Recenzja książki Taniec ze smokami.

Pierwszy Taniec

@littlecuteangel @littlecuteangel · 2014-07-31
„Taniec ze smokami” był nieco spontanicznym zakupem, kiedy będąc jeszcze na książkowo-serialowej fali wywołanej tym, że akurat mogliśmy się delektować kolejnymi odcinkami „Gry o tron”, a ja całkiem niedawno skończyłam „Ucztę dla Wron”, znalazłam tę książkę po bardzo promocyjnej cenie.
Bardzo chciałam się dowiedzieć, jak potoczyły się dalsze losy moich ulubionych (i tych nielubianych) bohaterów. Ale prawdę powiedziawszy Pierwszy Taniec nie zaspokoił mojej ciekawości.

W tej części pan Martin – tak jak obiecał – skupia się na losach bohaterów porzuconych w „Uczcie dla Wron”.

Tyrion Lannister, po zamordowaniu ojca i ucieczce z Królewskiej Przystani, znalazł niespodziewaną pomoc u Illyria Mopatisa. Naturalnie karzeł nie ufa grubemu magistrowi (w sumie – nikomu nie ufa), ten jednak okazuje mu przyjaźń i wysyła go ze specjalną świtą jako wsparcie dla Daenerys, po której wszyscy oczekują, że niedługo ruszy na podbój Siedmiu Królestw. Przy okazji Tyrion odkrywa, że oto w ukryciu żyje ktoś, kto ma do tronu Westeros większe prawa niż Smocza Królowa.

Skoro już o Daenerys mowa – biednej dziewczynie nie jest łatwo. Próbuje sprawować w Meereen rządy po swojemu, jednak mieszkańcy burzą się przeciwko pogwałceniu ich starych praw (zwłaszcza bogaci mieszkańcy), a w ukryciu działają spiskowcy. Dodatkowe zagrożenie stanowią siły innych miast, które pragną wykurzyć Dany z Zatoki Niewolniczej. Miasto podupada, handel zamiera. Nawet smoki zdają się być przeciwko swej Matce – Drogon uciekł, pozostał po nim tylko trup małego dziecka.

Jon Snow tymczasem zmaga się na Murze z trudnym życiem Lorda Dowódcy. Wielu Czarnych Braci nie jest zachwyconych jego rządami i „przyjaźnią” ze Stannis’em. Wielu dzikich osiedliło się w pobliżu Muru, wielu stało się poplecznikami Nocnej Straży i chociaż obu stronom nie bardzo się to podoba, Snow zdaje sobie sprawę, że w walce z Innymi będą potrzebować wszelkich sił, jakie mogą zdobyć. Mur jest długi, a wiele zamków nieobsadzonych ludźmi. Przy Jonie zaczyna się kręcić lady Melisandre, która z niewiadomych przyczyn nie opuściła Muru razem ze Stannisem. Kobieta w Czerwieni budzi niepokój i karmi Jona niepokojącymi wizjami.

Namiestnik Stannisa, Davos Seaworth, nie przebywa z królem – został wysłany do Białego Portu, aby uzyskać dla swojego króla wsparcie tamtejszego lorda. Cebulowy Rycerz spotyka się jednak z chłodnym przyjęciem i obelgami, a na koniec ląduje w lochu.

Brat Jona, Bran Stark, po wielu niebezpieczeństwach i wędrówce z tajemniczym, martwym wędrowcem (który o dziwo nie chciał go zabić w celu zrobienia z niego [swojego śniadania] jednego z Innych), odnajduje wreszcie Trójoką Wronę i odkrywa swoje przeznaczenie.

Dowiadujemy się też o dalszych losach Theona Greyjoya. Biedny Theon nazywa teraz siebie Fetorem – torturowany i upokarzany stał się zabawką Ramsaya Snowa, bękarciego syna lorda Boltona. Jest tak zastraszony, że nawet boi się choćby pomyśleć o tym, kim kiedyś był, bo Ramsay mógłby to usłyszeć. Teraz jednak Snow każde mu na powrót przywdziać dawne imię – chce bowiem zdobyć Fosę Cailin, zmuszając do poddania się Żelaznych Ludzi.

W poprzedniej części dowiedzieliśmy się co nieco o planach księcia Dorana z Dorne – planach zemsty na Lannisterach i planach przyszłości dla swego syna. W „Tańcu ze Smokami” poznajemy losy książęcego syna, która wyruszył do krain za Wąskim Morzem z niewielką świtą. Młodzieniec i jego towarzysze przybierają fałszywe tożsamości i dołączają do wolnych kompanii, które ruszają na wojnę przeciwko Matce Smoków. Syn księcia Dorana musi teraz wykombinować, jak sprytnie przejść na drugą stronę, gdyż nie miał z Daenerys walczyć, a poprosić ją o rękę…

W „Tańcu ze smokami” samych smoków mamy niewiele, (prawie) wszyscy natomiast jak jeden mąż postanawiają dotrzeć do Daenerys. Biedna Daenerys. Nawet nie zdaje sobie sprawy, jakie plany mają wobec niej ludzie, którzy nawet jej nie znają. Dobrze, że jeszcze Jonowi nie przyszło do głowy, że jej smoki mogą być bardzo pomocne w walce z Innymi.

Ta część była prawdę powiedziawszy taka sobie. Niby coś tam się działo, ale żadnego większego wgniatania w fotel. Zaginiony Targaryen też mnie jakoś nie zaskoczył, chociaż gdybym ja była panem Martinem, zostawiłabym już martwych w spokoju. A przynajmniej niektórych.

Części Tyriona – których byłam chyba najbardziej ciekawa – trochę mnie rozczarowały. Ciekawa natomiast jestem kwestii Brana i tego jak dalej potoczą się jego losy. Z tego co widzę, może być w przyszłości jedną ze stron konfliktu Dobra ze Złem – i niekoniecznie tą dobrą. Mam też pewne spekulacje na temat martwego wędrowca, który pomógł jemu i rodzeństwu Reed w wędrówce poza Murem. Bardzo jestem ciekawa, czy moje przypuszczenia, co do jego tożsamości się potwierdzą.

Co jeszcze mogę powiedzieć o tej książce? Była wciągająca, owszem, ale czasami potrafiła też znudzić. Z pewnym rozbawieniem śledziłam niektóre ze scen z tej części pojawiające się już w serialu. Twórcy w przypadku niektórych bohaterów bardzo się pospieszyli z historią.

Podsumowując – „Taniec ze smokami” jest taki sobie, w porównaniu z innymi częściami. Poznajemy losy bohaterów, których dość długo „nie widzieliśmy” i liczymy – a przynajmniej ja liczyłam – na wielkie wyczyny, niesamowite przygody, [spektakularne zabójstwa], istotne zwrotu akcji. Jak chociażby w „Nawałnicy mieczy”. Może po prostu miałam zbyt duże wymagania. Przecież nie mogą cały czas dziać się rzeczy obracające akcję o sto osiemdziesiąt stopni, bo pan Martin dostałby chyba kręćka od tych obrotów.
Książka Taniec ze smokami.
6 wydań
Taniec ze smokami.
George R.R. Martin
{}8.7/10
Po wielkiej bitwie przyszłość Siedmiu Królestw wciąż wydaje się niepewna... Na wschodzie Daenerys Targaryen, ostatnia z rodu Targaryenów, włada przy pomocy swych trzech smoków miastem zbudowanym na py...
Komentarze

Zobacz także

Moja przygoda zaczęła się stosunkowo niedawno, bo rok temu; w pierwszej chwili, gdy wziąłem do ręki tom pierwszy Sagi Pieśni Lodu i Ognia pomyślałem "Boże, jakie to grube, jakie literki małe. Kiedy ja...

@Amras @Amras

Ach Panie Martin, cóż można powiedzieć o kolejnej części mojej ukochanej sagi. Po Uczcie dla Wron myślałam, że może być tylko lepiej, ale niestety zawiodłam się po raz kolejny. W tańcu w końcu powraca...

KA
@katfra1

Pozostałe recenzje @littlecuteangel

Książka Troje

Jest 22 lipca i jestem świeżo po zakończeniu lektury, tak więc ta recenzja może się okazać wielkim, nieuporządkowanym be...

Książka Metro 2033

Rok 2033. Świat, jaki znacie już dawno przestał istnieć. Został skażony milionami ludzkich błędów. Po powierzchni chodzą...

Nowe recenzje

Książka Więźniowie geografii, 12 map które pomogą ci zrozumieć świat

Dla małych ciekawych świata małych odkrywców. W tej krótkiej, ale jak niezwykle przepełnionej wiedzy książce dla dzi...

Książka Echo z otchłani

Długo, bardzo długo przyszło czekać nam na poznanie drugiej odsłony fantastycznego cyklu Remigiusza Mroza pt. "Chór zap...

Książka Auris

Nr 1 „Der Spiegel"29 tygodni na listach bestsellerów Jest młoda i wierzy w prawdę. Czy to śmiertelny błąd? Jest to po...

{}