Cytaty #smierc

Kiedy ktoś godzinami błaga o pomoc, kiedy broni się przed śmiercią, choć wie, że jest już blisko, że jej nie ucieknie, takie godziny trwają całe wieki. Równie dobrze to mogły być lata.
Charlotte Link z książki Ciernista róża
#smierc, #czas, #oczekiwanie, #pomoc
{} Link
Zaraz po zdaniu egzaminów Louis wylądował w świecie bardzo odległym od jego wyobrażeń; nie było w nim za grosz brytyjskiej schludności Agathy Christie ani metodycznego namysłu Conan Doyle’a, były tylko ponure meliny, pobite dziwki, wykrwawieni dilerzy w kontenerach na śmieci na bulwarze Barbes, zadźgane ćpuny, cuchnące kible, gdzie znajdowano tych, którzy próbowali uciec przed wyrokiem śmierci...
Pierre Lemaitre z książki Koronkowa robota
#policjant, #zbrodnia, #brud, #bieda, #patologia, #smierc, #przestepca
{} Link
Mogło zginąć tyle ludzi, dobrze, że ja jedna zginę.
Jest mi smutno, że muszę umierać. Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba...
Starość zabrała babcię. Starość, która nie pyta, czy wolno jej przekroczyć próg. Przyszła i zabrała ją ze sobą. Niech odda babcię!
...ciało zdawało się błagać życie, żeby wreszcie odeszło- oddając mu wolność.
Życie wycieka z ciała jak mgła, której nikt nie potrafi powstrzymać.
Maxime Chattam z książki Plugawy spisek
#zycie, #smierc, #cialo
{}× 1 Link
Dwie kobiety, którym nigdy, nawet w najgorszych koszmarach, nie przyszło do głowy (...) że śmierć weźmie je z zaskoczenia. Że nieubłagany nóż przekreśli im przyszłość. Bezwzględna gilotyna, nieuznająca innego stanu niż teraźnieszość nie do zniesienia.
Maxime Chattam z książki Plugawy spisek
#koszmar, #czas, #przyszlosc, #smierc
{} Link
Nienawiść to uczucie. Dowód, że jest się człowiekiem. Zabójcom emocje są obce. Mają puste spojrzenia. Czarne. Będące odbiciem mroku, który w nich zamieszkuje. Są jak biały rekin w chwili, gdy rzuca się na ofiarę. Maszyną do zabijania.
Maxime Chattam z książki Plugawy spisek
#nienawisc, #uczucia, #czlowiek, #zabojca, #emocje, #mrok, #smierc
{}× 1 Link
W głębi ducha czuł narastającą wściekłość, wiedział, że ta przeklęta sfora rozbudziła drzemiące w nim zwierzę. Teraz, jeśli chciał na nowo zaakceptować rodzaj ludzki, zaakceptować samego siebie, musiał ich przepędzić. Człowiek nie był uosobieniem wszelkich cnót, już choćby pornografia świadczyła o pewnych ułomnościach, ale Plemię siało coś, co nie było jedynie zagrożeniem i strachem przed śmiercią. Zdołało unicestwić wszelkie nadzieje, drzemiące w najskrytszych zakamarkach ludzkich serc i umysłów. Ukazało potworność życia.
{}