Recenzja książki Ekscentryczka

Romans z wątkami erotycznymi?

Autor: @adam_miks ·3 minuty
2022-06-01 Skomentuj 11 Polubień
Juliusz Machulski to niekwestionowany król komedii i suspensu. Każdy to wie. Nie zdziwiłem się zatem, gdy przeczytałem pewnego ranka, w 2008 roku, iż kolejny film tego reżysera „Ile waży koń trojański to … komedia. Opuszczając salę kinową musiałem zrobić poprawkę. To film obyczajowy z elementami komediowymi. Co nie umniejsza oceny całości. „Ile waży koń trojański” to bardzo dobry obraz. Chodzi o sformułowanie „film komediowy”. Twórcy takiego filmu postanawiają rozśmieszyć widza. Nic poza tym. Co innego, gdy mamy przyjemność z filmem obyczajowym z elementami komediowymi. W tym wypadku widz ogląda film z kontekstem społeczno-obyczajowym. A wątki komediowe są zgrabnym dodatkiem.
Dlaczego mówię o filmie Juliusza Machulskiego w recenzji „Ekscentryczki” Melisy Bel? Powieść jest anonsowana jako erotyk. Po przeczytaniu mam wątpliwości. Moim zdaniem jest to romans z elementami erotyki. Tak jak „Ile waży koń trojański …” jest romansem z wątkami komediowymi. Może to dalekie porównanie, lecz ciągle mam je z tyłu głowy.
W anonsie powieści czytamy dalej: Zupełnie nowa odsłona erotyki; zmysłowa, psychologiczna, niebanalna... No, cóż. To prawda. „Ekscentryczka” to nowa jakość. Tak długiej gry wstępnej, którą zaserwowała Czytelnikom Melisa Bel, rzeczywiście nie czytałem dawno. A może w ogóle? I prawdą jest że to zmysłowe, nawet psychologiczne oczekiwanie na spełnienie. Jeżeli ten aspekt powieści miał na myśli Wydawca pisząc iż „Ekscentryczka” to nowa odsłona erotyki, to trafił w punkt, w dziesiątkę.
Bo o co chodzi w powieści? Otóż główna bohaterka, Kinga, po kilku nieudanych związkach, odnawia znajomość z przyjacielem z dawnych lat. Powiedzieć przyjaciel o Marcelim, bo tak mężczyzna ma na imię, to tak jakby orzec iż Bałtyk ma w sobie dużo wody. Po prostu Kinga i Marceli byli parą narzeczonym. Rozstali się jednak, chociaż po kilkunastu latach nawiązali ponownie relację. Dla ludzi z pokolenia mojej mamy ( 80 plus) ta znajomość zapewne wyda się dziwna. Polega ona na rozmowach przez telefon i komunikatory internetowe. Nie dość na tym. Rozmowy przeradzają się w subtelne rozważania o erotyce.
To symbol naszych czasów. Rozmowy na odległość, a jednak o bliskości. Głównie tej cielesnej. Tego również mama by nie zrozumiała. Nie to pokolenie. Melisa Bel chcąc nie chcąc daje świadectwo dwudziestemu pierwszemu wiekowi. Ludzie komunikują się, nie rozmawiają. A pomyśleć że jedna z moich babć nie miała w mieszkaniu telefonu stacjonalnego. I jak ona, biedna babula, komunikowała się?
Trzeba jednak przyznać, że rozmowy na odległość, które proponuje Bel, mają siłę pobudzającą. Wyobraźnia działa. W sumie to ona jest główną rozgrywającą. Ma wielkie pole do popisu. I nie mówię tu o wyobrazni Autorki, to nie ulega kwestii. Mówię o wyobrazni Czytelnika. Powiem krótko, i na temat. Czytając p e w n e urywki powieści miałem motyle w brzuchu. Nie tylko motyle. Był taki cykl programów satyrycznych Para-męt pikczers czyli kulisy srebrnego ekranu. Jędrek, amator kina, streszczał swojemu kumplowi, Mańkowi, ostatnio obejrzany film. Nie było odcinka, w którym by nie padło sakramentalne pytanie – „A momenty były?”, i zawsze padała ta sama odpowiedz „No, masz …” Chociaż recenzuję powieść, nie film, to też mogę odpowiedz twierdząco. Oczywiście – momenty były. Bardzo ciekawie napisane. Elegancko, bez słów nacechowanych medycznymi czy ordynarnymi aluzjami. Można nawet odnależć poetyckie obserwacje. Oczywiście nie oznacza to, że „Ekscentryczkę” mogą przeczytać młodzi ludzie. Tego nie powiedziałem. Jakby tu rzecz? Aby zapoznać się z powieścią Melisy Biel powinno się mieć pewne doświadczenie w sprawach erotyki. A raczej ludzie młodzi ( - 16 lat) takowego nie posiadają.
Przeczytawszy to co do tej pory napisałem, zauważyłem że krążę koło książki, nie dotykam istoty sprawy. Ta niebanalna odsłona nowej erotyki. Nie chcę tutaj się mądrzyć. To pierwszy erotyk w moim życiu. Nie mam porównania. Nie podejmuje się zatem oceny „Ekscentryczki” jako erotyku. Oceniam powieść jako romans z elementami erotycznymi. Tak mi łatwiej. A moja ocena jest bardzo wysoka. Jednak czuję że gdybym potraktował powieść jako pełny erotyk ta ocena byłaby podobna. Może nawet wyższa.
I coś czuję że sięgnę jeszcze po niejedną powieść erotyczną. Z elementami romansu. Oj, coś mi się słowa pokłóciły, pomieszały. Nieważne. Gratuluję pani Melisie Bel. Dzięki Niej polubiłem powieści z momentami.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2022-06-01

