Recenzja książki Rozdarte serce

Rozdarte serce

Autor: @justus228 ·{}2 minuty
{} 2021-01-22 {} Skomentuj {} 1 Polubienie
Macie tak czasem, że sięgacie po książkę, która jest tak okropnie zachwalana, potem ją czytacie, a na końcu zastanawiacie się, gdzie leży fenomen tej książki? Myślicie – cholera, za co dana książka ma tak wysokie oceny i takie świetne opinie? Im więcej książek czytam, niekoniecznie w danej tematyce, tym moje wymagania stają się coraz wyższe, coraz więcej rzeczy w tekście rzuca mi się dosłownie w oczy i czasami razi….i to tak konkretnie! I nie mówię tu o przecinkach, czy kropkach, ale o absurdach.

Dawno tak się nie męczyłam przy czytaniu książki. Chociaż… chyba w grudniu przy „Diable”, który wyssał ze mnie większość sił witalnych. Ale wracając do „Rozdartych serc”. Cały czas myślałam, że w końcu coś się rozkręci, zacznie się dziać, będzie więcej dialogów…czegokolwiek! Nawet już słyszałam, że jak przejdę 150 strone to będzie lepiej…. Owszem, coś się zadziało, ale cała radość prysła w momencie gdy główna bohaterka po tym co przeszła, zamiast środków przeciwbólowych poprosiła o coś na wzmocnienie, żeby się nie rozchorować… no ręce mi opadły.

Mamy tu dwójkę głównych bohaterów – Vito i Eve, którzy mocno mnie irytowali. Vito – nowojorski biznesmen, szef największej organizacji przestępczej, który nadaje się do tej pracy, jak ja do bycia nauczycielką. Brakło mi w nim jakiejkolwiek ikry, ja rozumiem, że autorka zapewne chciała przełamać schemat, jeśli chodzi o brutalnego i bezdusznego mafiosa, ale zdecydowanie czegoś mu zabrakło. Był szarmancki, uczuciowy, podchodził do kobiet z szacunkiem – ale momentami jego przemyślenia robiły z niego ciepłą kluchę, z którą najlepiej siąść przed telewizorem i oglądać komedie romantyczną… co do Eve – no cóż, mogłabym rzec, że trafił swój na swego. Źle to zabrzmi, ale w połowie książki miałam nadzieję, że jednak ją zabiją i nie będę już czytać o jej bezsensownych przemyśleniach – np. o tym co pomyślą dziennikarze jak Vito wyjdzie z jej mieszkania w pomiętej koszuli. Napisałabym z chęcią o smaczkach bliżej zakończenia, ale nie będę innym odbierać frajdy z czytania, wrzucając tutaj spojlery.

Jeśli chodzi o fabułę, myślę, że pomysł był bardzo dobry, ale coś z wykonaniem poszło nie tak. Zdecydowanie za dużo opisów i przemyśleń głównych bohaterów, a co za tym idzie mało dialogów, które mogłyby wywołać jakiekolwiek emocje. Jedyne co odczuwałam, to totalne znudzenie, zniechęcenie, a nawet czasami niedowierzanie – zdarzało się, że coś musiałam przeczytać dwa razy bo myślałam, że umysł płata mi figle! No bo przecież, jak ktoś zostaje porwany, to nie myśli o tym, że jak go uratują to pewnie będzie chory, prawda? A tu proszę! Taki smaczek!

Jeśli o mnie chodzi, ja jestem rozczarowana, bo bardzo czekałam na tą historię i miałam nadzieję, że będzie tak dobra, jak czytałam w większości opinii. Niestety, zmęczyła mnie strasznie. Na pewno książka znajdzie swoich zwolenników, tak więc myślę, że najlepiej wyrobić sobie własne zdanie na jej temat. Zważywszy na to, że jest to debiut, trzymam kciuki za autorkę, oby kolejne książki były dużo lepsze.

Moja ocena:

{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2021-01-21

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Rozdarte serce
Rozdarte serce
Lena M. Bielska
{}7.5/10
Cykl: Bellomo, tom 1
Pięć rodzin mafijnych i prawo, którego nie wolno łamać! Pierwszy tom słynnej serii „Bellomo”! Eve poznaje Vita przypadkiem – wpada na niego, przy okazji oblewając się kawą. Nie ma pojęcia, że ten męż...
Komentarze
Rozdarte serce
Rozdarte serce
Lena M. Bielska
{}7.5/10
Cykl: Bellomo, tom 1
Pięć rodzin mafijnych i prawo, którego nie wolno łamać! Pierwszy tom słynnej serii „Bellomo”! Eve poznaje Vita przypadkiem – wpada na niego, przy okazji oblewając się kawą. Nie ma pojęcia, że ten męż...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Zobacz inne recenzje

„Rozum i tak przegrałby walkę z sercem.” Eve i Vito poznali się przez zupełny przypadek. Ta wpadła na niego i oblała kawą, w ramach przeprosin zgadza się przyjąć zaproszenie na kolejną. Ich zna...

@tatiaszaaleksiej @tatiaszaaleksiej

Przypadkowe spotkanie i wypadek z kawą to początek znajomości Eve i Vito. Mężczyzna tylko z pozoru jest zwyczajnym, bogatym biznesmenem i właścicielem wielu nieruchomości. Będąc głową największej prz...

@kobiecakawiarnia @kobiecakawiarnia

Pozostałe recenzje @justus228

Koniec. Baśń o mieście, w którym zawsze pada deszcz i skończył się świat.
No cóż... nie polubiłyśmy się...

Wolicie książki w twardych oprawach czy w miękkich? Jeśli o mnie chodzi to nie ma to dla mnie znaczenia, choć nie powiem, bo książki w twardej oprawie więcej zniosą i...

{} Recenzja książki Koniec. Baśń o mieście, w którym zawsze pada deszcz i skończył się świat.
Kiedy będziemy deszczem
Kiedy będziemy deszczem

Czytacie książki, które określane są jako literatura piękna? Jeśli o mnie chodzi, raz czy dwa razy spróbowałam i niestety, ale ten rodzaj książek jest nie dla mnie. To c...

{} Recenzja książki Kiedy będziemy deszczem

Nowe recenzje

Branding
Etyczny branding?
@specjalistk...:

"Branding" Roberta Jonesa to trzecia przeczytana przeze mnie pozycja z cyklu pt. "Krótkie wprowadzenie" wydawanego prze...

{} Recenzja książki Branding
Stand by me
"Stand by me" Agata Czykierda Grabowska
@atelcia_blog:

Sara właśnie zakończyła fatalny związek z Damianem. Sposobem na uleczenie jej zranionego serca i pozbycie się złych wsp...

{} Recenzja książki Stand by me
Upadek ognia
Zapał zgasł
@mysilicielka:

Na ciąg dalszy „Przebudzenia powietrza” rzuciłam się jak szczerbaty na suchary. Co mogę o tym powiedzieć… Trochę się za...

{} Recenzja książki Upadek ognia
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2021 nakanapie.pl