Recenzja książki Bliżej niż myślisz

Najciemniej pod latarnią

Autor: @Zaczytane_koty ·{}1 minuta
{} 2021-09-24 {} Skomentuj {} 3 Polubienia
Przeglądając Instagram czy popularne strony związane z książkami, co rusz napotykałam książkę: Bliżej niż myślisz. Nie raz miałam poczucie, że otworzę lodówkę i zobaczę w niej ciemną okładkę. Zewsząd docierały do mnie głosy polecające tę pozycję. A hasła: musisz to przeczytać, to najlepsza książka, zakończenie wbija w fotel, tym utwierdzały mnie w przekonaniu, że warto po nią sięgnąć. I samemu sprawdzić, o co tyle szumu.

Motyw znany i uwielbiany przez wszystkich czytelników. Młoda kobieta bardzo mocno poturbowana przez życie odnajduje swoją bezpieczną przystań w Gdyni. Zakłada pensjonat i próbuje zacząć wszystko od nowa. Z dala od wspomnień i despotycznej matki. Do czasu aż na hotelowej kamerce dostrzega mężczyznę wynoszącego zwłoki kobiety. Jej spokój runie niczym domek z kart. Zaczyna się walka z demonami na śmierć i życie.

Po tak intrygującej zapowiedzi skusiłam się tę opowieść. Uwielbiam powroty do przeszłości. Nierozwiązane sprawy przed wielu lat, które kładą się cieniem na życie książkowych bohaterów. Niestety w swojej fascynacji zostałam szybko sprowadzona na ziemię i to w dość brutalny sposób.

Pierwsza połowa to istna droga przez mękę. Miałam wrażenie, że czytam pamiętnik jakieś głupiutkiej nastolatki. Kwieciste opisy biją na głowę, te z popularnej lektury Orzeszkowej. Zero potrzebnej treści tylko plastyczne wyobrażenie głównej bohaterki. Jakby tego było mało, czytelnik zapoznaje się z całym życiorysem kobiety. Tak jak pisałam, lubię ten motyw, ale tutaj jest go zdecydowanie za dużo. Nie raz miałam wrażenie, że czytać opowieść w stylu kiedyś to było, kiedyś moje życie było inne. Jednym słowem co za dużo to niezdrowo.

Dopiero w drugiej części lektura przeskoczyła na dobre tory. Zmieniła bieg o 180 stopni. Zaczęło się coś dziać, choć nie zabrakło błędu merytorycznego. Każdy miłośnik Gdańska wie, że Zaspa nie leży blisko Podwala. Zaskoczenie zaskakujące, choć po nitce do kłębka można było dojść kto jej mordercom.

Nie jest to zła ani dobra książka. Raczej taka przeciętna. Czy sięgnę po kolejne książki autorki. Myślę, że tak, może będzie lepiej.

Moja ocena:

{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2021-08-30

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Bliżej niż myślisz
Bliżej niż myślisz
Ewa Przydryga
{}7.1/10
„ Wciągający, zaskakujący, mocny! Na taki polski thriller czekali czytelnicy ” ~ Newsweek Polska Nika Wermer, właścicielka niewielkiego pensjonatu w Gdyni, wierzy, że była świadkiem morderstwa. Kobi...
Komentarze
Bliżej niż myślisz
Bliżej niż myślisz
Ewa Przydryga
{}7.1/10
„ Wciągający, zaskakujący, mocny! Na taki polski thriller czekali czytelnicy ” ~ Newsweek Polska Nika Wermer, właścicielka niewielkiego pensjonatu w Gdyni, wierzy, że była świadkiem morderstwa. Kobi...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Zobacz inne recenzje

Najczęściej staram się zaczynać przygodę z nowym dla mnie autorem od pierwszej jego książki. W przypadku Ewy Przydrygi zrobiłam jednak zupełnie odwrotnie, zgodnie z sugestią samej Autorki. I choć "Bl...

@zaczytanaangie @zaczytanaangie

Kolejna z powieści Ewy Przydrygi po którą sięgam to kolejny thriller. Opis po stronie wydawcy jest bardzo zachęcający, a jak jest naprawdę z tą powieścią ? Nika - właścicielka niewielkiego pensjon...

@Anna_Szymczak @Anna_Szymczak

Pozostałe recenzje @Zaczytane_koty

Tajemnice suwalskiego jeziora
Las, wilkołaki i Szurpiły

Nowa praca, nowe możliwości. Tak właśnie myślała bohaterka książki Tajemnice Suwalskiego Jeziora. Praca w totalnej głuszy miała być tylko pracą. Zrobić swoje i wracać do...

{} Recenzja książki Tajemnice suwalskiego jeziora
Wenus umiera
Wenus się rodzi, Wenus umiera

Góry- ostoja spokoju, stabilności, a jednocześnie niesamowita potęga. Potrafią być nieprzewidywalne. Nie jeden i nie jedna się o tym boleśnie przekonali. Zostawiając nie...

{} Recenzja książki Wenus umiera

Nowe recenzje

Miasto gasnących świateł. Mgła
Takiej książki zdecydowanie brakowało na polski...
@naharis.szafir:

Gratuluje autorce niesamowitej odwagi, aby wprowadzić na rynek książkę z tak otwartą i szczerą reprezentacją LGBT+. Pod...

{} Recenzja książki Miasto gasnących świateł. Mgła
Poniedziałek zaczyna się w sobotę
Nauka radziecka nie takie zna przypadki.
@jatymyoni:

Miałam ochotę przeczytać „Piknik na skraju drogi” i udałam się do mojej przyjaciółki, która kocha fantastykę. Niestety ...

{} Recenzja książki Poniedziałek zaczyna się w sobotę
Kawa z kardamonem
Kawa z kardamonem
@mag-tur:

Zaintrygowana tytułem postanowiłam zapoznać się z pozycją pisarki, o której nie mam ani krzty wiedzy. Jak pisze, co pis...

{} Recenzja książki Kawa z kardamonem
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2021 nakanapie.pl