Recenzja książki Pamięć zwana Imperium

Świat byłby lepszym miejscem, gdyby wszystkie debiuty wyglądały w ten sposób

Autor: @Chassefierre ·{}2 minuty
{} 2021-12-28 {} Skomentuj {} 23 Polubienia
Przyszłość. Kosmos. I w tej przyszłości istnieje niezależna, mała górnicza stacja Lsel – unosi się gdzieś w przestrzeni, rządzi się własnymi prawami, a każdy obywatel zna swoje miejsce. Najcenniejsi – piloci, ambasadorowie – mogą dołączyć do linii imagowych. Ich pamięć, ich doświadczenia, miłości, poczucie humoru – to wszystko, czym są i byli – zostanie utrwalone, zapisane i przekazane potomności.

W tej przyszłości jest też wielkie Imperium Teicalaanlijskie, któremu przewodzi cesarz Sześć Kierunek. Teixcalaan, jak każde imperium, jest ekspansjonistyczne i dość specyficzne. Jego kultura, język, imiona, funkcje pełnione przez określone jednostki w społeczeństwie – to wszystko jest dobrze przemyślane, misternie skonstruowane i zbudowane w taki sposób, że poszczególne części Teixcalaanu zazębiają się jak dobry mechanizm. Nic nie zgrzyta, nic nie trzeszczy.
Z resztą – czy Imperium opierające się na języku opierającym się na poezji i subtelnej grze słów może nie być zachwycające?

Mahit Dzmare, nowa ambasadorka stacji Lsel, podobnie jak jej poprzednik, zachwyca się Teixcalaanem. Zachwyca się Miastem – jego konstrukcją, jego rozmachem. Podziwia język i kulturę. Dość szybko łapie nić porozumienia ze swoją łączniczką kulturową, asekretą Trzy Trawą Morską.


Ale nie jest to powieść tylko o zachwycie kulturą wysoką i o poczuciu niedopasowania, pewnej niższości wobec niej. To również zagadka krymialna i intryga polityczna. Bo przecież Mahit nie została wysłana do Miasta bez powodu – jej głównym zadaniem jest odkrycie tego, co właściwie stało się z poprzednim ambasadorem, Yskandrem Aghavnem? Bo w ,,reakcję alergiczną podczas posiłku'' nikt nie wierzy.

Sprawa dość szybko staje się bardziej skomplikowana, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać – w wyniku dziwnego i nieszczęśliwego zbiegu wypadków Mahit traci możliwość porozumienia się z jednym ze swoich najbliższych sojuszników. Od tej pory musi polegać głównie na sobie. I na młodej, ambitnej asekrecie.

Do tego dochodzi zbliżająca się wojna o sukcesję – bo przecież cesarz Sześć Kierunek nie będzie rządził wiecznie, prawda?


I dopiszmy do tego jeszcze nienazwane, niewytłumaczalne zagrożenie ze strony obcych – prawdziwych obcych, istot nienazwanych, nieokreślonych i takich, które nie stawiają żadnych żądań, żadnych warunków. Przychodzą i niosą ze sobą śmierć.


Ale wspomniałam na razie tylko o dwóch płaszczyznach ,,Pamięci zwanej Imperium'', a jest ich przecież jeszcze więcej – to książka opowiadająca o tożsamości kulturowej i o tym, co ona właściwie znaczy; to powieść poruszająca problem śmierci i pamięci; to historia, która skłania nas do zadania sobie odwiecznego pytania o to, co czyni nas nami? Z czego składa się nasze ja? Gdzie zaczynamy się my, a gdzie ktoś inny? Które myśli należą do nas, a które zostały nam w jakiś sposób narzucone?


Debiut Arkady Martine jest naprawdę niesamowitą, rozbudowaną wielowątkową powieścią – książką tak dobrą, że przez długi czas nie byłam w stanie uwierzyć w to, że to pierwsze dzieło autorki. I mam nadzieję, że kontynuacja – nieprzetłumaczona jeszcze na język Polski – okaże się równie dobra. Jeśli nie lepsza.

Z całego serca - polecam!

Moja ocena:

{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2021-12-08

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Pamięć zwana Imperium
3 wydania
Pamięć zwana Imperium
AnnaLinden Weller "Arkady Martine"
{}8.7/10
Cykl: Teixcalaan, tom 1
Fascynujące połączenie pełnej akcji międzygwiezdnej powieści przygodowej z mroczną zagadką kryminalną. Ambasador Mahit Dzmare przybywa do stolicy obejmującego wiele układów planetarnych Imperium Tei...
Komentarze
Pamięć zwana Imperium
3 wydania
Pamięć zwana Imperium
AnnaLinden Weller "Arkady Martine"
{}8.7/10
Cykl: Teixcalaan, tom 1
Fascynujące połączenie pełnej akcji międzygwiezdnej powieści przygodowej z mroczną zagadką kryminalną. Ambasador Mahit Dzmare przybywa do stolicy obejmującego wiele układów planetarnych Imperium Tei...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Zobacz inne recenzje

A Memory Called Empire jest literackim debiutem Arkady Martine. Jest jednak tak dobra, że nie zamierzam traktować jej z jakąkolwiek taryfą ulgową której można by się spodziewać względem debiutantów. ...

@Paskud @Paskud

Pozostałe recenzje @Chassefierre

Z pozdrowieniami, Żyrafa
Do Tego, kto mieszka za horyzontem!

Jak się miewasz? Dobrze? Jak mijają Ci dni? Robisz coś ciekawego czy może się nudzisz? Jeśli się nudzisz, to pozwól, że opowiem Ci o książce, którą skończyłam czytać, a ...

{} Recenzja książki Z pozdrowieniami, Żyrafa
Aksamitny królik
Wykochane futerko, wycałowany nosek

W bajkach dla dzieci możemy teraz przebierać do woli – chcemy znaleźć taką, w której bohaterami są zwierzęta? Nie ma sprawy. Taką, w której głównymi bohaterami są dzieci...

{} Recenzja książki Aksamitny królik

Nowe recenzje

Jej porywacz. Zatrzymaj mnie
Recenzja
@kasia.rosiek88:

[…] Nie musiałabym się martwić, że zakochałam się w diable. Ale widzę, kim naprawdę jest - demonem przebranym za przyst...

{} Recenzja książki Jej porywacz. Zatrzymaj mnie
Bezczelny prezes
Recenzja
@kasia.rosiek88:

[…] Boże, przecież nie znosiłam tego faceta! Był bezczelny i arogancki. Nawet fakt, że miał tak seksowne-naznaczone chy...

{} Recenzja książki Bezczelny prezes
Sophia
Recenzja
@kasia.rosiek88:

[…]- Nasze ciała cały czas rozmawiają. Znają się najlepiej na świecie. Nasze dusze przenikają się nawzajem. Słowa są zb...

{} Recenzja książki Sophia
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl