Artykuł
{} 10 komentarzy

Fantastyka z przymrużeniem oka

autor: Dominika (Recenzje na widelcu)
data publikacji: 2019-12-09

Fantastyka to magiczny gatunek – nie tylko dosłownie, ale też w przenośni. Im bardziej oryginalny pomysł, tym lepiej! Do fantastyki można podejść na dwa różne sposoby, dosłownie lub… z przymrużeniem oka. Pierwszy sposób pisania charakterystyczny jest dla dzieł napisanych z rozmachem i bardzo często zaliczanych do klasyków literatury. Chociaż w “Grze o tron”, czy “Władcy pierścieni” pojawiają się żarty, nie one są ideą całości. Autorom zależało na stworzeniu poważnych problemów i ważkich dylematów. Ale… nie jest to jedyna możliwość. Mamy bowiem do dyspozycji całkiem sporo tytułów, które wykorzystują motywy fantastyczne by... rozbawić czytelnika do łez. Oto kilka z nich.


1. Terry Pratchett, seria Świat dysku


Mistrza gatunku po prostu nie mogło zabraknąć w moim zestawieniu. Autor stworzył niepowtarzalne i jedyne w swoim rodzaju uniwersum, które stało się sceną dla wielu nieprawdopodobnych zdarzeń. W jego powieściach występuje chyba każdy rodzaj komizmu, od słownego po sytuacyjny. Pisarz genialnie bawi się formą i założeniami gatunku nie raz odwracając do góry nogami wszystko, co wydawałoby się święte i niezmienne. Jeśli cenisz sobie absurdalne poczucie humoru, czytając jego książki poczujesz się jak w domu!

2. Marta Kisiel Nomen omen


Salomea ma dość swojego rodzinnego domu (to, że ma dość nietypową mamę niech świadczy już samo jej imię). Postanawia wyprowadzić się i zacząć normalne życie. Tymczasem wpada z deszczu pod rynnę, czyli do posiadłości nietypowej emerytki. Zaraz potem w odwiedziny wpada jej brat i wszystko jest po staremu.
Przygoda goni przygodę, a sarkastyczny humor bohaterów nieraz doprowadza czytelnika do łez śmiechu. Oni nawet nie próbują być śmieszni, są po prostu brutalnie szczerzy i niesamowicie… niezgrabni. Takie połączenie gwarantuje fantastyczną komedię pomyłek.

3. Martyna Raduchowska Szamanka od umarlaków


Gdy jest się potomkinią wielkiego rodu czarodziejów, po prostu trzeba mieć jakiś dar. No chyba, że się go nie ma. Ida ma po dziurki w nosie magii i tak, jak wcześniejsza bohaterka, porzuca rodzinny dom. We wrocławskim akademiku chce zacząć nowe życie i jest na bardzo dobrej drodze do czasu, gdy… widzi trupa. Tylko ona. Tak zaczyna się przygoda pełna zjaw, duchów i umarlaków.
Bohaterka nie ma lekko, towarzyszy jej bowiem Pech, który nie tylko ma własne partie narracyjne, to jeszcze zaciera łapki, gdy tylko Idze coś nie wyjdzie. Bywa złośliwy, szyderczy i zawsze liczy na najgorsze. A trzeba przyznać, że dziewczyna mu w tym aktywnie pomaga. Zdrowy rozsądek nie jest być może jej największym atutem, ale wola walki i cięty język już z pewnością. 

4. Aneta Jadowska Dynia i jemioła. Nietypowe opowiadania świąteczne


Świat wykreowany przez Anetę Jadowską nie klepie swoich bohaterów po główkach, raczej zdzieli łopatą przez łeb i połyka z głośnym mlaśnięciem. Ten inspirowany świętami zbiór opowiadań świetnie oddaje klimat serii. Jest brutalnie, magicznie i… komicznie. Bohaterzy równie często używają broni, co czarnego humoru. Autorka świetnie wykorzystuje elementy legend i mitów do wykreowania całkiem nowego uniwersum. Kontrast między tym, co straszne, a śmieszne, jest tak duży, że czytelnik jeszcze mocniej odczuwa komizm wypowiedzi.

5. Katarzyna Berenika Miszczuk, seria Kwiat paproci


Wieki temu Mieszko nie przyjął chrztu, efektem czego we współczesnej Polsce wciąż wyznaje się religię słowiańską. Małgosia, chcąc zostać lekarzem, musi wcześniej odbębnić praktyki… u szeptuchy. Nie wierzy w ludowe przesądy, zupełnie nie podoba się jej ten staż. Jednak pobyt w Bielinach każe jej zrewidować swoje poglądy… na wiele spraw.
O ile pierwsze trzy tytuły na tej liście to książki z mnóstwem gagów, dwie ostatnie są odrobinę bardziej poważne. Bo Małgosi nie można do końca traktować poważnie, ma szalone pomysły, sarkastyczne komentarze i średnio rozwinięty instynkt samozachowawczy. Dodatkowo silny motyw wierzeń słowiańskich prowadzi do wielu oryginalnych, ale też komicznych sytuacji. Przekopywanie trumny? Tańce nago nad brzegiem jeziora? Da się zrobić. Będzie i strasznie, i śmiesznie.


Uwielbiam fantastykę, a książki takie jak te stanowią świetny dowód na to, że wyobraźnia nie tylko nie ma granic, ale także dysponuje poczuciem humoru. Lubicie takie tytuły? Co jeszcze dodalibyście do naszej listy?


Autor:
@dominika.nawidelcu
Dominika (Recenzje na widelcu) @dominika.nawidelcu
Kocha dosłownie wszystko związane z książkami, uwielbia je czytać, zbierać, układać i, przede wszystkim, pisać o nich. Z zawodu doradca podatkowy, z zamiłowania booknerd, recenzentka i copywriterka. Jest wdzięczna za każdy komentarz pod jej postem :)
Zobacz także:

Komentarze

@Jagrys
@Jagrys · około 2 miesiące temu
A gdzie Piers Anthony z cyklem "Xanth"? A bracia Strugaccy? Roger Zelazny? "Hiob" Roberta Heinlena? 
Idąc tym torem, zapytam o Olgę Gromyko, Andrieja Bielanina, Oksanę Pankiejevą. Gdzież oni? 
Genialny w myśli i słowie Pratchett a wokół niego same chude płotki. No nie wiem, chyba się obrażę. 

{}× 4
@Mackowy
@Mackowy · około 2 miesiące temu
Dzięki za polecajki :)
{}× 1
@Chassefierre
@Chassefierre · około 2 miesiące temu
Strugaccy z przymrużeniem oka?... <posyła niepewne spojrzenie, przypominając sobie tylko same ciężkie i depresyjne tytuły typu ,,Ślimak na zboczu'', ,,Piknik na skraju drogi'', ,,Miasto skazane''...>
{}× 2
@Jagrys
@Jagrys · około 2 miesiące temu
"Bajka o trójce", "Poniedziałek zaczyna się w sobotę" - tylko ja miałam przy nich frajdę?

{}× 3
@Mackowy
@Mackowy · około 2 miesiące temu
O tak, "Poniedziałek zaczyna się w sobotę" jest genialne - jak scenariusz do filmu Barei :)
{}× 1
@Setna_Malpa
@Setna_Malpa · około 2 miesiące temu
Serio?  Pratchett,  mistrz słowa,  człowiek o ogromnej wiedzy i rozległych zainteresowaniach obok Miszczuk? Kisiel?  Można było dac Piekare,  Sapkowskiego,  Pilipiuka, Abercrombiego można było nawet.  To jakaś prowokacja czy tak na poważnie?  Ja bym z powyższego zestawienia wywalila Sir Pratchetta i byłoby git.
{}× 3
@Johnson
@Johnson · około 2 miesiące temu
Tym bardziej, że taka np. Jadowska ze swoim grafomaństwem nie powinna się  dotykać klawiatury...
{}× 3
@Setna_Malpa
@Setna_Malpa · około 2 miesiące temu
O niej nie wspomniałam bo w ogóle nie wiem kto zacz, uwłacza to zestawienie Pratchettowi,  niczym sobie na to nie zasłużył.  Przykre.
{}× 2
@Vemona
@Vemona · około 2 miesiące temu
No nie, Miszczuk to przecież mdły romans, tylko muśnięty pomysłem fantastycznym!  Ona tu ni cholery nie pasuje. :(
{}
@Chassefierre
@Chassefierre · około 2 miesiące temu
Ej, ale w ,,Szeptusze'' był JEDEN śmieszno-żenujący fragment! Wtedy, kiedy Gosława spotkała po raz pierwszy Mieszka na drodze. Facet chciał być miły i szarmancki, więc zaproponował podwózkę (był wozem), a ta mu w ramach komplementu, rozumiecie, rzuciła, że ,,masz fajnego konia''. Chłop spojrzał na nią, jak na wariatkę, a ona, żeby się ratować zaczęła coś bredzić o tym, że ,,no... ty i twój KOŃ do siebie pasujecie''. 

