Zapewne wielu z nas zna znakomitą, komiksową serię „Locke & Key”, przedstawiając losy mieszkańców pewnego tajemniczego, starego domu w Nowej Anglii. Dziś mamy przyjemność pogłębić ten nasz stan wiedzy i tym samym fascynację ową serią za sprawą premiery pięknie wydanego albumu „Locke & Key. Złoty wiek”, który ukazał się właśnie w naszym kraju nakładem Wydawnictwa Taurus Media.
Na pozycję tę składa się pięć klimatycznych historii: „Mały świat”, „Otwórz księżyc”, „Dźwięki muzyki”, „Blady batalion” oraz „Piekła kres”, gdzie ta ostatnia stanowi sobą niezwykle intrygujący crossover z uniwersum Sandmana. Każdą z tych mini opowieści łączy niezwykła atmosfera grozy, tajemniczości i niepewności tego, co jest jawą, a co koszmarnym snem. Oczywiście łączy je również stary dom rodziny Locke’ów i kryjące się w nim sekrety, otwierane magicznymi kluczami... A zapraszają nas do odbycia tej fascynującej, komiksowej wyprawy dwaj znamienici twórcy - Joe Hill (scenariusz) i Gabriel Rodriguez (ilustracje).
*„MAŁY ŚWIAT” - pierwsza z historii przedstawia losy pewnej familii, a w zasadzie małych dzieci, które w znanym nam starym domu cieszą się mocą magii ukrytych w kluczach, która pozwala zaginać czasoprzestrzeń, czynić małe wielkim i na odwrót, jak i wreszcie walczyć z nieopatrznie przywołanym złem. To opowieść pełna symboli, emocji i czarów, ale też nie brak na jej stronach wartkiej akcji i wielkiej przygody.
*„OTWÓRZ KSIĘŻYC” - to piękna, symboliczna i niezwykle poruszająca relacja o miłości ojca do syna, który każdego dnia zmaga się z postępującą, śmiertelną chorobą. Chcąc spełnić jego największe marzenie - dotrzeć do gwiazd i zajrzeć na druga stronę księżyca, wykorzystuje w tym celu jedne z magicznych kluczy, za sprawą którego oboje udają się w piękną podróż. To znów wielkie emocje, pomysłowe nawiązania do przodków rodziny Locke'ów, jak i wspaniały morał, który płynie z tej opowieści.
* „DŹWIĘKI MUZYKI” - to najkrótsza z udostępnionych nam tu historii, której przewodnim motywem jest rzecz jasna muzyka, zaoferowana przez doktora Locke'a swoim dzieciom, by te mogły się świetnie bawić. I tak zapewne by było, gdyby nie wmieszał się w ów zabawę pewien monstrualny, psotny kot... To groteska, humor i szczypta makabry w tle, które to trzy element składają się na ciekawą i świetnie nam podaną, komiksową całość.
* „BLADY BATALION” - jak wskazuje tytuł tej opowieści, jest to historia o piekle I wojny światowej, której zazna syn doktora Locke’a - Jack. Zanim jednak tak się stanie, skorzysta on z magii kluczy by uzyskać dorosły wygląd, dzięki czemu będzie mógł zaciągnąć się do armii wbrew woli ojca. I gdy uda mu się to już osiągnąć, bardzo szybko przekona się na własnej skórze o tym, że wojna ta wygląda zupełnie inaczej, niż mógłby przypuszczać - zwłaszcza dla niego, członka rodu Locke'ów. To interesująca, mocno rozbudowana, inteligentnie poprowadzona i chyba też najmroczniejsza z całego zbioru relacja, którą wieńczy dramatyczny i zaskakujący finał...
* „PIEKŁA KRES” - ostatnia i zarazem najdłuższa opowieść w tym albumie, która znajduje swój początek w wizycie panny Mary Locke u potężnego i wpływowego człowieka w osobie Rodericka Burgessa, gdzie kobieta prosi go o pomoc w uratowaniu duszy brata cierpiącego w piekle. Burgess więzi bowiem w swej piwnicy istotę, która może tego dokonać... Oczywiście nie wszytko idzie zgodnie z planem, wobec czego członków obu familii czeka cała seria mrocznych i niebezpiecznych zdarzeń. To rozbudowana, poprowadzona wieloma pobocznymi wątkami i zapewniająca nam sentymentalne spotkania z doskonale znanymi postaciami - na czele z Sandmanem, Snem i Lucyferem, opowieść z najwyższej, komiksowej półki.
Jak widzimy, fabularna oferta tego albumu jest niezwykle bogatą, zróżnicowaną i efektowną. Podobnie ma się rzecz z ilustracyjnym obliczem tej pozycji, gdzie to Gabriel Rodriguez dał nam bardzo malownicze, pociągnięte nieco surową kreską i przede wszystkim niezwykle złożone na polu swej konstrukcyjnej formy, rysunki. To mnogość szczegółów, rozmach na pierwszym i dalszym planie, perfekcyjne oddawanie dynamiki scen akcji oraz emocji na twarzach bohaterów, jak i wreszcie mroczny klimat. Całość efektu dopełniają piękne i idealnie dobrane dla danej sekwencji scen, kolory. Powyższe opowieści stanowią sobą swoiste dopełnienie znanych nam już historii z tego Uniwersum, jak i jednocześnie niezwykle intrygujące wyjaśnienie wielu kwestii, które nurtowały nas podczas lektury innych część tej serii. To prequele, swoista podróż w przeszłość i niezwykłe spotkania z członkami rodziny Locke'ów, które fundują nam znakomitą rozrywkę, zapewniają wielkie emocje i sprawiają, że ten komiksowy świat starego domu i magicznych kluczy jest dla nas jeszcze ciekawszym i bardziej fascynującym. To również zabawa Joe Hilla i Gabriela Rodrigueza, którzy pozwalają tu sobie na spełnianie własnych marzeń, czego najlepszym przykładem jest ostatnia z opowieści tego zbioru.
Komiksowy album pt. “Locke & Key. Złoty wiek”, to rzecz wielka, pod wieloma względami wręcz wybitna i z pewnością mająca sobą wiele do zaoferowania. Mam tu na myśli ciekawą fabułą, piękne ilustracje oraz emocje, które oscylują gdzieś pomiędzy strachem, czarnym humorem i autentycznymi wzruszeniami. Wielkim plusem tego tytułu jest także to, że można sięgnąć po niego śmiało również wtedy, gdy nie znamy poprzednich odsłon tej serii. Ze swej strony oczywiście gorąco polecam i zachęcam was do tego, byście poznali ten album – naprawdę warto!
Przez pokolenia Locke’owie przemierzali mroczne korytarze Keyhouse, uwalniając jego cuda i tajemnice. W pięciu wyjątkowych historiach Joe Hill oraz Gabriel Rodriguez odkrywają przed czytelnikami minio...
Przez pokolenia Locke’owie przemierzali mroczne korytarze Keyhouse, uwalniając jego cuda i tajemnice. W pięciu wyjątkowych historiach Joe Hill oraz Gabriel Rodriguez odkrywają przed czytelnikami minio...
Gdzie kupić
Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Pozostałe recenzje @Uleczka448
Komedia, sensacja, fantastyka i bardzo dobra zabawa!
Jednego dnia jesteś zwyczajnym człowiekiem z kotem, z prawie pustym kontem w banku i z marzeniami, o których wiesz doskonale, że się nie ziszczą..., zaś drugiego dnia s...
Groza, dramat, komiksowa jakość z najwyższej półki!
Niepokojąca, gęsta od emocji, mroczna i zarazem piękna w swej słownej, znaczeniowej i obrazowej postaci... - taka jest „Smoła”, czyli najnowszy komiks Piotra Marca, któr...