WYBÓR REDAKCJI

Recenzja książki Światło ukryte w mroku

Światełko nadziei w mrocznych czasach.

Autor: @maitiri_books_2 ·4 minuty
2020-08-24 Skomentuj 3 Polubienia
„Światło ukryte w mroku” to kolejna książka opisująca czasy II wojny światowej, którą miałam możliwość przeczytać. Ponieważ zawsze jest to dla mnie bardzo trudny temat, staram się go sobie dawkować. Jednak zawsze po jakimś czasie wracam do tej tematyki. Z prostego powodu. Aby nigdy nie zapomnieć.

II wojna światowa, Przemyśl. Stefanię Podgórską, główną bohaterkę powieści, zwaną przez bliskich Fusią, poznajemy w 1936, kiedy dwa razy podejmuje próbę opuszczenia rodzinnej wsi i zamieszkania ze starszymi siostrami w Przemyślu. Za drugim razem jej się udaje. Fusia ma wtedy prawie trzynaście lat. Dziewczyna mieszka z siostrami i pracuje w sklepie rodziny Diamantów. Kiedy Stefania ma szesnaście lat, oświadcza jej się syn państwa Diamantów, Izio. Młodzi trzymają swój związek w tajemnicy, ponieważ ona jest katoliczką, a on Żydem. Nadchodzi jednak dzień, kiedy do miasta wkracza armia niemiecka. Diamantowie zostają zesłani do getta. Fusia zostaje w okupowanym mieście z młodszą siostrą, kilkuletnią Helenką, którą musi się zaopiekować. Pewnej nocy dziewczyna słyszy hałas. Okazuje się, że do ich domu przybył Maks Diamant, który ratując się wyskoczył z pociągu wiozącego rodzinę do obozu śmierci. Stefania postanawia ukryć chłopaka na poddaszu. Wkrótce siostry robią to samo z kolejnymi Żydami potrzebującymi pomocy. Narażając własne życie ryzykują, aby ochronić ludzkie istnienia.

Zrozumiałam, że podziały między ludźmi biorą się z nazw. Żyd. Katolik. Niemiec. Polak. Ale to były niewłaściwe podziały. Istniały inne słowa. Dobroć. Okrucieństwo. Miłość. Nienawiść. To te podziały się liczyły.

„Światło ukryte w mroku” to książka wyjątkowa. Jest oparta na faktach. Autorka przed przystąpieniem do napisania powieści przeprowadziła solidny research. Nie tylko skontaktowała się z synem Stefanii Podgórskiej, Edem i razem z nim odwiedziła miejsca związane z wydarzeniami opisanymi w powieści. Czerpała informacje również z niepublikowanego pamiętnika Stefanii, z pamiętników innych osób, z prac naukowych, a także z udzielonych przez Stefanię i Józefa (Maksa Diamanta) wywiadów. Rozmawiała nie tylko z synem głównej bohaterki, ale też z jej siostrą Heleną, z Dziusią Schillinger i z wieloma innymi osobami. Jestem pod wrażeniem merytorycznego przygotowania Sharon Cameron. Dzięki temu właśnie jej powieść, chociaż tylko inspirowana prawdziwymi wydarzeniami i rzeczywistymi osobami, wydaje się taka prawdziwa. Przedstawia pokaźny kawał historii i ukazuje poświęcenie niezwykłej młodej kobiety. Kobiety, która, aby ocalić trzynaścioro Żydów, nie bała się zaryzykować czegoś dla siebie najcenniejszego. Własnego życia. Historia jej i jej malutkiej siostry zasługuje na to, aby ją zapamiętać. Bardzo się cieszę, że powstała ta powieść. Bo to nie tylko kolejne świadectwo mrocznych czasów, w których przyszło żyć naszym przodkom. To hołd złożony wszystkim bohaterom II wojny światowej, tym, którzy z narażeniem własnego życia chronili życie innych, często obcych sobie osób. Hołd dla ich poświęcenia, odwagi, determinacji, cierpienia.

Książka, chociaż traktuje o trudnych czasach i dotyka bolesnych spraw, jest napisana bardzo przystępnie. Czyta się ją dobrze, mimo że to, o czym przeczytamy na jej kartach, niejednokrotnie nas przerazi i doprowadzi do łez. Powieść, chociaż tylko oparta na faktach, jest tak prawdziwa, że wydaje nam się, że czytamy czyjś bardzo intymny pamiętnik, pokazujący obraz tego koszmarnego czasu. Nadal nie mogę wyjść z podziwu dla postawy tej młodej dziewczyny. Mimo wszechogarniającego strachu podjęła się tak trudnego zadania i każdego dnia trwała w swoim postanowieniu. Bała się, bardzo się bała, ale robiła swoje. Chodziła do pracy, aby wyżywić mieszkających u niej ludzi, sprzedawała co mogła, aby zdobyć żywność i zanieść ją do getta. Zadziwia jej wewnętrzna siła, upór i odwaga. Wzbudza podziw jej dojrzałość i opanowanie. Podobnie Helenka, chociaż mała, była nad wiek dojrzała. Pomagała jak tylko mogła. Świetnie opisała autorka również stan psychiczny i fizyczny stłoczonych na małej powierzchni poddasza ludzi, którym Fusia ratowała życie. To wszystko sprawia, że tę książkę nie tylko się czyta, ją się przeżywa. To jedna z tych powieści, która zostaje z czytelnikiem na dłużej. Tak jak wojna i jej konsekwencje pozostały ze wszystkimi, którzy brali w niej udział. Rany nadal się nie zabliźniły, wspomnienia nie odeszły, wojna się nie skończyła. Polecam przeczytać posłowie od autorki. Znajdziecie tam informacje o tym, jak potoczyły się dalsze losy bohaterów powieści oraz garść prawdziwych fotografii. Pozwolę sobie zacytować krótki fragment z tego właśnie dodatku:

(…) Stefania w żadnym ze swoich wywiadów nie wspomniała nawet, aby żałowała tego, co zrobiła. Przeciwnie, zawsze powtarzała, że uczyniłaby to ponownie. „Trzynaście istnień w zestawieniu ze śmiercią jednego człowieka – rzekła raz. – Bilans był naprawdę korzystny”. Mimo, że śmierć, o której mówiła, dotyczyła jej osobiście. Tak bym zdefiniowała bohaterstwo.

„Światło ukryte w mroku” to wspaniała, pięknie napisana, poruszająca do głębi książka. To nie tylko świadectwo okrutnego okresu w dziejach świata. To przede wszystkim opowieść o cichych bohaterach tej wojny. O których musimy pamiętać. Książka przekroczyła najśmielsze oczekiwania Eda Burzminskiego, syna Stefanii. Moje również. Dlatego bardzo Wam tę książkę polecam!

Recenzja pochodzi z bloga:https://maitiribooks.wordpress.com/2020/08/21/swiatlo-ukryte-w-mroku-sharon-cameron/

Moja ocena:

Data przeczytania: 2020-04-22

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Światło ukryte w mroku
Światło ukryte w mroku
Sharon Cameron
9.0/10
Przejmująca powieść oparta na prawdziwej historii sióstr Podgórskich - Heleny i Stefanii, które podczas II wojny światowej ocaliły trzynaścioro Żydów, ukrywając ich na poddaszu własnego domu. Jedn...
Komentarze
Światło ukryte w mroku
Światło ukryte w mroku
Sharon Cameron
9.0/10
Przejmująca powieść oparta na prawdziwej historii sióstr Podgórskich - Heleny i Stefanii, które podczas II wojny światowej ocaliły trzynaścioro Żydów, ukrywając ich na poddaszu własnego domu. Jedn...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

audiobook Sharon Cameron Światło ukryte w mroku (The Light in Hidden Places) przetłumaczyła Urszula Gardner czyta Dorota Landowska Wydawnictwo Kobiece data wydania: 2020-04-25 długość nagrania: 14...

@vysotsky.andrew @vysotsky.andrew

TA KSIĄŻKA JEST GENIALNA! Jest to historia dwóch młodych, odważnych sióstr, które narażając swoje życie, postanowiły uratować 13 innych, niewinnych... Jestem pod ogromnym wrażeniem postawy dziewczyne...

MA
@ksiazkoMania

Pozostałe recenzje @maitiri_books_2

Don’t Leave Me
Spektakularny finał!

"Don't leave me" to brawurowy finał cyklu Leny Kiefer, niemieckojęzycznej pisarki, autorki powieści fantasy oraz powieści obyczajowych dla dorosłych i młodzieży. Mogłob...

Recenzja książki Don’t Leave Me
Mój ostatni miesiąc
Najlepszy miesiąc w życiu!

Z książkami Marcela Mossa mam styczność praktycznie od pierwszej jego wydanej powieści. Praktycznie, bo swoją przygodę z twórczością autora rozpoczęłam od trzeciego tomu...

Recenzja książki Mój ostatni miesiąc

Nowe recenzje

Ulotne nadzieje
Ulotne nadzieje
@asach1:

„ W czasie wojny wszyscy jesteśmy zmuszeni robić rzeczy, których nigdy nie robilibyśmy w normalnym życiu.” (str.256) ...

Recenzja książki Ulotne nadzieje
Wszystkie moje sekrety
Wszystkie moje sekrety
@gdzie_ja_ta...:

"- Wiesz, że to w dużej mierze zależy od ciebie, prawda? To ty decydujesz, czy dajesz się komuś poznać, czy nie. Prych...

Recenzja książki Wszystkie moje sekrety
Rodzinny sekret
Przeszłość zapisana w genach
@Moncia_Pocz...:

"Rodzinny sekret" Grzegorza Gołębiowskiego to książka, którą otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl. Zaintr...

Recenzja książki Rodzinny sekret
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl