Recenzja książki Nowe oblicze Greya

Ponad 700 stron o niczym, czyli całkiem stare oblicze Greya

Autor: @Karriba ·2 minuty
2013-08-17 Skomentuj Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!
Nawet najlepszy seks, kiedy jest go za dużo, może być ciężkostrawny. I męczący. I bardzo nudny.

Czasem przeklinam siebie za zwyczaj czytania wszystkich książek (nawet najgorszych) do końca. Odkryłam w sobie tę okropną przypadłość przy okazji spotkania z Thomasem Hardy’m i jego „Tessą”. Od tamtej pory boję się kiepskich tytułów. W końcu nikt chyba nie lubi być okradany z czasu, którego i tak wiecznie jest za mało. No ale dobrze, przejdźmy do konkretów, chociaż jest ich raczej niewiele.

Ana i Christian wzięli ślub i udali się w podróż poślubną do Europy, podczas której czytelnik odwiedza ich na pierwszych kartkach książki. Potem meldujemy się w Seattle, a po nim lecimy do Aspen i, żeby było ciekawie, wracamy do korzeni, czyli do Portland. Przez ten czas dzieje się bardzo dużo… podziwiamy prywatne jachty, skutery, domki i odrzutowce pana Greya, zaliczamy około dziesięciu tysięcy scen seksu, a kilka razy spotykamy się nawet z innymi bohaterami! Są rodzice Any, rodzice Szarego, Kate i cała reszta. Pani E L James pomyślała niemal o wszystkim. Przygotowała przyjęcie z dobrą muzyką, drogim szampanem, trzypiętrowym tortem i kolorowymi balonikami. Zapomniała tylko o jednym. O zaproszeniu na imprezę Pani Fabuły.

W tej książce nie działo się prawie nic. NIC. Jeśli zbierzemy do jednego worka wszystkie zdania, które coś do całej akcji wniosły, wyjdzie tego maksymalnie trzy strony. Ani jednej literki więcej. Wiecie jak się czyta taką książkę?

Najpierw siedzi się cierpliwie. Po kilku rozdziałach z niepokojem kartkuje się tom od lewej do prawej, a potem w drugą stronę. Po następnych kilkunastu kartkach przyjmuje się pozycję kwiatu lotosu i oddycha głęboko dziesięć razy. Jeśli to nie pomaga, wypija się szklankę wody niegazowanej. W połowie lektury wypada odbyć godzinny trening mięśni i udawać, że to trening cierpliwości. Zdecydowanie odradzam położenie się na plecach na środku pokoju i wzywanie pomocy, jak również podejmowania jakichkolwiek prób zamachu na swoją osobę (wbrew pozorom książka „Nowe oblicze Greya” nie służy do uderzania się nią w czoło!). Warto też poświęcić chwilę na przygotowanie pożywnego posiłku, który doda energii niezbędnej do wykonania tego arcytrudnego zadania. Oczywiście wszystkie te czynności tylko trochę pomagają przebrnąć przez te siedemset stron (z okładem!) i absolutnie nie gwarantują, że po wszystkim nie oddacie tomu swojemu psu do zjedzenia.

Wiem, że seks się sprzedaje, ale fenomenu tej trylogii po prostu nie rozumiem. Ile razy można czytać o tym, że Ana dochodzi albo że Christian szczytując wykrzykuje jej imię? I co, do licha, oznacza zwrot "rozpadam się wokół niego"?! Czy to określenie naprawdę jest w powszechnym użyciu? I czy ja w takim razie wychowałam się w dżungli? Województwo lubelskie to chyba większy Dziki Wschód niż mi się wydawało...

No cóż, panie Grey, głosujemy. Serce Karriby? Jestem na nie. Rozumie Karriby? Jestem na nie. Szósty zmyśle Karriby? Przykro mi, ale ja też jestem na nie. Dziękujemy, nie przechodzisz dalej, ale miło cię było... ekhm... poznać.

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Nowe oblicze Greya
4 wydania
Nowe oblicze Greya
E.L. James
6.6/10
TRZECI TOM NAJLEPIEJ SPRZEDAJĄCEJ SIĘ TRYLOGII OSTATNIEJ DEKADY, TRYLOGII, KTÓRA ROZPĘTAŁA ŚWIATOWE SZALEŃSTWO! Ich przypadkowe spotkanie dało początek fali namiętności, która z czasem wcale nie osłab...
Komentarze
Nowe oblicze Greya
4 wydania
Nowe oblicze Greya
E.L. James
6.6/10
TRZECI TOM NAJLEPIEJ SPRZEDAJĄCEJ SIĘ TRYLOGII OSTATNIEJ DEKADY, TRYLOGII, KTÓRA ROZPĘTAŁA ŚWIATOWE SZALEŃSTWO! Ich przypadkowe spotkanie dało początek fali namiętności, która z czasem wcale nie osłab...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Przypadkowe spotkanie nieśmiałej i niezdarnej studentki Anastasii oraz bogatego i przystojnego biznesmena dało początek fali namiętności, która z czasem wcale nie osłabła. Jednak wspólne życie okazało...

@Kasandra98 @Kasandra98

"(…) kocham także Christiana megalomana i kontrolującego Christiana, Christiana sekseksperta, perwersyjnego Christiana, romantycznego Christiana, nieśmiałego Christiana… lista nie ma końca". Nadsze...

@awiola @awiola

Pozostałe recenzje @Karriba

Ostatnie lato
Zaskoczyła mnie

Po kilku pierwszych kartkach trochę się bałam, że nie jest to lektura dla mnie. W pewnym momencie dosięgnął mnie kryzys tak wielki, iż miałam poważne obawy, że nie uda mi...

Recenzja książki Ostatnie lato
Mistrz
Erotyk po polsku

Od dawna miałam dziwne przeczucie, że jeśli jakaś książka Katarzyny Michalak może naprawdę mnie oczarować, to z całą pewnością jest nią "Mistrz". Obiecywałam sobie nawet,...

Recenzja książki Mistrz

Nowe recenzje

Jak nie zepsuć palanta. Instrukcja w 10 krokach
Jak nie zepsuć palanta. Instrukcja w dziesięciu...
@ksiazkazpaz...:

"Jak nie zepsuć palanta. Instrukcja w dziesięciu krokach. " to kontynuacja pierwszego tomu pod tytułem " Jak naprawić p...

Recenzja książki Jak nie zepsuć palanta. Instrukcja w 10 krokach
Spowiedź
..szczere wyznanie..
@ela_r22:

,,Spowiedź" to drugi tom serii ,,Wodząc na pokuszenie", który przedstawia losy Olivii i Simone. Arber Abedini to Sim...

Recenzja książki Spowiedź
Moje Indie. Przygoda nie pyta o adres
Jego Indie
@EwaK.:

Jak autor książki, w której będzie opowiadał o innym kraju, zaczyna od snucia bajek jak doszło do tego, że wybrał się n...

Recenzja książki Moje Indie. Przygoda nie pyta o adres
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl