“(...) „Dzień Dobry Śląsk” nie było znaczącym tytułem. To znaczy teraz, bo dziesięć lat temu, gdy się tam zatrudniała, to, o, proszę państwa, świat i ludzie. Potem media papierowe zdechły pod butem internetu, podobnie jak sama idea opiniotwórczości. Dawniej jeden mówił, a miliony słuchały. Dziś miliony mówią, a nikt nie słucha. Opinię kształtuje nie ten, kto ma coś mądrego do powiedzenia, a ten, co ma więcej followersów na Instagramie czy Facebooku.”