Kiki Man Ray recenzja

Muza dla gigantów sztuki.

Autor: @Mania.ksiazkowaniaa ·1 minuta
2024-05-18
Skomentuj
3 Polubienia
Kiki de Montparnasse była prawdziwą ikoną swojej epoki. Była nie tylko modelką, ale również aktorką, piosenkarką kabaretową i malarką. Jej nieprzeciętna osobowość, magnetyzm i charyzma przyciągały uwagę zarówno artystów, jak i intelektualistów. Była muzą dla gigantów sztuki.

Mark Braude z niezwykłą precyzją i wrażliwością, kreśli portret artystki, ukazując ją nie tylko jako obiekt artystycznej fascynacji, ale także jako pełnowartościową i silną kobietę, która potrafiła wywalczyć swoje miejsce w zdominowanym przez mężczyzn świecie sztuki. Ukazuje ją jako osobę z krwi i kości, z jej pasjami, słabościami i niezwykłą determinacją.

Jednym z największych osiągnięć autora w tej pozycji jest sposób, w jaki rzuca on wyzwanie naszym utartym wyobrażeniom o artystach i ich muzach. Książka jest pełna kontrastów i napięć, które sprawiają, że jest ona niezwykle wciągająca. Z jednej strony mamy bowiem do czynienia z historią pełną romantyzmu i namiętności, z drugiej zaś z brutalną rzeczywistością życia artystów, którzy często borykali się z biedą, uzależnieniami i problemami psychicznymi.

Autor pokazuje, że Kiki nie była jedynie biernym obiektem męskiej fascynacji, ale aktywnie uczestniczyła w życiu artystycznym Paryża. Jej obrazy, rysunki i teksty stanowią ważny element dziedzictwa artystycznego tamtej epoki. Autor podkreśla również jej rolę jako feministki, która walczyła o prawa kobiet i ich miejsce w świecie sztuki.

Historia ta jest także cennym źródłem wiedzy o paryskiej awangardzie i życiu artystycznej bohemy. Dzięki szczegółowym opisom i licznym anegdotom czytelnik może poczuć atmosferę tamtych lat i zrozumieć, jak wielki wpływ miała Kiki de Montparnasse na swoich współczesnych. Jest to hołd dla niezwykłej kobiety, której niesamowite życie i magnetyzująca osobowość wciąż inspirują i zachwycają.

Mark Braude stworzył wyjątkową opowieść, która pozwala nam spojrzeć na historię sztuki nowoczesnej z zupełnie nowej perspektywy. Kiki de Montparnasse dzięki tej książce, przestaje być jedynie tłem dla wielkich artystów, stając się pełnoprawną bohaterką, której życie i twórczość zasługują na uwagę i uznanie. Przypomina nam też, że za każdą wielką sztuką stoi człowiek – z jego marzeniami, pasjami i trudnościami.

Moja ocena:

× 3 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Kiki Man Ray
Kiki Man Ray
Mark Braude
8/10

Kiki de Montparnasse, która naprawdę nazywała się Alice Ernestine Prin, to jedna z bardziej barwnych postaci Paryża lat dwudziestych XX wieku. Była aktorką, piosenkarką kabaretową, i malarką, ale prz...

Komentarze
Kiki Man Ray
Kiki Man Ray
Mark Braude
8/10
Kiki de Montparnasse, która naprawdę nazywała się Alice Ernestine Prin, to jedna z bardziej barwnych postaci Paryża lat dwudziestych XX wieku. Była aktorką, piosenkarką kabaretową, i malarką, ale prz...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Pozostałe recenzje @Mania.ksiazkowaniaa

Schiaparelli
Ekscentryczka w świecie mody.

„W trudnych czasach moda jest zawsze skandaliczna” Zanurzając się w historię tej niezwykłej projektantki, początkowo nie wiedziałam o niej absolutnie nic. Była dla mnie...

Recenzja książki Schiaparelli
Smaran. Kolory Indii
Podróż pelna ciekawości.

Sięgając po książkę spodziewałam się, że trafię na poradnik w stylu National Geographic, pełen suchych faktów, szczegółowych opisów geograficznych i historycznych oraz p...

Recenzja książki Smaran. Kolory Indii

Nowe recenzje

Kiedy zacznie mówić
Pierwsze słowa
@dominika.na...:

Jednym z ważniejszych kroków milowych w rozwoju dziecka są pierwsze słowa. A potem kolejne i w końcu całe zdania. Rodzi...

Recenzja książki Kiedy zacznie mówić
Kłamstwa mojej żony
Kłamstwa mojej żony
@promyk1:

Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Doroty Glica. I bardzo udane. Jest to bardzo poruszająca, wciągająca hist...

Recenzja książki Kłamstwa mojej żony
Miasto gasnących świateł. Równonoc
W pogoni za seryjną morderczynią
@karolak.iwona1:

Przeczytałam III tom serii Miasto Gasnących Świateł: "Równonoc", bez znajomości poprzednich części: "Mgły" i "Burzy", c...

Recenzja książki Miasto gasnących świateł. Równonoc
© 2007 - 2024 nakanapie.pl