*Dobra, wiem, że to słabe, ale tylko to mi się z pierwszego tomu kojarzy jako coś POTENCJALNIE śmiesznego. Drugi tom to było takie romansidło, że aż mnie mdli do tej pory z tej słodkości wszechobecnej... :<
{}× 1
@Mackowy
@Mackowy · około 2 miesiące temu
Z parodystycznego fantasy są jeszcze "Królowie Wyldu" Nicholasa Eamesa. Ninby nic wybitnego, ale przyjemnie się czyta. 
{}× 2
@fprefect
@fprefect · około 2 miesiące temu
Jeśli chodzi o fantasy na wesoło to jest niezły cykl  Smok i jerzy Gordona R. Dicksona. Całkiem niezłe były też Legendy Ethshar Lawrence Watt-Evans, czy cykl o detektywie Garrettcie Glen Cook. A z nowszych rzeczy to mi się podobał Nocny obserwator Diwowa taki pastisz urban fantasy. Zaś co do fantastyki na wesoło to trzeba wspomnieć Kuttnera, Kornblutha  no i oczywiście Bułyczowa. Pań zaś nie znam, a po Hardej hordzie raczej jakoś mnie nie ciągnie aby poznawać polskie fantastki.
Zapomniałem wspomnieć o naszym Eugeniuszu Dębskim i jego Moherfucker czy mocno absurdalnym cyklu o Owenie Yeatesie.
 
{}
@Home_Wolf
@Home_Wolf · około 2 miesiące temu
Z całej tej listy nie miałam styczności tylko z Martyną Raduchowską. Mam zamiar to nadrobić, bo słyszałam o tej serii sporo dobrego.
Nie pasuje mi tutaj tylko Miszczuk. To trochę inny gatunek, bardziej bym to podciągnęła pod romans. Ale lubię również :)
Terrego Pratchetta uwielbiam od czasów nastoletnich. Nie przeczytałam całego, ale systematycznie nadrabiam.
Martę Kisiel znam z książek Małe Licho. Książki idealne dla każdego przedziału wiekowego. Bardzo lubię. 
{}
@Tanashiri
@Tanashiri · około 2 miesiące temu
Jadowska to może być nawet zakwalifikowana do działu "fantastyczna parodia". Jej Heksalogia mnie położyła na łopatki i ledwo pociągnęłam trugie tomisko do końca a śmiać mi się chciało bynajmniej nie ze śmiesznych sytuacji ale z poziomu absurdu. Poza tym jest cała masa książek o tematyce fantastycznej z przymrużeniem oka i warto tu też dodac Jaye Wells i jej cykl o Sabinie Kane. Gigul najlepszy!
{}
@Aleksandra_99
@Aleksandra_99 · około 2 miesiące temu
Chociaż że światem dysku zaczęłam dopiero przygodę to świetnie można zauważyć ten humor autora w jego dziełach 
{}
@Paulka
@Paulka · około 2 miesiące temu
oj kiedyś duuuużo fantastyki łykałam, teraz nastąpiła jakaś przerwa.
w Kossakowskiej się zaczytywałam...
{}
@tylko_ksiazki_w_glowie
@tylko_ksiazki_w_glowie · około miesiąca temu
Tak się składa, że aktualnie piszę pracę licencjacką na temat fantastyki :) 
{}
@Zakreconaa_19
@Zakreconaa_19 · około 2 miesiące temu
Szamanka czeka już na półce do przeczytania 😁
{}
{}