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Ekscentryczka
Ekscentryczka
"Melisa Bel"
8.2/10
Zupełnie nowa odsłona erotyki; zmysłowa, psychologiczna, niebanalna... Bo seks zaczyna się w głowie... Po uwolnieniu się spod skrzydeł rygorystycznej matki Kinga stara się na nowo ułożyć sobie życie...
Komentarze
Ekscentryczka
Ekscentryczka
"Melisa Bel"
8.2/10
Zupełnie nowa odsłona erotyki; zmysłowa, psychologiczna, niebanalna... Bo seks zaczyna się w głowie... Po uwolnieniu się spod skrzydeł rygorystycznej matki Kinga stara się na nowo ułożyć sobie życie...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Melisa Bel ⚜️ Ekscentryczka⚜️ Czas na drugą część seri Bezczelnej. Książkę można czytać bez znajomości poprzedniej części, ale fajnie wiedzieć o co chodzi w niektórych sytuacjach między bohaterami...

@hej_tu_malami @hej_tu_malami

Twórczość Melisy Bel miałam możliwość poznać przy książce ,,Bezczelna” w booktourze organizowanym przez Agnieszkę ( swoją drogą recenzja ,,Bezczelnej” również pojawi się u mnie na profilu ). Kiedy zo...

EW
@ewelina.leszczynska2694

Pozostałe recenzje @adam_miks

Nogami do przodu
Nogami do przodu

„Nogami do przodu”, i na Ukrainie tak się mówi pogardliwie o śmierci człowieka. Tak pomyślałem zobaczywszy po raz pierwszy okładkę krótkich opowiadań Andrija Bondara. Ni...

Recenzja książki Nogami do przodu
Na każdym rogu ta sama truskawka
Na każdym rogu Białoszewski

Warszawa, moje miasto. Tu się urodziłem, i tu – tak myślę, umrę. Moje Miasto, dzień po dniu, cud życia w placach, na ulicach, na zielonych skwerach, tętnice codzienności...

Recenzja książki Na każdym rogu ta sama truskawka

Nowe recenzje

Upadek
Jak upadamy i jak się podnosimy
@maitiri_boo...:

„Upadek” to historia o upadaniu i o podnoszeniu się. O traumach i próbie poradzenia sobie z nimi. Nieco przypominająca ...

Recenzja książki Upadek
Albański motyl
Albański motyl
@kasiarz1983:

"Świat jest piękny, świat jest niezwykły, jeśli tylko ludzka ręka go nie niszczy, wiedziona pychą i chciwością." Biorą...

Recenzja książki Albański motyl
Schronisko, które przestało istnieć
Doskonały górski kryminał doprawiony dawką hist...
@chomiczek71:

W "Schronisku, które przestało istnieć" od pierwszych stron przede wszystkim zachwycił mnie kunszt pisarski autora! Aż ...

Recenzja książki Schronisko, które przestało istnieć
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl