Recenzja książki Nauczycielka z Villette

Nauczycielka z Villette

@Lena173@Lena173 · 2013-02-25
Zakochałam się w okładce tej książki, chociaż wiem, że czasami bywa to naprawdę zgubne. Niestety w przypadku tej powieści, serce wzięło górę nad rozumiem i tym samym, przygarnęłam ją do swojej domowej biblioteczki. Czytelnicy mojego bloga wiedzą, że żywię ogromną słabość do powieści, które wchodzą w skład Czarnej Serii. I pomyśleć, że tak bardzo bałam się spotkania z trylogią Stiega Larssona, która wydawała mi się być dziwną i trudną do przejścia lekturą. Od tamtej pory minęło sporo czasu, a moja miłość do tego typu literatury, motywuje mnie do podejmowania kolejnych działań.

Lubiana przez wszystkich mieszkańców Villette, Jeanne Demaret, zostaje potrącona przez rozpędzony samochód. W bardzo krótkim czasie na miejsce zdarzenia przybywa karetka, która ma w planach zabrać kobietę do jednego z pobliskich szpitali. Nim jednak udaje im się ruszyć, dochodzi do zatrzymania pracy serca i poszkodowana umiera. Komisarz miejscowej policji ma podstawy sądzić, że zbrodnia została wcześniej zaplanowana i należałoby o tym poinformować sędzie śledczego z Pałacu Sprawiedliwości. Czy Martine Poirot uda się rozwiązać zagadkę potrącenia Jeanne? Kim jest potencjalny zabójca i dlaczego zdecydował się zaatakować nauczycielkę w biały dzień? Jakie tajemnice wyjdą na jaw w trakcie prowadzenia śledztwa? Czy w Villette dojdzie do kolejnych napaści?

"Nauczycielka z Villette" to powieść, która strasznie mnie zaciekawiła i sprawiła, że nie byłam w stanie zamienić ją na żadną inną. Było to dla mnie co najmniej dziwne, bo zazwyczaj nie miałam problemu z jednoczesnym czytaniem kilku utworów, a tutaj spotkała mnie taka o to niespodzianka. Muszę przyznać, że Ingrid Hedström mile mnie zaskoczyła i nie mogę się doczekać kolejnej powieści, która w niezwykle intrygujący sposób opowie mi o dalszych losach Martin Poirot i jej współpracowników. Cieszę się, że było mi dane przeczytać ten utwór, bo dzięki temu dowiedziałam się wielu intrygujących rzeczy, które miały miejsce w przeszłości i o których niewiele się mówi. Może to dziwne, ale takie właśnie powieści cenię sobie najbardziej. Uwielbiam, gdy autorzy angażują się w pisane przez siebie utwory i oferują nam coś więcej, niż wyssane z palca dyrdymały, które niewiele mają wspólnego z prawdziwym życiem, a których na polskim rynku wydawniczym jest naprawdę dużo. Niewątpliwie są nam one potrzebne, jednak dużo chętniej sięgam po pozycje literackie, które posiadają w sobie rzetelne informacje na jakiś temat. Dzięki temu czerpię przyjemność nie tylko z interesującej z lektury, ale i ze zdobywanej na bieżąco wiedzy.

Ingrid Hedström to niezwykle obiecująca pisarka, która jest w stanie wiele osiągnąć. Mam nadzieję, że będę miała okazję zapoznać się z dalszymi losami bohaterów tej książki, ponieważ bardzo ich polubiłam i jestem niemalże pewna, że pozostanie tak już do samego końca. "Nauczycielka z Villette" to utwór, który rozgrywa się na kilku płaszczyznach, a jego autorka skupia się również na wydarzeniach z przeszłości. To właśnie w 1961 roku doszło do tragicznego w skutkach pożaru, w którym zginęło kilkadziesiąt osób. Czy miał on jednak jakiś związek ze śmiercią Jeanne Demaret? Odpowiedzi na te wszystkie pytania odnajdziecie w książce. Gorąco Was zachęcam do jej lektury i mam nadzieję, że wywrze ona na Was równie pozytywne wrażenie. Całość tej powieści czytało mi się dość przyjemnie, chociaż w porównaniu z innymi pozycjami literackimi, strasznie długo. Nie odczułam tego jednak w żaden sposób i z niecierpliwością oczekuję kolejnego spotkania z twórczością szwedzkiej pisarki. Tymczasem uciekam na spotkanie z Magnusem Zaar i jego "Nagim ambasadorem".

Wydawnictwo Czarna Owca, styczeń 2013
ISBN: 978-83-7554-412-1
Liczba stron: 304
Ocena: 7/10
Ocena @Lena173:
{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2013-02-25
Książka Nauczycielka z Villette
2 wydania
Nauczycielka z Villette
Ingrid Hedström
{}6.1/10
Ukochana przez wszystkich nauczycielka zostaje potrącona przez samochód. Kierowca ucieka z miejsca wypadku. Z zeznań świadków wynika, że to nie był przypadek. Dlaczego ktoś chciałby zamordować sześćdz...
Komentarze

Zobacz także

Kiedy słyszę o kryminałach, od razu kojarzą mi się one ze Skandynawią. Przeważnie co drugi tytuł na półce tego typu książek pochodzi z północy. I chociaż współcześnie na świecie pojawia się coraz w...

Pozostałe recenzje @Lena173

Książka Wszystkie moje mamy

Nie potrafię znaleźć odpowiednich słów na opisanie uczuć, które towarzyszyły mi podczas czytania tej niepozornej książec...

Książka Rywalki

Literatura młodzieżowa. Dla wielu dorosłych czytelników jest czymś nieosiągalnym i bynajmniej nie ma to związku z tym, ż...

Nowe recenzje

Książka Wspominając Kurta Cobaina. Biografia lidera Nirvany

Cobain jest legendą - trudno jednak stwierdzić czy to za sprawą ogromnego sukcesu po wydaniu przez Nirvanę w 1991 r. al...

Książka Natalia

„Natalia” kończy cykl „Damy i buntowniczki” Magdaleny Wali. Szkoda mi z jednej strony, z drugiej wiem, że „Trzeba wiedz...

Książka Uciekaj, ukryj się, walcz

"Uciekaj, ukryj się, walcz" W centrum handlowym w Portland wybucha strzelanina. Jest wiele osób śmiertelnych. Sześcioro...

nakanapie.pl
{} {} {}
O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2020 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe
{}