Nagle usłyszała czyjeś kroki, obróciła się przerażona.
Nagle usłyszała czyjeś kroki, obróciła się przerażona.
Nagle usłyszała czyjeś kroki, obróciła się przerażona.
Nagle usłyszała czyjeś kroki, obróciła się przerażona.
Nagle usłyszała czyjeś kroki, obróciła się przerażona.
Nagle usłyszała czyjeś kroki, obróciła się przerażona.
Nagle usłyszała czyjeś kroki, obróciła się przerażona.
I dlatego znajdował się jeszcze na podwórzu, nagusieńki i zimny jak lód, kiedy Elemak wszedł przez bramę