Rekordowa liczba zgłoszeń w Plebiscycie na Młodzieżowe Słowo Roku!

@dominika.nawidelcu
{} 2020-11-06 {} 7 komentarzy
Rekordowa liczba zgłoszeń w Plebiscycie na Młodzieżowe Słowo Roku!

Nie rozumiesz, co mówi do siebie młodzież? Albo wręcz odwrotnie, odpowiadasz „po ludzku”, a dorośli krzywią się, jakby słyszeli język obcy? Ten plebiscyt z pewnością zaskoczy niejednego czytelnika!


Młodzieżowe Słowo Roku to wydarzenie organizowane przez Wydawnictwo Naukowe PWN we współpracy z projektem Słowa klucze. Plebiscyt odbywa się w ramach inicjatywy Narodowego Centrum Kultury „Ojczysty – dodaj do ulubionych”. Jego celem jest wyłonienie słów najbardziej popularnych wśród młodzieży. Czy określenia muszą być nowe? Niekoniecznie, wystarczy, że w jakikolwiek sposób zyskały na znaczeniu.

Rekordowy rok 2020

Jak przebiega plebiscyt? Wystarczy wybrane przez siebie słowo lub zwrot zgłosić poprzez stronę sloworoku.uw.edu.pl. Zainteresowani? Jeśli tak, to macie czas do końca listopada.

Co ciekawe, po niespełna dwóch tygodniach organizatorzy ogłosili rekordową liczbę zgłoszeń. 5.11 wskazali, że otrzymali już 91 tysięcy propozycji, dla porównania, rok wcześniej w analogicznym okresie było ich raptem 41 tysięcy!

Koronasłowo

Tegoroczną edycję zdominowały słowa związane z bieżącą sytuacją polityczną, pandemią, zdalnym nauczaniem i protestami (nie, wulgaryzmy dalej nie są przyjmowane, nawet w formie kropek czy gwiazdek). Organizatorzy podali kilka przykładów jak: koronalia, koranaferie, koronaparty, koronka, czy… koronaselfie. Często zgłaszano również: szur i foliarz (słowem wyjaśnienia: chodzi o osoby negujące pandemię), czy julka (jako określenie dla młodej, egzaltowanej aktywistki). Z kolei, gdybyście zastanawiali się, jak młodzież określa obecnie emocje to często za pomocą: baza, srogo, rel, es/ez, pog/pogchamp, igła, sztywniutko. Widać też wpływ świata gier, ponieważ dość często wskazywano słowo impostor (wprost przeniesione z rozgrywek sieciowych „Among us”) jako negatywne określenie dla osoby.

Te i inne (a nawet sporo innych słów) oceni jury w składzie: Marek Łaziński (Uniwersytet Warszawski), Anna Wileczek (Uniwersytet J. Kochanowskiego w Kielcach), Ewa Kołodziejek (Uniwersytet Szczeciński) i Bartek Chaciński (Polityka).

Zaskoczeni? Zaintrygowani? A może… zniesmaczeni? Co sądzicie o akcji? Jak myślicie, jakie określenie „wygra” w piątej edycji Plebiscytu na Młodzieżowe Słowo Roku?

Dominika Róg-Górecka

Komentarze

@Jagrys
@Jagrys · 11 miesięcy temu
Dobrze jest kumać, co tam młodzież między sobą grypserą szprecha, bo jakby człowiek miał sam rozkminiać o co kaman, to nie tylko na boomera ale i na dzbana wyjdzie.
{}× 12
@MAD_ABOUT_YOU
@MAD_ABOUT_YOU · 11 miesięcy temu
Mam go na co dzień. Niewiele jest mnie już w stanie zaskoczyć. Musiałam rozkminić co to lol, xd, karnąć się, janusz, grażyna, dropić, boomer i wiele innych, którymi moi chłopcy przerzucają się między sobą. Licealista ma ich mnóstwo i ciągle pojawiają się nowe. Córka posługuje się nimi w minimalnym stopniu, może tylko przytaczając czyjeś wypowiedzi. Ona jest raczej z tych "jak już mówiłam..." "zauważ mamo", "przechodząc do meritum sprawy", "nawiązując do twojej wypowiedzi", co u trzynastolatki też jest mało naturalne, ale cóż zrobić...:))
{}× 3
@jatymyoni
@jatymyoni · 11 miesięcy temu
Proszę rozkmiń przytoczone.
{}× 1
@MAD_ABOUT_YOU
@MAD_ABOUT_YOU · 11 miesięcy temu
lol- skrót od angielskiego śmiać się na głos
xd- śmiać się
Karnąć się- daj się przejechać
janusz, grażyna - określenie wieśniaków (nie mylić z ludzmi ze wsi)
dropić- losować ( od angielskiego drop)
boomer- starsza osoba, która udowadnia innym, że za jego czasów to...

Siedzę na łóżku i proszę synów o przełożenie z ich na polski, na co młody pyta: mama, a na co ci ta wiedza? 😂🤪🤣
{}× 6
@jatymyoni
@jatymyoni · 11 miesięcy temu
Dziękuję. Jedno, które nie zmieniło się to karnąć się.
{}
@Airain
@Airain · 11 miesięcy temu
@Maddie - odpowiedz dziecku, że w niecnych zamiarach.
{}× 3
@Anna30
@Anna30 · 11 miesięcy temu
Bardzo pochwalam tego rodzaju pomysły, gdyż nie zawsze potoczna mowa występująca w relacjach młodzieży jest zrozumiała we współczesnym społeczeństwie.
{}× 3
@jatymyoni
@jatymyoni · 11 miesięcy temu
Zaciekawienie. Język polski jest językiem żywym, a więc podlega ciągłym zmianom, jedne słowa wypadają z użycia i zastępują je inne. Co roku jestem ciekawa wyników akcji.
{}× 2
@Betsy59
@Betsy59 · 11 miesięcy temu
Niestety w obecnej sytuacji nasuwa mi sie tylko jedno słowo, niestety niecenzuralne ale najpopularniejsze od października. I nacechowane prawdziwymi emocjami.
{}× 1
@Johnson
@Johnson · 11 miesięcy temu
No tak, wszystko fajnie ale "Julki" nie lubią być Julkami, będzie za to hebel w internecie zapewne :D Jest też odmiana wojownicza takiej feminazistki, tj. "Julka z Twittera", która produktom swojej socjalistycznej wyobraźni daje upust właśnie na tej platformie. Natomiast szur i foliarz mają nieco szersze znaczenie.
{}
@MAD_ABOUT_YOU
@MAD_ABOUT_YOU · 11 miesięcy temu
Na Instagramie też siedzi pewna grupa „społeczna”, tzw. madki, lub instamadki. Wiem, bo czasem czytuję Pudla, a nie dlatego, że śledzę owe panie. Te to dopiero mają nierówno pod sufitem. Jak dobrze, że moje dzieci urodziłam przed erą wpie#*%@lania się w życie innych, krytykowania wszystkiego i udzielania złotych rad z dupy strony. Jestem zdrowsza. Twittera nie mam, feministką nie jestem, więc i żadnej Julki nie dane mi będzie poznać. A w realu u nas, na tym końcu świata, to tym bardziej. I bynajmniej nie żałuję 😁
{}× 2
@Renax
@Renax · 11 miesięcy temu
O co chodzi z tymi Julkami? Tego pisania o madkach nie lubię, bo po pierwsze to uogólnianie, a po drugie to sprawa tych ludzi.
{}
@MAD_ABOUT_YOU
@MAD_ABOUT_YOU · 11 miesięcy temu
Dlatego napisałam, że dotyczy to wąskiego grona z instagrama. I oczywiście też nie wszystkie te kobiety, które wrzucają tam zdjęcia to „madki”. „Madki” są specyficzne.
Nie o wszystkie matki mi chodziło.
W innych mediach społecznościowych jakoś to rodzicielstwo nie jest tak bardzo nachalne i wyidealizowane. I nie wiem czemu jest tak idealizowane. Nie zawsze jest różowo, cukierkowo i słodko. Czasem chce się płakać i nie ma się siły na nic. Ale tej drugiej strony nikt już nie pokazuje.

Tak samo jest z Julkami z Twittera opisanymi przez Johnsona. „Julka” to synonim feministki, a Julka z Twittera jest widocznie jej najgorszym wcieleniem. Tak samo jak Janusz i Grażyna to synonimy wieśniaków.
{}
@Jagrys
@Jagrys · 11 miesięcy temu
Jak to się mówi: Madka to stan umysłu.
Madka z gruntu stawia się ponad wszystkimi, bo sam fakt, że urodziła dziecko czyni ją lepszą.
Zrobi awanturę o naklejki na słodziaki, jeśli ktoś nie zbiera i ich nie odbiera w kasie/nie oddaje potrzebującym z kolejki. Będzie publicznie wpierać dziecku urodzonemu przez cesarskie cięcie, że nie ma urodzin tylko "wydobyciny" bo nie urodziło się siłami natury tylko zostało wydobyte mechanicznie. Zobaczysz ją, jak na azymut z wózkiem i dzieckiem pomyka na czerwonym świetle przez drogę dwupasmową. Naskoczy na ciebie z paszczą, gdy ją obtrąbisz. Nie zaszczepi dziecka, bo szczepionki są wymysłem szatana zamiast tego zorganizuje odra-party a wychowywanie dziecka to dla niej ciężka praca, za którą należą się jej pieniądze, nawet jeśli dziecko podrzuca dziadkom a sama w tym czasie ogląda seriale.
W tym miejscu należy zaznaczyć, że Internet nie uogólnia. Internet widzi różnicę. Matka i madka to dwa różne pojęcia.
O matkach internet wyraża się różnie, lepiej lub gorzej. Z madek szydzi i drwi bezlitośnie.
{}× 3
@MAD_ABOUT_YOU
@MAD_ABOUT_YOU · 11 miesięcy temu
Dokładnie. Ja widzę tę różnicę. Jest tak wyraźna, że aż bije po oczach.
{}× 1
@Johnson
@Johnson · 10 miesięcy temu
Otóż właśnie konkurs ten czy plebiscyt stracił wiarygodność ponad wszelką wątpliwość. Wygrało słowo "Julka", ale zapadła decyzja polityczna i jest tak:


{}
@Rudolfina
@Rudolfina · 10 miesięcy temu
Czy jeśli nie wiem kto/co to jest Julka, to coś ze mną nie tak?
{}
@Renax
@Renax · 10 miesięcy temu
To jestwśmy w tym obie. Ja też nie wiem.
{}
@Jagrys
@Jagrys · 10 miesięcy temu
Z drugiej strony... Jeśli najbardziej prestiżowe nagrody filmowe mają być przyznawane nie w oparciu o walory artystyczne filmu a procentowy w nim udział osób o określonym kolorze skóry / deklarowanej orientacji seksualnej. to czego można się spodziewać?
{}× 2
@Johnson
@Johnson · 10 miesięcy temu
Kiedyś do Polski rzeczy z zachodu leciały jakieś 10-15 lat. Teraz produktem eksportowym USA jest lewactwo, przesadna poprawność polityczna i socjalizm w nowoczesnym wydaniu. Rozlewające się w tempie światłowodu.
{}× 2
@Renax
@Renax · 10 miesięcy temu
Ale sama Ameryka jest konserwatywna..
{}
@Jagrys
@Jagrys · 10 miesięcy temu
Młodzież już ma odpowiedź: "spewuenić". W rozumieniu: Tchórzliwie zasłaniać się poprawnością polityczną odcinając się od efektów własnych działań.
Dla mnie: Dobre. Daję "spewuenić" mocne.
Samo PWN - słabe. Oj, bardzo słabe.
{}× 1
@Renax
@Renax · 10 miesięcy temu
Wydaje mi się, że takie neologizmy są chwilowe.
{}
@Jagrys
@Jagrys · 10 miesięcy temu
Nawet jeśli są "na chwilę" doceniam koncept.
{}
@edytre
@edytre · 9 miesięcy temu
Ciekawa inicjatywa. Młodość ma swoje prawa, to może też posługiwać się swoim slangiem.
{}

Zobacz także:

Komentarze

@Jagrys
@Jagrys · 11 miesięcy temu
Dobrze jest kumać, co tam młodzież między sobą grypserą szprecha, bo jakby człowiek miał sam rozkminiać o co kaman, to nie tylko na boomera ale i na dzbana wyjdzie.
{}× 12
@MAD_ABOUT_YOU
@MAD_ABOUT_YOU · 11 miesięcy temu
Mam go na co dzień. Niewiele jest mnie już w stanie zaskoczyć. Musiałam rozkminić co to lol, xd, karnąć się, janusz, grażyna, dropić, boomer i wiele innych, którymi moi chłopcy przerzucają się między sobą. Licealista ma ich mnóstwo i ciągle pojawiają się nowe. Córka posługuje się nimi w minimalnym stopniu, może tylko przytaczając czyjeś wypowiedzi. Ona jest raczej z tych "jak już mówiłam..." "zauważ mamo", "przechodząc do meritum sprawy", "nawiązując do twojej wypowiedzi", co u trzynastolatki też jest mało naturalne, ale cóż zrobić...:))
{}× 3
@jatymyoni
@jatymyoni · 11 miesięcy temu
Proszę rozkmiń przytoczone.
{}× 1
@MAD_ABOUT_YOU
@MAD_ABOUT_YOU · 11 miesięcy temu
lol- skrót od angielskiego śmiać się na głos
xd- śmiać się
Karnąć się- daj się przejechać
janusz, grażyna - określenie wieśniaków (nie mylić z ludzmi ze wsi)
dropić- losować ( od angielskiego drop)
boomer- starsza osoba, która udowadnia innym, że za jego czasów to...

Siedzę na łóżku i proszę synów o przełożenie z ich na polski, na co młody pyta: mama, a na co ci ta wiedza? 😂🤪🤣
{}× 6
@jatymyoni
@jatymyoni · 11 miesięcy temu
Dziękuję. Jedno, które nie zmieniło się to karnąć się.
{}
@Airain
@Airain · 11 miesięcy temu
@Maddie - odpowiedz dziecku, że w niecnych zamiarach.
{}× 3
@Anna30
@Anna30 · 11 miesięcy temu
Bardzo pochwalam tego rodzaju pomysły, gdyż nie zawsze potoczna mowa występująca w relacjach młodzieży jest zrozumiała we współczesnym społeczeństwie.
{}× 3
@jatymyoni
@jatymyoni · 11 miesięcy temu
Zaciekawienie. Język polski jest językiem żywym, a więc podlega ciągłym zmianom, jedne słowa wypadają z użycia i zastępują je inne. Co roku jestem ciekawa wyników akcji.
{}× 2
@Betsy59
@Betsy59 · 11 miesięcy temu
Niestety w obecnej sytuacji nasuwa mi sie tylko jedno słowo, niestety niecenzuralne ale najpopularniejsze od października. I nacechowane prawdziwymi emocjami.
{}× 1
@Johnson
@Johnson · 11 miesięcy temu
No tak, wszystko fajnie ale "Julki" nie lubią być Julkami, będzie za to hebel w internecie zapewne :D Jest też odmiana wojownicza takiej feminazistki, tj. "Julka z Twittera", która produktom swojej socjalistycznej wyobraźni daje upust właśnie na tej platformie. Natomiast szur i foliarz mają nieco szersze znaczenie.
{}
@MAD_ABOUT_YOU
@MAD_ABOUT_YOU · 11 miesięcy temu
Na Instagramie też siedzi pewna grupa „społeczna”, tzw. madki, lub instamadki. Wiem, bo czasem czytuję Pudla, a nie dlatego, że śledzę owe panie. Te to dopiero mają nierówno pod sufitem. Jak dobrze, że moje dzieci urodziłam przed erą wpie#*%@lania się w życie innych, krytykowania wszystkiego i udzielania złotych rad z dupy strony. Jestem zdrowsza. Twittera nie mam, feministką nie jestem, więc i żadnej Julki nie dane mi będzie poznać. A w realu u nas, na tym końcu świata, to tym bardziej. I bynajmniej nie żałuję 😁
{}× 2
@Renax
@Renax · 11 miesięcy temu
O co chodzi z tymi Julkami? Tego pisania o madkach nie lubię, bo po pierwsze to uogólnianie, a po drugie to sprawa tych ludzi.
{}
@MAD_ABOUT_YOU
@MAD_ABOUT_YOU · 11 miesięcy temu
Dlatego napisałam, że dotyczy to wąskiego grona z instagrama. I oczywiście też nie wszystkie te kobiety, które wrzucają tam zdjęcia to „madki”. „Madki” są specyficzne.
Nie o wszystkie matki mi chodziło.
W innych mediach społecznościowych jakoś to rodzicielstwo nie jest tak bardzo nachalne i wyidealizowane. I nie wiem czemu jest tak idealizowane. Nie zawsze jest różowo, cukierkowo i słodko. Czasem chce się płakać i nie ma się siły na nic. Ale tej drugiej strony nikt już nie pokazuje.

