Coś przeminęło recenzja

Szkoła jakiej nie znacie

Autor: @Mirka ·2 minuty
2021-03-10
1 komentarz
5 Polubień


„Człowiek sam siebie dobrze nie zna, więc jakim cudem inni mogą mówić, że kogoś dobrze znają”.

Szkoła to miejsce, w którym każdy z nas spędza dużą część swojego życia. Lata szkolne często wspominamy z rozrzewnieniem i tęsknotą ale z reguły jest to obraz z punktu widzenia ucznia. Jak wygląda świat szkoły z drugiej strony opisuje autor książki „Coś przeminęło.”

Stanisław Szulist, z zawodu nauczyciel i dziennikarz, z zamiłowania pisarz. Od wielu lat tworzy artykuły i notatki dla prasy. Przed laty pracował dla "Dziennika Bałtyckiego", jednak w ostatnim czasie znacząco poświęcił się literaturze. Oprócz "Larw", dla czytelników dostępna jest druga książka autora, "List z Limbaži", wydana w 2018 roku.

Fabuła osadzona została na polskiej prowincji, prawdopodobnie na obrzeżach Gdańska ale nie jest to wyraźnie określone. Mieszka tam Mira, nauczycielka matematyki która od kilkunastu lat ma romans z dyrektorem swojej szkoły, Maksem. Przez dłuższy czas udaje się utrzymać ten fakt w tajemnicy ale jak wiadomo, w małych społecznościach jest to trudne, więc i ten sekret wychodzi w końcu na światło dzienne, co wywołuje ogólne poruszenie.

To powieść, którą nie da się przeczytać szybko tzw. „jednym tchem” ze względu na ciężki styl jakim posługuje się autor. Nie raz musiałam wrócić do wcześniejszego akapitu, by powiązać niektóre wątki. Tekst napisany w formie ciągłej, w której jedynie odstępy oddzielają poszczególne wątki. Osobiście wolę, gdy fabuła ma tradycyjną konstrukcję z rozdziałami, dzięki czemu lektura jest bardziej przejrzysta.

Książka „Coś przeminęło” uświadamia, że szkolnictwo przeszło ogromną przemianę, nie zawsze pozytywną. Narratorem jest kobieta po pięćdziesiątce, Mira, która postanawia dokonać nagłych zmian w swoim życiu. Jej związek z Maksem przechodzi kryzys a praca przestała dawać satysfakcję. Dostrzega inne oblicze partnera, który, chcąc wygrać wyborach, stał się władczy wobec nauczycieli i podległy władzy a zwłaszcza proboszczowi.

Stanisław Szulist stworzył powieść, która nacechowana jest sarkazmem, dosadnością, realizmem, bez ubarwiania, pięknych opisów czy lirycznych sformułowań. Jego sposób pisania jest raczej surowy ale jednocześnie z lekką ironią. Pokazuje że szkołę tworzą nie tylko uczniowie i nauczyciele ale też rodzice, którzy często przenoszą na barki szkoły odpowiedzialność za wychowanie ich dzieci.

W prześmiewczym stylu obnaża prawdziwe realia wiejskiego szkolnego środowiska pokazując w nieco krzywym zwierciadle relacje między nauczycielami, które często są oparte na wzajemnej niechęci, złośliwości, obłudzie i zazdrości. Manipulacje, hipokryzja, plotkowanie, mobbing nie sprzyjają tworzeniu przyjaznej atmosfery.

Nie szczędzi słów krytyki skostniałego systemowi edukacyjnego rysując obraz szkoły, która jest specyficznym polem walki. Nie liczy się dobro ucznia i komfort pracy nauczyciela, lecz układy, znajomości i osobista kariera. Wytyka to, co jest niewidoczne na zewnątrz ale co sprawia, że praca w szkole staje się horrorem i psychiczną męczarnią. Opisuje różne środowiska w obrębie jednej społeczności ale doskonale można odnieść te schematy na szerszą skalę. Jest to bowiem problem nie jednej placówki edukacyjnej i z pewnością wiele osób odnajdzie w niej odbicie własnej rzeczywistości.

Książkę przeczytałam dzięki wydawnictwu Psychoskok

Recenzja pochodzi z mojego bloga: https://ezo-ksiazki.blogspot.com/2021/03/728-cos-przemineo.html

Moja ocena:

Data przeczytania: 2021-02-25
× 5 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Coś przeminęło
Coś przeminęło
Stach Szulist
7.8/10

Szkoła, jako pole bitwy? Oczywiście! Jeśli oglądasz szkołę z zewnątrz z przekonaniem, że równie pięknie jest wewnątrz, to najwyższa pora wyjść z tej „bańki” wyobraźni i przyjrzeć się strona po stroni...

Komentarze
@OutLet
@OutLet · około 3 lata temu
Cóż, życie.
× 1
Coś przeminęło
Coś przeminęło
Stach Szulist
7.8/10
Szkoła, jako pole bitwy? Oczywiście! Jeśli oglądasz szkołę z zewnątrz z przekonaniem, że równie pięknie jest wewnątrz, to najwyższa pora wyjść z tej „bańki” wyobraźni i przyjrzeć się strona po stroni...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Cała akcja fabuły toczy się w małej społeczności, w niewielkiej mieścinie, prawie wiosce. Na takie miejsca mawia się „gniazdo szerszeni”. Owe miejsca bowiem jeszcze nigdy nic dobrego nie wniosły. Są ...

@aga.kusi_poczta.fm @aga.kusi_poczta.fm

Pozostałe recenzje @Mirka

Kompleks grzecznej dziewczynki
"Rób swoje i nie oglądaj się na to, co myślą inni"

@Obrazek „Nie daj nikomu się powstrzymywać, życie jest zbyt krótkie. Buduj swoje imperium. Zabijaj smoki” Pani Elle Kennedy ujęła mnie już raz swoją opowieścią w ks...

Recenzja książki Kompleks grzecznej dziewczynki
„Secret Obsession”
"niewiedza czasem ratuje człowieka"

@Obrazek „niektóre rzeczy powinny się zakończyć, kiedy zepsuły się za pierwszym razem” Decydując się na książkę „Secret obsession” nie spodziewałam się, że to jest ...

Recenzja książki „Secret Obsession”

Nowe recenzje

Oko słonia
OKO SŁONIA
@mikka138:

„Wszystko co możesz sobie wyobrazić, natura już stworzyła” - Albert Einstein Cytat ten chodził za mną jak cień przy cz...

Recenzja książki Oko słonia
Nasze drzewa są jeszcze młode
Nasze drzewa są jeszcze młode
@Spizarnia_k...:

"Serce kocha na całe życie, a dusza na wieczność, a ona kochała go jednym i drugim." Towarzyszył jej w snach i w ch...

Recenzja książki Nasze drzewa są jeszcze młode
Sopoty
Sopot wczoraj i dziś
@Remma:

Sopoty, Sopoth, Zopott, Copoty, Sopot. Tomasz Słomczyński podjął się próby dotarcia do początku, do praźródeł miejsca i...

Recenzja książki Sopoty
© 2007 - 2024 nakanapie.pl