Pocztówka z Arles recenzja

Nic nowego

Autor: @WystukaneRecenzje ·2 minuty
2022-01-14
Skomentuj
7 Polubień
Regularnie mam tak, że przychodzą momenty, że nie chce mi się nic czytać, a później nagle nie mogę oderwać się i czytam jedną książkę za drugą. Ta niemoc czytelnicza dopadła mnie w okolicach świąt. Było dużo pracy, zamieszanie, nic nie szło swoim tempem i świat dosłownie oszalał. Po nowym roku na szczęście przeskoczyłam w tryb, który nazywam szkoda czasu na sen. A do tego przyjechało do mnie sporo zapowiedzi wydawniczych i aż mnie paliło, żeby je czytać. Jedną z nich jest "Pocztówka z Arles", na którą patrzyłam i patrzyłam i w końcu stwierdziłam, że teraz na nią kolej. A czy była warta uwagi?

Po opisie na okładce do głowy przyszło mi tylko jedno stwierdzenie: kryminał, to musi być kryminał. Czy to się sprawdziło?

Poznajemy głównego bohatera, Anioła. Pseudonim jakże dziwny, bo mężczyzna jest zabójcą. Cóż, skojarzeń może być cały ogrom, a tutaj dostajemy człowieka pracującego dla mafii. Zajmuje się czarną robotą, czyli ma sprzątać tych, którzy z jakiegoś powodu są już zbędni. Jak to często bywa, w przypadku takich ludzi, facet pracuje sam i nie wyobraża sobie, że miałby mieć wspólnika. No standard bym powiedziała. Co ciekawe, nie pragnie on domu, wielkiej willi i wydawania pieniędzy na drogie samochody, a wręcz przeciwnie, nie potrafi usiedzieć w jednym miejscu wmawiając sobie i innym, że ustala własne zasady i według nich żyje. Podobno też łamie kobiece serca, ale czy to aby nie jest tylko romanse? To zostanie zweryfikowane gdy mafia zejdzie na dalszy plan dla niebieskookiej piękności.

Na początku stwierdziłam, że to musi być kryminał, ale ostatecznie podczas czytania okazało się, że to powieść sensacyjna i idealnie nadawałaby się do nakręcenia filmu akcji. Problem polega tylko na tym, że to już było. Jasne, pewne elementy są inne, ale nie ma tu za grosz własnego pomysłu tylko lecenie utartym schematem. Nawet bohaterowie, mimo, że bardzo ich polubiłam, wydawali mi się dziwnie znajomi i to nie w ten pozytywny sposób, gdy się po prostu lubi i czuje pewnego rodzaju więź z każdym z nich, a niestety, jak bym już gdzieś ich widziała lub o nich czytała.

Mogę natomiast pochwalić tempo akcji, bo jest szybkie i bardzo dobrze oraz to, że autor nie rozciąga opisów niewiadomo po co i nie ciągnie się fabuła nudząc czytelnika. Ciężko tu złapać oddech, bo leci wszystko na łeb na szyję. Dla mnie to zaleta, choć pewnie nie dla wszystkich.

Podsumowując. Nie odkryjecie w tej książce nic nowego, a pewnie będziecie się domyślać jak się wszystko potoczy już na początku. Całość jest do przewidzenia, a szkoda. Mimo to, jeśli lubicie powieści, w które wplątana jest akcja, mafia, pościgi, śmierć, a tym wszystkim miłość, to polecam przeczytać i wyrobić sobie własne zdanie.

Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Novae Res.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2022-01-07
× 7 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Pocztówka z Arles
Pocztówka z Arles
Włodzimierz Malczewski
7.8/10

Miłość to największe ryzyko, jakie można podjąć w życiu Anioł jest brutalnym zabójcą, członkiem mafii, specem od mokrej roboty. Budzi respekt i strach, a jedno jego spojrzenie łamie kobiece serca....

Komentarze
Pocztówka z Arles
Pocztówka z Arles
Włodzimierz Malczewski
7.8/10
Miłość to największe ryzyko, jakie można podjąć w życiu Anioł jest brutalnym zabójcą, członkiem mafii, specem od mokrej roboty. Budzi respekt i strach, a jedno jego spojrzenie łamie kobiece serca....

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Anioł-zabójca, jeden z groźniejszych ludzi mafii, spec od mokrej roboty. Niesamowicie przystojny mężczyzna, który jednym spojrzeniem sprawia, że pod kobietami zaczynają uginać się nogi. Ma zamiar od...

@Zagubiona_w_swiecie_marze @Zagubiona_w_swiecie_marze

Anioł wybrał karierę w Mafii, jest egzekutorem, człowiekiem budzącym strach w innych. To jest jego życie, jego świat i nie zamierza nic zmieniać. Do czasu. Przypadek albo zrządzenie losu sprawiają, ż...

@mamazonakobieta @mamazonakobieta

Pozostałe recenzje @WystukaneRecenzje

Kości niezgody
Kości niezgody

Wolicie czytać serie czy historie zamknięte w jednym tomie? Wiem, że to pytanie pada dość często, ale czy umiecie odpowiedzieć jednoznacznie? U mnie królują serie, uwiel...

Recenzja książki Kości niezgody
Ptasznik
Ptasznik

Marek Stelar - czytacie, znacie, lubicie jego książki? Ja bardzo często po nie sięgam. W końcu to kryminały, które uwielbiam, a przy tym także polski autor, a jak wiemy ...

Recenzja książki Ptasznik

Nowe recenzje

Asymetria
„Asymetria”
@viney:

Po przeczytaniu tej książki mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony, jaka to była dobra lektura! A z drugiej jest ...

Recenzja książki Asymetria
Jedyne prawdziwe miłości
Idealne czytadło pod kołdrę :)
@deana:

Emma kilka lat wcześniej straciła ukochanego męża w wypadku samolotu. Był jej bratnią duszą, miłością życia, kimś z kim...

Recenzja książki Jedyne prawdziwe miłości
Opowieści z bagien. Zaśpiewaj dla mnie
Nietypiwa historia romantasy
@candyniunia:

Lubię sięgać po debiuty, często mają świeże spojrzenie i ciekawe tematy. Nie inaczej było i tym razem. Magdalena Kwie...

Recenzja książki Opowieści z bagien. Zaśpiewaj dla mnie
© 2007 - 2024 nakanapie.pl