Recenzja książki Szczęście małych rybek. Listy z Antypodów. O literaturze i nie tylko

O literaturze i nie tylko

@shczooreczek@shczooreczek · 2012-08-29
Gdy widzę książkę autotematyczną, z założenia traktującą o innych książkach, dzieje się ze mną coś dziwnego. Wpadam w zakupowe szaleństwo – już, teraz, natychmiast – muszę ją mieć. Mało tego – już, teraz, natychmiast, poza jakąkolwiek kolejką – muszę ją przeczytać.
Tak też stało się za sprawą publikacji Szczęście małych rybek, która w jakiś sposób całkowicie zdezorganizowała moje czytelnicze plany, ale która na tyle zawładnęła moimi myślami, że nie sposób mi się od niej uwolnić jeszcze długo po lekturze. Na półkę odłożyłam ją ponad tydzień temu i od tamtej pory nie sposób ubrać mi w słowa myśli towarzyszących czytaniu. Długopis rozgrzałam do czerwoności, a to za sprawą niezliczonej liczby cytatów, które uznawałam za niezwykle trafne, w sposób istotny dotykające mojego czytelnictwa i z jakichś przyczyn warte zapamiętania. Po krótkim czasie dałam sobie spokój – równie dobrze mogłabym zakreślić całą tę niepozorną książeczkę i cytować przy różnorakich okazjach. Przypuszczam, że tak rzecz będzie się miała z każdym książkowym molem, w którego ręce trafi ta pozycja.
Nie zdradzę wiele jeśli powiem, że na wolumin ten składają się felietony Simona Leysa (właściwie Pierra Ryckmansa), które ten publikował przez dwa lata na łamach „Magazine littéraire” oraz kilku innych, które ukazały się między innymi w „Écrivain”, „Nouvelle Reuve Française”, „Lire”. Nie zdradzę też wiele, jeśli powiem, że autor nie lubi się powtarzać i stara się o coś czym mi zaimponował – by w swoich tekstach dwa razy nie wracać do jednego tematu, by wciąż wwiercać się w nowe literackie przestrzenie i by szukać, szukać, szukać inspirujących materiałów do przemyśleń, doskonałych zarówna dla czytelnika pojedynczego felietonu, jak i całego zbioru.
Żeby jednak nam, molom książkowym, nie było za dobrze w czasie lektury, żebyśmy całkowicie nie popadły w zachwyt i odcięły się od świata na stałe – teksty są różnorodne i nie skupiają się jedynie na literaturze. Autor zna się na kulturze, cytuje, nie pozwala na rozleniwienie, utrzymuje odbiorcę w stanie permanentnej aktywności umysłowej. Bogactwo myśli, tytułów, do których warto zajrzeć, nazwisk, wobec których nie można przejść obojętnie. Lekka i błyskotliwa – taka jest.

Co tu dużo kryć – autor mnie w sobie rozkochał, już przeszukałam cały Internet by odnaleźć jakąkolwiek wzmiankę na jego temat, przeczytać jeszcze choć jedno słowo, które wyszło spod jego pióra. Lubię czytać teksty inteligentne, wymagające obycia, wiedzy teoretycznoliterackiej, ale też wszelkiej innej około literackiej, wymagające na czytelniku znajomość najważniejszych pisarzy oraz ich życiorysów. A takie jest właśnie Szczęście małych rybek. Moja mała literacka niespodzianka, która zasiada właśnie w gronie książek ulubionych, tych, do których się wraca, by zakosztować choć jednego wersu, by spokojnie zasnąć mając w głowie zdanie wartościowe i płynące prosto od osoby obdarzonej niewymiernym talentem.
Książka Szczęście małych rybek. Listy z Antypodów. O literaturze i nie tylko
Szczęście małych rybek. Listy z Antypodów. O literaturze i nie tylko
{}7/10
Niezwykły spacer po świecie literatury i sztuki, pozwalający niemal zajrzeć na chwilę do okien sławnych pisarzy i artystów. podglądamy burzliwe relacje pisarz-wydawca, zabawne dziwactwa i zaskakujące ...
Komentarze

Zobacz także

Szczęście małych rybek” to zebrany w jeden tomik zbiór felietonów, które ukazały się w latach 2005-2006 w „Le Magazine litteraire” – we francuskim miesięczniku literacko-kulturalnym. Autor to wykład...

Pozostałe recenzje @shczooreczek

Książka Drzewo migdałowe

Przejmująca lektura, pełna obrazów trudnych, widm wojny, zmasakrowanych ciał i skrajnej biedy. Konflikt jest tutaj jedyn...

Książka Na wysokim niebie

Do napisania czegokolwiek o tej książce zasiadałam już kilkakrotnie – każdorazowo bez efektu. Myśli kotłujące się w moj...

Nowe recenzje

Książka Judasz

O ile w debiutanckim tomie 'Tam, gdzie wyją szakale' przeszkadzał mi manieryzm i przesadzona nastrojowość, to w tym ost...

Książka Opowieść o miłości i mroku

To moja pierwsza książka w 2019 roku i bardzo udana lektura. Przełożyłam ją na początek kolejki ze względu na śmierć Oz...

Książka Dwie niedźwiedzice

W każdym razie, jeśli o mnie chodzi, to 'Dwie niedźwiedzice' są moim drugim spotkaniem ze współczesną prozą izraelską (...

nakanapie.pl
{} {} {}
O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2020 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe
{}