Wiedźmi czar recenzja

Wiedźmy i demony

Autor: @maitiri_books_2 ·5 minut
2022-01-08
Skomentuj
3 Polubienia
Autorki znam z cyklu „Dom Nocy”, którego każdy tom pochłaniałam z wypiekami na twarzy, chociaż czasami zdarzało mi się narzekać na różnego rodzaju niedoskonałości, które odnajdywałam właściwie w każdym tomie. Mam do autorek i ich twórczości jednak ogromny sentyment, dlatego bardzo się ucieszyłam na wiadomość, że zostanie wydana ich najnowsza książka pt. „Spells Trouble. Wiedźmi czar”. Jakie są moje wrażenia po lekturze? Zaraz się dowiecie.

Dawno temu, w XVII wieku, wiedźma Sara Good umknęła z miasteczka Salem wprost spod szubienicy. Długo uciekała na zachód, aż w końcu, prowadzona mocą bogini Gai natknęła się na miejsce, w którym krzyżowało się pięć potężnych linii mocy. Postanowiła założyć miasteczko Goodenville właśnie tam. Na planie pentagramu zasadziła drzewa, które miały przez kolejne wieki strzec bram do pięciu podziemnych światów, mających chronić ludzi przed najgorszymi z najgorszych, przed wyrzutkami i szumowinami podziemi. Przez wieki wydaje się, że wszystko jest w najlepszym porządku. Aż do czasu, kiedy drzewa zaczynają chorować, a w świecie śmiertelników zaczynają się dziać bardzo złe rzeczy. Jeśli ludzie zostaną pozbawieni ochrony drzew, do ich świata przedostaną się krwiożercze demony i inne straszne bestie. Mercy i Hunter Good, szesnastoletnie bliźniaczki, które na co dzień prowadzą całkiem zwyczajne nastoletnie życie, muszą wykorzystać swoje magiczne umiejętności i podjąć walkę z niebezpieczeństwem. Czy z pomocą przyjaciół uda im się wygrać walkę z mrokiem? Czy dadzą radę pogodzić pierwsze zauroczenie z wiedźmim obowiązkiem?

Duet Cast&Cast po raz kolejny mnie nie zawiódł. Oczekiwałam lekkiego, odstresowującego Young Adult Fantasy i dokładnie to dostałam. Nie nastawiałam się na wybitną literaturę fantastyczną, bo tego od fantastyki młodzieżowej nie oczekuję, a już na pewno nie wymagam tego od książek pisanych przez autorki. Z takim nastawieniem podeszłam do lektury i bawiłam się naprawdę wyśmienicie. Nie przeszkadzało mi nawet, że nastolatki zachowują się w tej powieści jak nastolatki. Podejmują często irracjonalne decyzje, nie myślą o konsekwencjach swoich działań, często reagują nademocjonalnie na sytuacje, które z punktu widzenia nieco starszej osoby takiej reakcji wywołać nie powinny. Wspominam o tym dlatego, że wiem, że zachowanie bliźniaczek może działać komuś na nerwy. Trzeba jednak pamiętać o tym, że dziewczyny mają dopiero szesnaście lat i dopiero zaczynają uczyć się świata. Wchodzenie w dorosłość bywa bolesne, potrafi też wywołać niezłe zamieszanie, a jeśli dodać do tego fakt, że nastolatki są wiedźmami i nagle spada na nie ogromna odpowiedzialność za losy świata, łatwo sobie wyobrazić mętlik, jaki mają w głowach. Do tego, niby już tymi wiedźmami są, a tak naprawdę dopiero uczą się obcować z tą całą magią. Muszą posiąść całkiem nową wiedzę i nie mają zbyt wiele czasu. Dochodzą też problemy osobiste w życiu każdej z nich. Jedna zakochała się w zabójczo przystojnym rozgrywającym licealnej drużyny futbolowej, druga wciąż marzy o spotkaniu miłości swojego życia, najlepiej żeńskiej.

Książka porusza różne problemy młodzieży, od tych zwyczajnych, związanych z dorastaniem zaczynając, przez trochę bardziej poważne nastoletnie kłopoty, na tych całkiem solidnego kalibru kończąc. Jednym z podjętych tematów jest wątek LGBT, tak chętnie podejmowany ostatnio w różnych książkach dla młodzieży. W „Spells Trouble” został on niestety ledwie liźnięty, a szkoda, bo mógł być jedną z ważniejszych kwestii w tej powieści. Jednak to książka o magii, czarowaniu, wiedźmach i demonach, dlatego nie ma co od niej oczekiwać, że każdy aspekt zostanie tu dokładnie omówiony. Jeśli o czarownice i magię chodzi, ten wątek w książce podobał mi się najbardziej. System magiczny jest naprawdę ciekawie opisany i oryginalny, nie jest kopią tego, co mogliśmy przeczytać gdzieś indziej. Ponadto w powieści czuć magiczny klimat. Dzięki magii nie brakuje też w książce niespodzianek i zaskakujących momentów. Sporo miejsca jednak autorki poświęciły nastoletnim problemom, które spychają ową, wyjątkowo interesującą magię na bok. Jestem w stanie zrozumieć ten zabieg, bo to dopiero pierwszy tom cyklu i został tu położony nacisk na poznanie wszystkich okoliczności następujących dość szybko po sobie zdarzeń, a także głównych bohaterek, które w tej historii odgrywają największą rolę. Są przecież jedynymi wiedźmami, które obecnie mieszkają w Goodeville. I tylko one mogą znaleźć sposób, aby ochronić mieszkańców przez złem, które pojawia się w mieście z powodu choroby drzew będących barierą chroniącą ich przed podziemnymi światami. Nie ma więc co narzekać na fakt, że zarys fabuły i przedstawienie bohaterek zajmuje najwięcej miejsca w książce. Dzięki temu wszystko jest dla czytelnika zrozumiałe, a na większą ilość magii przyjdzie czas w kolejnych tomach cyklu.

Podobają mi się w książce nawiązania do mitologii, nie jednej, a nawet pięciu. Przy okazji autorki pokazały, jak wielką mają wyobraźnię, bo na bazie wspomnianych mitologii stworzyły coś swojego, unikalnego. Widać inspirację mitologią, jednak pewna liczba przytoczonych informacji jest nieprawdziwa, dlatego nie można traktować tej książki jako źródło informacji na temat wspomnianych mitologii. Jako rozrywka spełnia jednak swoje zadanie idealnie. Nie od razu wkręciłam się w tę historię, potrzebowałam chwili czasu. Kiedy jednak akcja ruszyła z miejsca, dałam się porwać i czytałam w napięciu aż do ostatniej strony. A finał jest.. cóż, dość mocno niespodziewany i jeszcze bardziej zaskakujący. Na pewno zachęca do tego, aby chcieć poznać kolejną część cyklu. Szczególnie interesująca jest w książce relacja między Hunter i Mercy. Bliźniaczki bardzo się od siebie różnią, często się kłócą, mają odmienne zdanie na wiele spraw, inne priorytety, aspiracje, a mimo to widać wyraźnie, jak bardzo są za sobą, jak silna łączy je więź. Mercy jest tą bardziej popularną siostrą. Udziela się towarzysko, wszyscy ją lubią, ma chłopaka, który jest kapitanem drużyny futbolowej (on akurat nie za bardzo przypadł mi do gustu). Hunter jest jej całkowitym przeciwieństwem. Nie jest tak otwarta jak siostra, stroni od towarzystwa, ma jednego najlepszego przyjaciela. Nadal nie spotkała miłości swojego życia, jednak ciągle o niej marzy. W szkole, w której się uczy, niestety nie udało jej się spotkać dziewczyny, która skradłaby jej serce. W życiu dziewczyn wiele się zmienia, kiedy spada na nie prawdziwy cios, tracą kogoś najważniejszego w swoim życiu. A potem okazuje się, że to one muszą ocalić świat. Mogą jednak zawsze liczyć na siebie i na przyjaciół, którzy pomogą im rozwiązać każdy, nawet magiczny problem.

„Spells Trouble. Wiedźmi czar” to naprawdę dobre rozpoczęcie cyklu o nastoletnich czarownicach. Bardzo przyjemnie spędziłam z książką czas i nie mogę się doczekać, aż dowiem się, co stanie się dalej. Polecam!

Recenzja pochodzi z bloga:„Spells Trouble. Wiedźmi czar” Kristin Cast, Phyllis Christine Cast – maitiri_books (wordpress.com)

Moja ocena:

Data przeczytania: 2022-01-06
× 3 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Wiedźmi czar
Wiedźmi czar
P.C. Cast, Kristin Cast
6.4/10
Cykl: Siostry z Salem, tom 1

Dawno, dawno temu, w miasteczku Salem, pewna wiedźma umknęła wprost spod szubienicy, używając przy tym naturalnych mocy, płynących z wnętrza ziemi, posługując się wiedzą o ziołach, zaklęciach i inten...

Komentarze
Wiedźmi czar
Wiedźmi czar
P.C. Cast, Kristin Cast
6.4/10
Cykl: Siostry z Salem, tom 1
Dawno, dawno temu, w miasteczku Salem, pewna wiedźma umknęła wprost spod szubienicy, używając przy tym naturalnych mocy, płynących z wnętrza ziemi, posługując się wiedzą o ziołach, zaklęciach i inten...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

@ObrazekJako nastolatka uwielbiałam czytać książki o wampirach i w pewnym momencie wpadły w moje ręce książki z cyklu Dom nocy autorstwa P. C. Cast i Kristin Cast. Obecnie książki fantastyczne się ...

@Nastka_diy_book @Nastka_diy_book

Miasteczko Goodeville jest miejscem spokojnym i przyjaznym. Wieki temu zostało ono założone przez Sarę Goode, prawdziwą czarownicę, która jako jedna z niewielu kobiet zdołała umknąć prześladowcom. W...

AG
@agnieszkawa1

Pozostałe recenzje @maitiri_books_2

Aukcja
Czy przeszłość da się naprawić?

Lincoln Coldwell i Lottie Miller to para głównych bohaterów, dzięki którym otrzymujemy w książce dwie perspektywy. Przeszłość tej dwójki była pełna miłości i bliskości, ...

Recenzja książki Aukcja
Tam gdzie pada cień
Thriller psychologiczny w klimacie domestic noir

"Tam, gdzie pada cień" to nie jest pierwsza powieść Eweliny Miśkiewicz, autorki z której twórczością ja spotkałam się po raz pierwszy. Jej najnowsza powieść to thriller ...

Recenzja książki Tam gdzie pada cień

Nowe recenzje

Najskrytsze miejsca duszy
Najskrytsze miejsca duszy
@zaczytana.a...:

"Najskrytsze miejsca duszy" to poruszająca powieść autorstwa Karoliny Klimkiewicz, która wchodzi głęboko w zagadnie...

Recenzja książki Najskrytsze miejsca duszy
Szkarłatna litera
Palący stygmat
@aga.kusi_po...:

Czas zwalnia, jakby niewidzialna ręka przetrzymywała wskazówki zegara. Zmienia się atmosfera, zapachy i odczucia. Boli ...

Recenzja książki Szkarłatna litera
Anioł i twardziel
Olgierd
@justyna_:

Roman Wilhelmi urodził w się w 1936 roku w Poznaniu, zmarł 3 listopada 1991 roku w Warszawie. Ukończył Państwową Wyższą...

Recenzja książki Anioł i twardziel
© 2007 - 2024 nakanapie.pl