Recenzja książki Trochę większy poniedziałek

Och Poniedziałku

@Potania@Potania · 2014-08-19
Katarzyna Grochola jest bezapelacyjnie najpopularniejszą autorką polskiej literatury obyczajowej. Każda z jej książek zyskuje miano bestsellera, na który w pełni zasługuje. Wszystkie jej powieści poruszają szereg problemów życia codziennego: problem miłości, rozczarowania i przyjaźni, jednak każda z nich opowiada zupełnie inną historię.

„Trochę większy poniedziałek” jest książką wyróżniającą się spośród całego dorobku autorki, bo nie stanowi powieści, a zbiór opowieści/wspomnień samej Katarzyny Grocholi! Rzadko kiedy zgadzam się ze słowami zamieszczonymi na tzw. czwartej stronie okładki, ale w tym przypadku jest inaczej. Te oddają istotę całej książki: „(…) na każdy dzień tygodnia, na każdy miesiąc, na każdą porę i pogodę…”, idealna jako przerywnik od poważniejszej literatury, a także wspaniała na letni wieczór.

Tym razem Grochola urzeka nas zabawnymi historiami ze swojego życia i obserwacji, na końcu których pojawia się puenta wiążąca ze sobą opowieści tak, by czytelnik po lekturze doszedł do wniosku, że „Świat utkany jest z magicznych chwil, a piękno znajduje się na wyciągnięcie ręki”. Książka stanowi receptę na prawdziwe szczęście, które jest zawarte w każdej chwili ludzkiego życia, a często zostaje po prostu przeoczone. Uczy patrzeć i dostrzegać magię chwili, nawet jeśli ta początkowo przypomina zły omen, bo w gruncie rzeczy „Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło” i właśnie to powiedzenie przemawia przez ponad trzysta stron książki.

Największym atutem tej pozycji jest długość rozdziałów. Każdy z nich to zaledwie od dwóch do pięciu stron, co sprawia, że książkę czyta się szybko, przyjemnie i w każdej chwili można przerwać bez liczenia kartek. Jako że jest to zbiór opowieści, nie wymaga od czytelnika aktywnego zaangażowania w fabułę, więc idealnie nadaje się dla osób niemających czasu na czytanie. Niestety wierni miłośnicy twórczości Katarzyny Grocholi poczują zapewne niedosyt, ponieważ wiele z tych historii zostało wpisanych w fabułę wcześniejszych powieści autorki, co może sprawiać wrażenie „odgrzewanego kotleta”.

Książka nadaje się jako idealne podsumowanie twórczości autorki, jednakże na chwilę obecną takowy koniec nie został zapowiedziany. Mimo że nie jestem wielką miłośniczką twórczości Grocholi, to chętnie sięgam po jej kolejne powieści, przez które autorka napawa optymizmem swoich czytelników.

Spotkałam się z powiedzeniem, że raz przeczytana Grochola skutkuje kompletem jej powieści i coś w tym jest, ponieważ u mnie zaowocowało to stworzeniem oddzielnej półki dla jej twórczości. Dlatego, Drogi Czytelniku, jeżeli jest to pierwsza książka, po którą sięgniesz, to bądź przygotowany na to, że na jednej się nie skończy. A samej autorce „puszczam oko” w oczekiwaniu na szkarłatne drzwi.

Uznanie i podziw należy się również za zakończenie książki, które wypadło fenomenalnie, a datuje się je na okres lutego 2007 roku:

"Tam, gdzieś w świecie, na pewno jest lepiej, cieplej, bezpieczniej. Może są większe możliwości, może bardziej cię szanują, może znajdziesz pracę i jeszcze wystarczy ci na życie i na mieszkanie, i na samochód. Może twojej rodzinie będzie lepiej, bo jej pomożesz. Ale przecież tęsknota będzie zawsze wpisana w twoje życie. Bo każdy wybór eliminuje coś, czego nie wybrałaś. I może cię trzymać do końca życia w okowach takiego "a co by było gdyby". Niech cię to nie truje.
Powodzenia, gdziekolwiek jesteś i cokolwiek robisz"*
Data przeczytania: 2014-08-19
Książka Trochę większy poniedziałek
Trochę większy poniedziałek
Katarzyna Grochola
{}7.7/10
Ma na imię Kasia – walczy z nieustannym pośpiechem, nową dietą, nadmiarem pracy, brakiem pieniędzy i niesfornym psem. Dręczą ją problemy natury uczuciowej i te mniejsze, jak cieknący kran czy rozbita ...
Komentarze

Zobacz także

Trochę większy poniedziałek co to takiego? O co chodzi z tym poniedziałkiem? Czym teraz zaskoczy nas Katarzyna Grochola? No właśnie. Miałam już okazje zapoznać się z twórczością tej autorki. Muszę szc...

Chyba nikomu nie muszę przedstawiać Katarzyny Grocholi. Jej powieści doczekały się ekranizacji – mowa tutaj o ,,Ja Wam pokażę”, czy ,,Nigdy w życiu”, które mnie niezmiernie bawiły podczas ich oglądani...

Pozostałe recenzje @Potania

Książka To niemożliwe

Nazwisko Danielle Steel nie powinno być nikomu obce, zwłaszcza biorąc pod uwagę jej dorobek ponad osiemdziesięciu książe...

Książka Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął

"Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął"... skoro zniknął to właściwie w czym problem? Być może chodzi tu o fakt...

Nowe recenzje

Książka Pierwszy rok

Uwielbiam fantastykę, dlatego książki z serii Czarny Mag, są pozycją obowiązkową w mojej liście "Do przeczytania". Po p...

Książka Psychopata

Przy Olku Maja postanawia zapomnieć o przeszłości i z nadzieją spojrzeć w przyszłość. Przy swoim komisarzu bowiem czuje...

Książka Wyrwa

Bardzo często śmierć bliskiej osoby pozostawia w tych, którzy zostali wyrwę, a część osób nie mogąc się pogodzić ze str...

nakanapie.pl
{} {} {}
O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2020 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe
{}