Recenzja książki Rodzinne selfie z menażerią w tle

Taka swojska rodzinka.

Autor: @agulkag ·1 minuta
2021-04-20 Skomentuj 7 Polubień
Pierwsza rzecz, jaka przykuła moją uwagę, to oczywiście okładka. Widać rodzinkę, coś w stylu plaży w tle, pomyślałam, jest dobrze, to zaczynamy.
I już od nieomal pierwszych kartek wiedziałam, że jest wręcz bardzo dobrze. Dlaczego? Bo to ciepła historia rodzinna, a właściwie jej jeden niewielki wycinek. W tym wycinku poznajemy małżeństwo i ich prawie nastoletniego syna Miłosza. I tu kolejne sympatyczne ujęcie, bo mój syn to także Miłosz.
Co wyróżnia tę sympatyczną rodzinkę, chyba to, że mieszkają w pięknych okolicach pienińsko-tatrzańskich, co również jest dla mnie wartością dodaną.
Już po pierwszych kartkach zorientowałam się, że jest to druga powieść tej autorki. I chociaż nie czytałam poprzedniej, ale nadrobię to, to zupełnie nie przeszkadza to w zrozumieniu obecnej sytuacji.
Wracając do rodzinki, musimy przyznać, że są ekipą taką jakich wiele. Ona pracuje w szkole jako nauczycielka i często nauczycielskie zapędy wprowadza w ustrój domowy. On pasjonuje się Wikingami i całą związaną z tym otoczką. No i jest jeszcze Miłosz elokwentny, oczytany, inteligentny, a przede wszystkich mający swoje pasje. Zainteresowania chłopca przejawiają się w ilości różnorakich zwierzaków zamieszkujących domostwo. Mamy to historię związaną i z wężem Gordonem, kotem Tofikiem oraz szczurami Ogryzkiem i Oponkiem, nie wspominając już o stadzie mrówek w fomikarium.
Co jeszcze wyróżnia ich, chyba to, że łączą ich mocne więzy. Ale niech nikt nie myśli, że książka ta to jakieś przesłodzone relacje, nic z tych rzeczy. Tak jak każda rodzina mają dobre i gorsze chwile. Wspólnie śmieją się, ale lecą także iskry w czasie konfrontacji. Zawsze jednak mają w sobie oparcie. Co mnie ujęło w tej rodzince, chyba to, że są tacy normalni, a ich codzienne kłopoty i radości są odbiciem tego, co u nas słychać. I co warto podkreślić, a wybrzmiewa to we wspomnieniach z poprzedniej części, swoje w życiu już przeszli.
Autorka dzieli się także z czytelnikami tym, jak powstaje jej książka, swoimi obawami związanymi z tym jak zostanie przyjęta, przełamywaniem oporu przed korzystaniem z mediów społecznościowych. Krótko mówiąc, czytając, czujemy się na kartach książki, jak u siebie w domu w wygodnych kapciach.

Książkę otrzymałam z klubu recenzenta serwisu nakanapie.pl

Moja ocena:

Data przeczytania: 2021-04-19

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Rodzinne selfie z menażerią w tle
Rodzinne selfie z menażerią w tle
Ewelina Gierasimiuk-Merta
8.6/10
Rodzinna codzienność z przymrużeniem oka. Wychowywanie dziesięciolatka to nie bułka z masłem… W drugim tomie zapisków z życia rodzinnego Ewelina Gierasimiuk-Merta z właściwą sobie wrażliwością i hu...
Komentarze
Rodzinne selfie z menażerią w tle
Rodzinne selfie z menażerią w tle
Ewelina Gierasimiuk-Merta
8.6/10
Rodzinna codzienność z przymrużeniem oka. Wychowywanie dziesięciolatka to nie bułka z masłem… W drugim tomie zapisków z życia rodzinnego Ewelina Gierasimiuk-Merta z właściwą sobie wrażliwością i hu...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Ale mnie dziś same smutne rzeczy się piszą... a ta książka dotąd była raczej wesoła, więc nie pasuje... Smutne rzeczy też muszą być, mamo. Takie jest życie. „Rodzinne selfie z menażerią w tle”...

@recenzja_na_tacy @recenzja_na_tacy

Jest to druga książka autorki. Od razu przyznam, że pierwszej nie czytałam, co nie przeszkodziło mi przeczytać tej i dobrze się przy niej bawić. Jest to codzienność z domu autorki. Powiedziałabym, że...

@inthesilkscarf @inthesilkscarf

Pozostałe recenzje @agulkag

Dom z kamienia
Dom z kamienia

Niech Was nie zmyli sielankowa okładka tej powieści, bo do sielanki tu troche brakuje. Mówią, nie buduj domu na piasku, bo runie, a tytułowy kamień? Wydaje się byc solid...

Recenzja książki Dom z kamienia
(Nie)młodość. Czy kobiecość ma termin ważności?
Czy kobiecość ma termin ważności?

Mowią "starość nie radość, młodość nie wieczność". Coś w tym jest. Póki jesteśmy młodzi, wydaje się nam, że zawojujemy świat i nie ma dla nas żadnych przeszkód. Podobnie...

Recenzja książki (Nie)młodość. Czy kobiecość ma termin ważności?

Nowe recenzje

Siostra wirtuoza
"Siostra wirtuoza"
@tatiaszaale...:

„Ja nie mogłam nic. Byłam kobietą, czyż to nie wystarczy, by nie móc?” Przenosimy się w czasie, do schyłku XIX wiek...

Recenzja książki Siostra wirtuoza
Opowiem Ci bajkę...
Opowiem Ci bajkę...
@Czytajka93:

Dziś przedstawiam antologię @grupaliterackarevival pt. "Opowiem Ci bajkę...". Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu @book...

Recenzja książki Opowiem Ci bajkę...
Sobie pisani
Magiczna Praga
@k.kolpacz:

Marta jest właścicielką biura podróży w Pradze. Jej ukochany Hubert prowadzi filię tego biura w Gdańsku. Żyją osobno on...

Recenzja książki Sobie pisani
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2023 nakanapie.pl