Tak samo jest z Julkami z Twittera opisanymi przez Johnsona. „Julka” to synonim feministki, a Julka z Twittera jest widocznie jej najgorszym wcieleniem. Tak samo jak Janusz i Grażyna to synonimy wieśniaków.
{}
@Jagrys
@Jagrys · 11 miesięcy temu
Jak to się mówi: Madka to stan umysłu.
Madka z gruntu stawia się ponad wszystkimi, bo sam fakt, że urodziła dziecko czyni ją lepszą.
Zrobi awanturę o naklejki na słodziaki, jeśli ktoś nie zbiera i ich nie odbiera w kasie/nie oddaje potrzebującym z kolejki. Będzie publicznie wpierać dziecku urodzonemu przez cesarskie cięcie, że nie ma urodzin tylko "wydobyciny" bo nie urodziło się siłami natury tylko zostało wydobyte mechanicznie. Zobaczysz ją, jak na azymut z wózkiem i dzieckiem pomyka na czerwonym świetle przez drogę dwupasmową. Naskoczy na ciebie z paszczą, gdy ją obtrąbisz. Nie zaszczepi dziecka, bo szczepionki są wymysłem szatana zamiast tego zorganizuje odra-party a wychowywanie dziecka to dla niej ciężka praca, za którą należą się jej pieniądze, nawet jeśli dziecko podrzuca dziadkom a sama w tym czasie ogląda seriale.
W tym miejscu należy zaznaczyć, że Internet nie uogólnia. Internet widzi różnicę. Matka i madka to dwa różne pojęcia.
O matkach internet wyraża się różnie, lepiej lub gorzej. Z madek szydzi i drwi bezlitośnie.
{}× 3
@MAD_ABOUT_YOU
@MAD_ABOUT_YOU · 11 miesięcy temu
Dokładnie. Ja widzę tę różnicę. Jest tak wyraźna, że aż bije po oczach.
{}× 1
@Johnson
@Johnson · 10 miesięcy temu
Otóż właśnie konkurs ten czy plebiscyt stracił wiarygodność ponad wszelką wątpliwość. Wygrało słowo "Julka", ale zapadła decyzja polityczna i jest tak:


{}
@Rudolfina
@Rudolfina · 10 miesięcy temu
Czy jeśli nie wiem kto/co to jest Julka, to coś ze mną nie tak?
{}
@Renax
@Renax · 10 miesięcy temu
To jestwśmy w tym obie. Ja też nie wiem.
{}
@Jagrys
@Jagrys · 10 miesięcy temu
Z drugiej strony... Jeśli najbardziej prestiżowe nagrody filmowe mają być przyznawane nie w oparciu o walory artystyczne filmu a procentowy w nim udział osób o określonym kolorze skóry / deklarowanej orientacji seksualnej. to czego można się spodziewać?
{}× 2
@Johnson
@Johnson · 10 miesięcy temu
Kiedyś do Polski rzeczy z zachodu leciały jakieś 10-15 lat. Teraz produktem eksportowym USA jest lewactwo, przesadna poprawność polityczna i socjalizm w nowoczesnym wydaniu. Rozlewające się w tempie światłowodu.
{}× 2
@Renax
@Renax · 10 miesięcy temu
Ale sama Ameryka jest konserwatywna..
{}
@Jagrys
@Jagrys · 10 miesięcy temu
Młodzież już ma odpowiedź: "spewuenić". W rozumieniu: Tchórzliwie zasłaniać się poprawnością polityczną odcinając się od efektów własnych działań.
Dla mnie: Dobre. Daję "spewuenić" mocne.
Samo PWN - słabe. Oj, bardzo słabe.
{}× 1
@Renax
@Renax · 10 miesięcy temu
Wydaje mi się, że takie neologizmy są chwilowe.
{}
@Jagrys
@Jagrys · 10 miesięcy temu
Nawet jeśli są "na chwilę" doceniam koncept.
{}
@edytre
@edytre · 9 miesięcy temu
Ciekawa inicjatywa. Młodość ma swoje prawa, to może też posługiwać się swoim slangiem.
{}
  • O nas
  • Kontakt
  • Pomoc
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • © 2021 nakanapie.pl
    Zrobione z {} na Pradze Południe