Aneta Skarżyński

Aneta Skarżyński

Autorka 2 czytelników
Obserwuj
10 /10
4 oceny z 3 książek,
przez 2 kanapowiczów
„Jestem śpiewaczką operową z powikłaniami malarskimi i literackimi skutkami ubocznymi – oto diagnoza mojego nieuleczalnego ze sztuki przypadku”. – tak mówi autorka samo o sobie. Aneta Skarżyński zd. Augustyniak - absolwentka Akademii Muzycznej we Wrocławiu na Wydziale Wokalno-Aktorskim oraz Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu na Wydziale Wiedzy o Kulturze i Plastyki. Artystka z powodzeniem łączy pozornie odległe od siebie dziedziny sztuki, jak śpiew, malarstwo i literaturę. Prócz dokonań scenicznych, posiada również spory dorobek w dziedzinie sztuk pięknych, bowiem ma na swoim koncie kilkadziesiąt wystaw indywidualnych i zbiorowych. Działalność literacka zaś jest trzecim i równie ważnym kierunkiem jej artystycznych poczynań. W roku 2008 Wyspy Naftalinowe zdobyły wyróżnienie na Międzynarodowym Konkursie Literackim im. Z. Herberta w Londynie.
Popraw tę stronę

Książki (4)

Sortowanie:
Książka Wyspy Naflalinowe
Wyspy Naflalinowe
Aneta Skarżyński
{}10/10
Wyspy Naftalinowe to barwna opowieść przygodowa osadzona w epoce „późnego Gierka”, a więc w socjalistycznej rzeczywistości, pojmowanej rozumem dziecka. Ciekawość i niefrasobliwość głównej bohaterki – ...
Książka Podróż na Operiona. Część I
Podróż na Operiona. Część I
Aneta Skarżyński
{}10/10
Powieść przeznaczona jest dla wszystkich amatorów dobrej literatury z dreszczykiem w tle. Cała książka przesycona sensacjami, aferami, zakulisowymi tajemnicami – nierzadko o kryminalnym lub erotycznym...
Książka Wyspy Paprykarzowe
Wyspy Paprykarzowe
Aneta Skarżyński
{}10/10
Czytelnicy, pamiętający „Wyspy Naftalinowe”, pamiętają też zapewne główną bohaterkę powieści. Jest nią Aneta, dziewczyna o barwnej osobowości i trudnym do okiełznania temperamencie, potęgowanym nadpob...
Książka Wyspy Pieprzowe
Wyspy Pieprzowe
Aneta Skarżyński
„Wyspy Pieprzowe” Anety Skarżyński są książką dla wszystkich dorosłych czytelników, którzy zapomnieli, czym jest prawdziwa radość. Akcja powieści osadzona we Wrocławiu, na początku lat dziewięćdziesią...

Cytaty Aneta Skarżyński

Trudno uwierzyć stu pięćdziesięciokilogramowej divie liczącej sobie z sześćdziesiąt wiosen, iż jest szesnastoletnią Butherfly, czyli motylkiem. Mało wiarygodna też staje się tuczna primadonna, która umiera na suchoty, zwłaszcza gdy „lekarz kazał mieć nadzieję”. Nadzieję? Na co, na schudnięcie? I cóż z tego, że śpiewak podczas przedstawienia traci od półtora do trzech kilogramów, skoro przy pozostałych stu dwudziestu jest to kropla w morzu tłuszczu! Jednak najciężej przekonać wszystkich o trupnięciu. Śpiewak umiera ze dwadzieścia minut, a czasem dłużej. I gdy już się wydaje, że bohater nie żyje, ten znienacka zaczyna śpiewać! I to wysokie C! Licencja poetica, na zasadzie „nie wszystek umrę”?
Wzrok belfra pada na Agatę. - Spocznij! Numer piętnaście, co się dzieje? - Kłopot z nogą, panie profesorze. - Jak się nazywasz? – nauczyciel uważniej przygląda się Agacie. - Agata Kaczerak. - Kaczerak, wystąp! – i Agata daje krok do przodu. - Co jest? - Chore kolano, panie profesorze. Przeskoczyła mi w nim… ta no… łechtaczka.
Mądrzy ludzie powtarzają za Czechowem, że kobiety bez towarzystwa mężczyzn więdną, zaś mężczyźni bez kobiet głupieją. Prawda, zwłaszcza w przypadku tych nieszczęśliwie zakochanych. Pół bidy, że zakochani bywają obłąkani, bo ten fakt znamy od tysięcy lat, jednak jeśli przy tym piją, to już gorzej… Czyżby usiłowali znieczulić własne myśli, zagłuszyć serce? Tego nie wiem, ale wiem, czego im potrzeba. Lewatywy mózgu. Tak jest, lewatywy mózgu! Niech wreszcie ktoś wymyśli „dorozumową” wlewkę na wzór doodbytniczej! Jeśli dzięki jej błogosławionemu działaniu takim nieszczęśnikom przeczyści mózg i emocje, to odkrywca „encefalo-enemy” otrzyma nagrodę Nobla!
Pani Aneto, major chciałby panią usłyszeć – kapitan podaje mi słuchawkę. - Dziękuję! Hr, hr hr… Aaaaaaaaaaaaaaaa, aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, aaaaaaaaaaaaaaaaaaa – i przelatuję pasaż sopranowy po całej skali, starając się zaśpiewać najmocniej, jak umiem. Tymczasem po drugiej strony słuchawki panuje głucha cisza. Czemu nikt się nie odzywa? Co, u licha? - Halo? - Na litość boską, co pani!? Chciałem tylko porozmawiać, po – roz – ma - wiać, a omal nie straciłem bębenków!
… przybywaj na „Wyspy Pieprzowe” po kolejną porcję przygód! Z radością Cię powitam, ugoszczę i sprawię, że zapomnisz o wszelkich strapieniach i obawach. A tymczasem pozdrawiam Cię serdecznie i… już zmykam. Do zobaczenia niebawem! – pisze w zakończeniu Aneta Skarżyński. Czekamy zatem, licząc, że na ponowne spotkanie faktycznie nie będziemy musieli czekać zbyt długo.
Ciiiii…. – Andrzej zamyka mi usta długim pocałunkiem. W tym momencie wstyd i zażenowanie odpływają w otchłanie niebytu. Pozostaje tylko czułość i wzruszenie. Oddech Andrzeja staje się coraz głębszy, a wcześniejsze kanciaste ruchy teraz stają się rytmiczne i skoncentrowane. Czyż ciało nie jest mądre? Jest! Jest cudowne i kochane! Chcę zapamiętać tę chwilę na całe życie, mojego pierwszego mężczyznę, moją miłość i pierwsze doświadczenie Wszechświata!

Obserwujący

@agnieszka3211

Komentarze

@agnieszka3211
@agnieszka3211 · ponad 5 lat temu
Wywiad z Anetą Skarżyński, pisarką dla której przestrzeń artystyczna nie zna granic. Okazuje się bowiem, że muzyka, obraz i słowo to jedynie odmienne płaszczyzny inspiracji, które bezustannie pokonuje autorka. A.J. Czytelnicy wiedzą, że jest Pani wszechstronnie uzdolniona. Czy w życiu codziennym także przejawia Pani liczne talenty. A może śpiew, artystyczne spojrzenie na rzeczywistość i literacką dusze, miewa praktyczne zastosowanie? (np.: stała się Pani dekoratorem własnego mieszkania, zabawia śpiewem gości czy umila czas w trakcie sprzątania itp. … A.S. Dziękuję za ciepłe słowa! Osobiście nie nazwałabym siebie osobą wszechstronnie uzdolnioną. Pracowitą i pełną pasji twórczej – to na pewno. Predyspozycje wrodzone, zwane powszechnie uzdolnieniami, stanowią raptem 20% części składających się na sukces. Wieloletnia praca i czas poświęcony na pracę nad warsztatem (muzycznym, techniką malarską, prozatorską itd.) to 60%. Jeśli do tego dorzucimy łut szczęścia – 10% i pomocnych ludzi poznanych w odpowiednim czasie i miejscu – 10%, mamy szansę na satysfakcjonującą realizację przedsięwzięcia. Oczywiście nie jestem żadną wyrocznią, więc nie należy moich słów brać za pewnik, a jedynie za wewnętrzne przekonanie zapracowanego żuczka, który ma świadomość swoich plusów i minusów oraz tego, jak wiele jeszcze pozostało przed nim do zrobienia. Czy w życiu codziennym przejawiam talenty? Myślę, że mam talent do poznawania ciekawych osób, które określam mianem „ludzi - pereł”. Tych kilka klejnotów, które miałam szczęście spotkać na ścieżce życia, okazało się dla mnie busolą w dalszej podróży. I Bogu dzięki za nich! A.J. Sprawdziła się Pani w roli śpiewaczki operowej, malarki i pisarki czy którakolwiek z tych dziedzin zasługuje na miano „pupilka”, któremu jest Pani gotowa poświęcić najwięcej uwagi? A.S. Gdy śpiewam – najbardziej cenię śpiewanie. Podczas pracy nad obrazami pupilem jest malowanie. Pisząc kolejny rozdział powieści - poza prozą nic innego dla mnie nie istnieje. Może zabrzmi to nieco dziwnie, ale to muzyka pozwala mi wyrazić się w malarstwie. Malarstwo dając poznanie zmysłowości muzyki, wpływa na jej interpretację, bo swobodnie maluję głosem. Zrozumienie zbioru praw muzyki i malarstwa wpływa na „śpiewanie i malowanie prozą”. A wszystko to czynię z równą pasją. Oczywiście nie jestem wolna od błędów, ale… ich nie popełnia ten, kto nie robi nic. Zaśpiewanie złego dźwięku w utworze muzycznym, niedbałe postawienie kreski czy plamy na obrazie, błąd w słowie pisanym nie ma większego znaczenia, zwłaszcza dla odbiorców. Natomiast śpiewanie, malowanie czy pisanie bez pasji jest niewybaczalne! A.J. Pani twórczość trafia do młodych i tych bardzo już dojrzałych czytelników, czy z czasem zamierza Pani skoncentrować się na jednej, wybranej grupie odbiorców? A.S. Nie. Sztuka nie zna ograniczeń, więc i ja ich nie zamierzam czynić, bo i po co? A.J. Zabrała Pani czytelników na niesamowite wyspy Naftalinowe, Paprykarzowe czy Pieprzowe, czy planuje Pani odwiedzić jeszcze jakiś nieznany nam ląd? A.S. Jeszcze są Iglicowe, które dopieszczam prozatorsko. Stanowią czwartą i ostatnią pozycję w ciągu wspomnianych Wysp. Niebawem wybieram się do krainy zwanej Violandią, a w przyszłości na planety z galaktyki Violinuriona. Chcecie powędrować ze mną? A.J. Czy zechce Pani zdradzić czytelnikom: jakie pozycje czyta w wolnych chwilach, w jakie utwory muzyczne się wsłuchuje, i które obrazy analizuje? A.S. Obawiam się, że aby wyczerpująco móc odpowiedzieć na to pytanie, musiałabym mówić kilka godzin. I chętnie to robię po koncertach, podczas wernisaży i innych artystycznych spotkań. Teraz postaram się wyciągnąć telegraficzny skrót. Otóż całą wielką literaturę klasyków przerobiłam w szkole podstawowej, średniej i na studiach. Chętnie sięgałam po utwory Ch. Dickensa, J. Londona, J. Curwooda czy naszego K. Makuszyńskiego, jednak najchętniej po baśnie, które uwielbiam do dnia dzisiejszego. Co do muzyki to odpowiedź już nie będzie taka oczywista. Cenię sobie wszystkich kompozytorów XVII, XVIII, XIX i początku XX wieku, choć najbliższa mej duszy jest twórczość P. Czajkowskiego, M. Rimskiego-Korsakowa, C. Saint-Saëns`a i G. Pucciniego. Obrazy? Życia mi nie starczy, bym mogła przeanalizować te, w których blasku pragnę się zanurzyć. Uwielbiam malarstwo realistyczne, np. G. Courbeta, jak i XIX wiecznych rosyjskich malarzy: A. Szyszkina, A. Sarwasowa, I. Ajwazowskiego, I. Riepina. Bliscy mi są twórcy barokowi i romantyczni, impresjoniści i postimpresjoniści. Urzekają mnie prace współcześnie żyjącego A. Graya, czy zmarłego parę lat temu Z. Beksińskiego. Ogólnie rzecz ujmując – sztuka jest niezgłębionym oceanem. Jednakże w niej najbardziej wciąga mnie nie tyle technika wyżej wymienionych geniuszy, ile energia, która im towarzyszyła podczas kreacji i jednoczenia się z Absolutem. Ta potężna fala uczuć i emocji twórcy, zaklęta w dziełach na wieki, nawet po upływie setek lat nadal wibruje swą energią, oddziałując na rzeszę odbiorców. Ale to już inny temat, na przyszłość. A.J. Zakańczając pozostaje podziękować, i zapytać czego życzyć tak wszechstronnej osobie? A.S. Ciszy, spokoju i harmonii, bo to są najwspanialsi kreatorzy!
{}
@agnieszka3211
@agnieszka3211 · ponad 5 lat temu
Spotkanie Anetą Skarżyński w Klubie Księgarza – promocja Wysp Naftalinowych Fundacja Solidarność – Wschód oraz Wydawnictwo Psychoskok we współpracy z Apartamenty Endo i Muza we Wrocławiu oraz KLUB KSIĘGARZA zapraszają na WYSPY NAFTALINOWE WIECZÓR AUTORSKI ANETY SKARŻYŃSKI z niespodzianką który odbędzie się 20 listopada 2014 o godz. 17:00 w KLUBIE KSIĘGARZA Warszawa, ul. Rynek Starego Miasta 22/24 wstęp wolny https://www.facebook.com/events/350064955176249 Aneta Skarżyński z d. Augustyniak - polska artystka: malarka, śpiewaczka i autorka książek. Jest absolwentką dwóch wrocławskich uczelni - Akademii Sztuk Pięknych oraz Akademii Muzycznej. Wydział Wokalno-Aktorski Akademii Muzycznej ukończyła w 1996r., a w roku 2011 Wydział Wiedzy o Kulturze i Plastyki w Akademii Sztuk Pięknych. Jej rzadkiej urody głos, mezzosopran-sopran, z szerokim diapazonem i ciemną barwą z powodzeniem odnajduje się w takim gatunku, jak muzyka klasyczna i belcanto. Zadebiutowała, w roku 1991 na scenie Opery Wrocławskiej, będąc na drugim roku studiów, a już rok później została solistką Teatru Muzycznego - Operetki Wrocławskiej. Gościnnie grała również w Teatrze Dramatycznym w Legnicy. Twórczość literacka to trzeci kierunek działania Anety Skarżyński. W kwietniu 2008r. jej powieść Wyspy Naftalinowe zdobyła wyróżnienie w Międzynarodowym Konkursie Literackim im. Z. Herberta w Londynie. Dorobek twórczy artystki, jej niezwykle szerokie umiejętności, różnorodne formy aktywności w zakresie sztuki, w połączeniu ze współpracą i patronatem ze strony Fundacji Solidarność-Wschód służą rozwojowi oraz promocji sztuki wiecznie żywej, a nade wszystko ponadczasowej. Link do prezentacji : http://artgallery.autorzy365.pl/artykul/prezentacja-wysp-naftalinowych
{}
{}