Ja również się żegnam :) Pora wreszcie dotrzeć do łóżka bo pewnie moje dziecię znowu jutro, a właściwie dzisiaj, zgotuje mi poranną pobudkę o 7 :D
A mi po porannej herbacie dzien sie popsul zdecydowanie!
Idę na konkurs nieuczesana, po nieprzespanej nocy, w wyciągniętych ciuchach i bez porannej kawy.
Jestem piękna – głaski poranne to podstawa.
Mijają dni i noce, ktoś podrzuca mi coś do jedzenia, więc czasem jem, czasem wychodzę na dwór dziwiąc się, że jest czwarta, a ciemno, albo że jest rów...