Recenzja książki Kroniki portowe

ŻYCIE JAK LINY POPLĄTANE

Autor: @czerwonakaja ·3 minuty
2021-06-18 Skomentuj 3 Polubienia
Ahoj Kochani!
Ostatnio kilka razy natknęłam się tutaj na pytanie, czy czytacie książki nagrodzone Pulitzerem?
Przyznam się, że nigdy szczególnie nie zwracałam na to uwagi i w swoich wyborach nie kieruje się nagrodami, choć przyznam, że cieszy mnie gdy trafię na coś, co mnie zachwyci i widzę, że innych również. Przyznam się też, że gdy czytam o takiej pozycji niepochlebne opinie typu "port rozczarowań", to niczym Fulko de Lorche sławić będę piękno dzieła i wzywać na pojedynek wszystkich tych, którzy będą mi tu kręcić nosem.
A tak na poważnie, gorąco zachęcam do sięgnięcia po tę nietypową konstrukcyjnie i fabularnie powieść wszystkich tych, którzy jak ja z tym do tej pory zwlekali. O ile bohater czymś sobie musiał u Autorki nagrabić i nie każdy zapała do niego sympatią, to wyspa na Północy, jej surowy klimat i skaliste krajobrazy musiały skraść jej serce, co się mocno udziela. Ja już pakowałabym walizkę. Myślę sobie, że nie pożałujecie spotkania z tą tajemniczą wyspą, gdzie hula wiatr i roznosi miejscowe legendy.

Wyobraźcie sobie dom na skałach utrzymywany przez łańcuchy. Siedzicie sobie w fotelu, czytacie książkę, kominek trzaska ogniem, a na z zewnątrz dochodzą odgłosy szalejącego sztormu, burzy i wiatru, który urwałby głowę, gdyby wystawić ją za drzwi, a przy tym do taktu skrzypiałyby łańcuchy.
Tak, tak, ten sam, co to ten dom trzyma się na nim na tej skale. Jak myślicie? Łańcuchy wytrzymają?

Taki dom, rodzinny żeby nie było, na wyspie u wybrzeży Ameryki Północnej czeka na Quoyle, znielubianego bohatera tej znakomitej powieści.

Quoyle to człowiek, który przyciąga wszelakie nieszczęścia. Jeśli na orbicie szykuje się coś złego, to jest więcej niż pewne, że przytrafi się właśnie jemu. Jakby przegrywał z życiem za każdym razem, gdy te sobie o nim przypomni, albo jakby nadepnął na odcisk samej Autorce. Przy tym to facet z zestawem kompleksów, ale życzliwy, mało inteligentny, ale z dobrym sercem. Gdy życie go przygniata, bo przecież nie wystarczy, że stracił pracę, jeszcze musiała go zdradzić żona, która na domiar złego zeszła sobie z tego łez padołu, pojawia się, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki tajemnicza ciotka, która namawia go do wyjazdu tam, gdzie żyli ich przodkowie. I tak Quoyle razem z córką i nieco ekscentryczną cioteczką ląduje na Nowej Fundlandii, by mimo przeciwności losu, bo życie nadal nie chce go porozpieszczać, zacząć je na nowo wśród bardzo dziwnych historii rodzinnych.

Oj, ten świat zimny i nieprzyjazny jest, nawet z dala od starych kłopotów przypomina o przeszłości, a pokiereszowana dusza nie chce tak łatwo się wyleczyć.

Ale mimo, że Autorka wrzuca swoich bohaterów w chłód życia, to ten olinowany świat spleciony węzłami kusi mglistym urokiem, zdradliwą pogodą i smakiem niebezpieczeństwa, które wisi nad wyspą, jak coś stałego, a jednocześnie nieprzewidywalnego. Czasem jakieś promyki słońca przedrą się przez przeszkodę dając nadzieję na nowy początek, a nawet na znalezienie szczęścia.

Autorka genialnie splata ludzkie losy i historie wokół jednego człowieka, którego nie rozpieszcza, jak gdyby go nie lubiła i chcąc ukarać zwala mu na głowę wszystkie "plagi egipskie", a potem wyciąga z jednej szklanki pełnej goryczy i wrzuca do innej napełnionej dziegciem czekając na to, czy zadziała on na bohatera leczniczo, czy może dobije delikwenta.

Dałam się opleść tej opowieści pełnej trafnych spostrzeżeń natury ludzkiej i genialnych anegdot, co razem stworzyło niesamowity klimat. Autorka urzekła mnie prostym, a zarazem pięknym stylem powodując, że słowem się tu wręcz delektowałam. Słowem i opowieścią, dość nietypową i przez to może tak chwytającą za duszę.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2021-06-08

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Kroniki portowe
6 wydań
Kroniki portowe
Annie Proulx
7.6/10
Seria: Salamandra
Komentarze
Kroniki portowe
6 wydań
Kroniki portowe
Annie Proulx
7.6/10
Seria: Salamandra

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

„Quoyle również nie miał zamiaru wracać. Jeśli życie jest łukiem światła, które zaczyna się i kończy w ciemności, to pierwsza część jego łuku świeciła mdłym blaskiem. Dopiero tutaj znalazł soczewkę, ...

@warsztat_dobrego_nastroju @warsztat_dobrego_nastroju

Pozostałe recenzje @czerwonakaja

Samosiejki
ANOMALIE

Jak to jest stracić wzrok, otwierając oczy widzieć rozmazane plamy i poczuć lęk przestrzeni gubiąc się w swojej małej i ciasnej rzeczywistości. Czuć czyjąś niechcianą ob...

Recenzja książki Samosiejki
Fantastyczne zwierzęta. Cuda natury
NIESAMOWITY ŚWIAT

Kochani, nic tak nie zaskakuje jak świat przyrody. Niesamowite barwy, forma, zjawiska. To wszystko cieszy oko i stanowi przebogaty materiał do filmów i opowieści. Jest i...

Recenzja książki Fantastyczne zwierzęta. Cuda natury

Nowe recenzje

Rewanż
8/10
@Lettoaletto:

🏀𝐑𝐞𝐜𝐞𝐧𝐳𝐣𝐚🏀 W końcu doczekaliśmy się kontynuacji "Zagrywki" i chociaż od jej premiery minęło 1,5 roku, to nadal nie ot...

Recenzja książki Rewanż
Pandemia zdemaskowana. Nowe fakty, dane, konteksty.
Demaskowanie, nie tylko pandemii
@plenty:

Niniejsze omówienie (bardziej niż typowa recenzja) dotyczy pierwszej książki wydanej przez Instytut Ordo Medicus , któr...

Recenzja książki Pandemia zdemaskowana. Nowe fakty, dane, konteksty.
Igrając z ogniem
9/10
@Lettoaletto:

🔥ℝ𝕖𝕔𝕖𝕟𝕫𝕛𝕒🔥 Są książki, po których żałuję spędzenia czasu na czytanie średniaków. Coś niby mi się podoba, niby było sp...

Recenzja książki Igrając z ogniem
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl