Recenzja książki Zawód: wiedźma. Część 1

Zawód: wiedźma.

@iziu08@iziu08 · 2011-02-19
Po czym poznać można prawdziwą wiedźmę? Stara, pomarszczona twarz, długi haczykowaty nos, przygarbione plecy i brodawki. Do tego miotła w ręce i wałęsające się u stóp czarne kocisko. Tak właśnie większość ludzi wyobraża sobie czarownicę zajmującą się czarną magią. A jak jest naprawdę? Nie wiem. Ale wiem, jak to wygląda w książkach autorstwa Olgi Gromyko.

Główna bohaterka powieści wykonuje właśnie tytułowy zawód: jest wiedźmą. Lecz bynajmniej nie jest stara, nie posiada brodawek ani czarnego kota, a jako środka transportu zastępującego jej miotłę używa pokracznego konika o wdzięcznym imieniu Stokrotka.

Wolha Redna jest adeptką Starmińskiej Wyższej Szkoły Magii, Wróżbiarstwa i Zielarstwa, jedyną kobietą na typowo „męskim” wydziale Magii Teoretycznej i Praktycznej. Rudowłosa posiadaczka wrednego charakteru i nadzwyczajnych zdolności pragnie bowiem w przyszłości tropić potwory i pozbywać się ich. Dlatego kiedy Mistrz wysyła ją z ważną misją do Dogewy, Wolha wyrusza do kraju wampirów, nie zważając na powody kierujące Nauczycielem, któremu, powiedzmy to szczerze, adeptka działa na nerwy. I nic dziwnego. Wiedźma jest złośliwa, ma cięty język i dość specyficzne poczucie humoru. Nic sobie nie robi z obowiązujących reguł i zakazów. Do tego kocha przygody i posiada niesamowity wręcz talent do pakowania się w różnorakie tarapaty.

Być może właśnie dlatego Mistrz postanawia powierzyć adeptce ważne zadanie odnalezienia i unicestwienia tajemniczego monstrum, które już kilku doświadczonych magów posłało w zaświaty. Możliwe też, że w tej właśnie misji zobaczył szansę na pozbycie się wiedźmy. Co nim kierowało, wie tylko on sam. Lecz jedno jest pewne: przyjazd Wolhy do Dogewy wywrócił życie mieszkających tam wampirów do góry nogami. Pałętająca się wszędzie czarownica zadająca dziwne pytania, mające pomóc jej w napisaniu pracy zaliczeniowej, nie wszystkim przypadła do gustu.

W Dogewie Wolha poznaje też jej władcę, który po niedługim czasie staje się jej najlepszym przyjacielem (niestety, w tej książce nie ma co liczyć na żadne ‘love story’). Arr'akktur tor Ordwist Sz'eonell, ostatni z klanu Wistwolftów itepe, itede (lub po prostu Len) jest wysokim, jasnowłosym i, co tu dużo pisać, przystojnym facetem (?), który od razu zyskał sobie sympatię Wolhy. To właśnie z jego pomocą wiedźmie udaje się przywrócić spokój w Dogewie i okolicach.

„Zawód: wiedźma” jest naprawdę przyjemną książką, idealną na poprawę humoru. Dialogi Wolhy i Lena niejednokrotnie doprowadzają do wybuchów śmiechu, a i monologi czarownicy zrzucają z krzesła. To właśnie postacie są bardzo dużym plusem tej powieści. Jednak uznanie należy się autorce również za przedstawiony w „Zawodzie…” świat. Kiedy czytałam tę książkę, momentami miałam wrażenie, że sama znajduję się razem z bohaterami i wspólnie z wiedźmą i wampirem przemierzam Starmin, Dogewę i ich okolice.

Wszystko zostało przedstawione bardzo realistycznie, wampiry nie są tu jakimiś super bohaterami a i Wolha nie ma nieograniczonych umiejętności w rzucaniu zaklęć. Książkę czyta się lekko, szybko i na pewno z przyjemnością. Fabuła być może nie przekazuje nie wiadomo jakich życiowych wartości a sama historia wydaje się być dosyć banalna, ale na pewno warto poświęcić jej trochę czasu, chociażby po to, żeby trochę się pośmiać. Polecam wszystkim miłośnikom fantastyki (i nie tylko) a szczególnie tym, którzy mają ochotę na coś naprawdę wesołego :)
Ocena @iziu08:
{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Książka Zawód: wiedźma. Część 1
3 wydania
Zawód: wiedźma. Część 1
Olga Gromyko
{}8.6/10
Cykl: Kroniki Belorskie, tom 1.1
Dlaczego mistrz wrzuca młodziutką magiczkę na głęboką wodę zagadki, która przed nią pochłonęła 13 ofiar, w tym... kilku magów z doświadczeniem? Bo ma talent. Bo jest wystarczająco wścibska i ciekawska...
Komentarze

Zobacz także

Według powszechnej opinii wampiry to przerażające, pijące krew kreatury, obdarzone ostrymi jak brzytwa kłami, którymi nakłuwają szyję pięknych kobiet. Niezwykle groźne są nocą, gdy pod postacią nietop...

Każdy rozsądny człowiek wie, że wampiry nie istnieją oraz zna niepodważalne fakty mówiące o tym, że wampiry bardzo lubią ludzką krew, szczególnie wprost ze śnieżnobiałych łabędzich szyi nadobnych dzie...

Pozostałe recenzje @iziu08

Książka Bezgrzeszna

Alexia Tarabotti vel lady Maccon to postać co najmniej niezwykła, która może i ma co nieco wspólnego z damą, ale to, że ...

Książka Bezzmienna

Po raz kolejny za sprawą pewnej amerykańskiej autorki cofamy się do wieku XIX, do tego do Londynu. Trzeba przyznać, niez...

Nowe recenzje

Książka Czarne koty

"Czarne koty" czytało mi się źle i przyznam, że jestem mocno zmęczona taką lekturą. "Czarne koty" to powieść przygodowa...

Książka Biohacking. Przewodnik dla początkujących

Przyszedł taki moment, kiedy zaczęłam bardziej zastanawiać się nad swoim zdrowiem niż choćby poczuciem własnej wartości...

Książka Demony Dominiki

Jestem dość skonsternowana, bo zupełnie nie wiem, co mam napisać o książce Łukasza Piotrowskiego „Demony Dominiki”. Prz...

nakanapie.pl
{} {} {}
O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2020 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe
{}