzja książki O zmierzchu
Miłość ma smak halloumi
Miał być pyszny, gorący romans…
@czytelniczk...:

Freya uwielbia gotować. Pracuje w restauracji, ale nie czuje się doceniana. Kiedy jej autorskie danie zostaje wprowadzo...

Recenzja książki Miłość ma smak halloumi
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl