Laura wbiegła energicznie na werandę, ciągnąc za sobą szczupłego blondynka o wystraszonych oczach. - Ciociu! Ciociu, jesteś tam? - zawołała, zagląd...
Wybudził się gdzieś przy drodze. Otworzył oczy i ujrzał szarawe niebo. Przemarznięty trząsł się i wstał w poplamionych jeansach. Rozejrzał się, ale n...