Michalina Olszańska

Michalina Olszańska

Autorka, 30 lat 27 czytelników
Obserwuj
7.6 /10
18 ocen z 3 książek,
przez 18 kanapowiczów
Urodzona 29 czerwca 1992 roku w Polsce (Warszawa)
Michalina Olszańska jest utalentowaną skrzypaczką, uczennicą elitarnej Szkoły Muzycznej w Warszawie. Pisze i komponuje piosenki, które też sama wykonuje. Marzy o karierze literackiej. Napisała sześć powieści, z których za najważniejszą uważa Dziecko Gwiazd Atlantydę, która powstała, gdy autorka miała 14 lat.

Książki (3)

Sortowanie:
Zaklęta
Zaklęta
Michalina Olszańska
9.5/10
Wychowywana w środku lasu przez ekscentryczna zielarkę dziewczynka nie ma pojęcia o istnieniu innych ludzi. Wzrasta wśród drzew, ziół - posłuszna prawom natury, żyjąca w idealnej harmonii ze wszystkim...
Era Zero. Ego: Ostatnie Starcie
Era Zero. Ego: Ostatnie Starcie
Michalina Olszańska
6.5/10
Spika jest lekko zbuntowaną, za to silnie rozczarowaną życiem nastolatką. Podczas nudnej klasówki dostaje dziwnego ataku, w wyniku którego przenosi się do tytułowej Ery Zero. To miejsce w...
Dziecko Gwiazd. Atlantyda
3 wydania
Dziecko Gwiazd. Atlantyda
Michalina Olszańska
6.7/10
Akcja książki dzieje się w położonym na wyspie mitycznym królestwie Atlantydy, a jej bohaterką jest szesnastoletnia księżniczka Meihna, wyobcowana, wychowywana z dala od normalnego życia arystokratka...

Komentarze

Cytaty Michalina Olszańska

Ludzie są śmieszni. Pyszałkowaty gatunek, który wmówił sobie, że siedzi tłustym dupskiem na szczycie łańcucha pokarmowego. A tymczasem imponująca plantacja zabobonów, podlewana hektolitrami głupoty, sprawia, że dupsko może i siedzi na szczycie, ale łeb zwisa i szoruje po dnie.
- Jesteś niezwykła - stwierdziła. Rozwścieczyła mnie tym ostatecznie.
- Właśnie, że nie! Jestem pospolita! Jestem najbardziej pospolitą rzeczą ze wszystkich pospolitych rzeczy na świecie!
- Hej. Nawet gdyby to była prawda, to każde "naj" jest niezwykłe. I jedyne w swoim rodzaju.
A przed nikim nie kłamiemy tak jak przed nami samymi. Na niczyim zdaniu nie zależy nam bardziej niż na własnym, dlatego ciągle coś udajemy i tworzymy iluzję, przeznaczoną głównie dla naszych własnych oczu. Wydaje nam się, że zdjęcie jej byłoby jak obdarcie ze skóry, a tymczasem to, co zdrapujemy, to jedynie zrogowaciała, martwa tkanka. Pod tą skorupą czeka sobie nasze maleńkie, golutkie ja. Bardziej lub mniej imponujące, zazwyczaj zupełnie nie takie, jak byśmy chcieli.
Wiecie, co co mi chodzi? O subiektywność uczuć. O to, że głodujące dziecko, które straciło rodziców w bombardowaniu miasta, cierpi dokładnie tak samo jak syn miliardera, który nie dostał na urodziny kolejnego ferrari. To może się wydawać śmieszne, ale pomyślcie o tym. Czy kiedy było wam źle, to świadomość, że nie macie najgorzej i inni bardziej cierpią, jakkolwiek wam pomagała? Czy byliście w stanie przekonać siebie, że macie mniejsze prawo do odczuwania bólu niż inni? Nie sądzę.
Zdałam sobie sprawę, że my, ludzie, jesteśmy niewolnikami działania. Nawet ja, która całe życie starałam się nic nie robić. Bierność i lenistwo również są działaniem, aktywnym buntem i na dłuższą metę męczą nas jeszcze bardziej. Próbujemy określać siebie poprzez to, co zrobiliśmy lub czego nie zrobiliśmy.
Z przyjemnością dorzuciłabym jeszcze kilka przymiotników. Ale niestety wieki hipokryzji sprawiły, że słowa, opisujące coś tak pięknego i metafizycznego jak seks, brzmią wulgarnie. Nie chcę być wulgarna. Bo i nie było między nami nic wulgarnego.
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl