Niewyjaśnione okoliczności

Niewyjaśnione okoliczności
8.88
Ocena 8.88 na 10 możliwych
Na podstawie 8 ocen kanapowiczów
Czołowy brytyjski praktyk medycyny sądowej, dr Richard Shepherd, poświęcił swoją...
Czołowy brytyjski praktyk medycyny sądowej, dr Richard Shepherd, poświęcił swoją karierę zawodową odkrywaniu tajemnic śmierci. Gdy ktoś umrze śmiercią gwałtowną lub z niewyjaśnionych przyczyn, zadaniem dr. Shepherda jest ustalić przyczynę zgonu. Każda sekcja zwłok to swego rodzaju zagadka kryminalna...
Pełny opis
ISBN: 978-83-66071-35-3 ( 9788366071353 )
Wydawnictwo: Insignis
puchar @wkrainieksiazek @wkrainieksiazek pierwsza opinia

Dzięki takim kanapowiczom jak ty, ta strona może się rozwijać.

Popraw tę książkę

Recenzje

Nie ma zbrodni doskonałej
Pochłonąłem tę książkę w ciągu kilku godzin, coś, czego nie udało mi się zrobić od dłuższego czasu. Uwielbiam czytać o medycynie sądowej i to chyba najlepsza z książek o literaturze faktu, które przeczytałem do tej pory na ten temat. Entuzjazm Pasterza dla jego pracy i szacunek dla ludzi, z którymi...
Dobra chociaż trudna książka
"Od tylu lat wykonuje pan zawód, o którym większość ludzi woli nawet nie myśleć. I ta praca wciąż pana fascynuje, poznaję to po pańskim zachowaniu. Tutaj mamy jakiegoś idiotę, który wyciągnął nogi, bo prawdopodobnie wywalił się przy sikaniu po pijaku. Tamta kobieta była beznadziejnym przypadkiem al...
Napisz swoją opinię

Opinie

MA
@Martak180 2019-01-02
Na portalu Czytam Pierwszy zdobyłam książkę „Niewyjaśnione okoliczności” Richarda Shepherda. Autor i bohater w jednym w wieku 13 lat postanowił zostać specjalistą medycyny sądowej i rozwiązywać zagadki śmierci. W wieku 30 lat przeprowadził swoją pierwszą, samodzielną sekcję zwłok. Śmierć to „brudny interes”, lecz doktor Shepherd jest zafascynowany ludzkim ciałem i skrywanymi w nim tajemnicami. W swej pracy ma do czynienia ze zwłokami osób zmarłych w różnych okolicznościach, także tych rozczłonkowanych i w stanie rozkładu. Lubi różnorodność (samobójstwa, zatrucie, utonięcie, przedawkowanie narkotyków, morderstwa, katastrofy). Ciało to dla niego niemy świadek oraz nauczyciel. Każde zwłoki opowiadają mu swoją historię i zdradzają okoliczności śmierci, styl życia i osobowość zmarłego. W prosektorium zapomina o uczuciach i odkrywa prawdę z zawodową beznamiętnością. Przeprowadził ponad 23 tys. sekcji zwłok. Na przestrzeni lat pracy zauważał zmianę w wyglądzie ciał społeczeństwa. Był świadkiem zmian zachodzących w medycynie sądowej. Każda autopsja to dla Shepherda zagadka kryminalna, a on ma odkryć prawdę. To on staje się śledczym. Wzywany jest na miejsca zbrodni czy niewyjaśnionych śmierci. Wykorzystując wiedzę, doświadczenie i umiejętności jest w stanie orzec przyczynę śmierci i przeprowadzić rekonstrukcje morderstw. Świadczy w sądzie, mówiąc prawdę. Pojęcie prawdy przewija się przez całą książkę. Lekarz przekazuje prawdę ławie przysięgłych w sądzie, a ona robi z nią, co chce. Raz skazuje morderców na bezwzględne więzienie, innym razem uniewinnia osoby fałszywie oskarżone, a było, że ponownie otwierano sprawy dawno zamknięte. Doktor opiniował w trudnych sprawach, uczył studentów, doszkalał się, tworzył zespoły. To on przeprowadzał autopsje ofiar, m.in. masakry w Hungerford, kraksy trzech pociągów, zatonięcia wycieczkowca na Tamizie, zamachu terrorystycznego na Londyn. Wyjaśniał medialne sprawy choćby Rachel Nickell. Był zaangażowany w wyjaśnienie głośnych spraw zagranicznych: ataku na World Trade Center, śmierci księżnej Diany. Ale zdumiewają te pozornie zwykłe, pojedyncze śmierci z niezwykłymi wyjaśnieniami ich przyczyn np. staruszka od kaloszy i nastolatki. Śmierć to sposób na życie Shepherda. Widać zaangażowanie lekarza w pracę, fascynację i czasem frustrację, zaskoczenie wynikiem autopsji. Ekscytuje połączenie wiedzy medycznej i pracy detektywistycznej, choć smród odrzuca (czuć wszelkie „zapachy”). Mini wykłady o tajemnicach ludzkiego ciała i śmierci wzbudzają zainteresowanie i poszerzają wiedzę czytelnika. „Niewyjaśnione okoliczności” to połączenie różnych gatunków: autobiografii, podręcznika medycyny, kryminału, obyczajówka o życiu rodzinnym taty, który kroi trupy. Treść wzbogacają fragmenty raportów z autopsji, przesłuchań i wyroków w sądzie. To niezwykła historia życia lekarza, w której śmierć odgrywa główną rolę; opowieść o niezbyt popularnym zawodzie; przejmujący testament przedwcześnie zmarłych. To relacja lekarza medycyny sądowej, który przez lata pracy napatrzył się na okrucieństwo śmierci i przyszło mu za to i jego bliskim zapłacić cenę...
VE
@verrnaa 2019-01-04
"Każde zwłoki mają do opowiedzenia swoją historię." Jestem ogromnie zaskoczona tą książką, otworzyła przede mną nieznany mi dotąd świat i zawód, który do najłatwiejszych nigdy nie będzie należał, potrafi zaciekawić, sprawić, że pomimo wyczuwalnej kryminalnej nie raz grozy, jaka temu towarzyszy jest to naprawdę dobra autobiografia, która pokazuje każdy nie tylko zawodowy aspekt lekarza sądowego, jak i również konsekwencje wykonywania takiego zawodu, które przekładają się na życie prywatnie. Obserwujemy zmiany jakie następują w Richardzie na przestrzeni rozwijania się jego kariery patologa. Widzimy jak praca, która jest ciężkim kawałkiem wpływa nie tylko na Autora, ale i na całą jego rodzinę. Niektórych może obrzydzać treść w niej zawarta, jednak ja nie odczuwałam takiego czegoś. Wszystko w tej książce mnie fascynowało. Do tej pory nie zdawałam sobie sprawy jak ważnym i pełnym wyrzeczeń jest ten zawód. Dodatkowo, książka porusza sprawę rasizmu, terroryzmu i przemocy wobec dzieci, szczególnie niemowląt. To przerażające, ile osób zginęło przez złe traktowanie, tylko dlatego, że mieli inny kolor skóry oraz ile dzieci zginęło z rąk własnych rodziców. "- Od tylu lat wykonuje pan zawód, o którym większość ludzi woli nawet nie myśleć. I t praca wciąż pana fascynuje, poznają to po pańskim zachowaniu. Tutaj mamy jakiegoś idiotę, który wyciągnął nogi, bo prawdopodobnie wywalił się przy sikaniu po pijaku. Tamta kobieta była beznadziejnym przypadkiem alkoholiczki, na którą śmierć i tak ostrzyła sobie kosę. A pan się nimi przejmuje. Bez względu na wszystko dba pan o to, aby być uczciwym." czytampierwszy.pl
@WolneLitery
@WolneLitery 2019-01-23
Przeczytane (2019-01-22)
Dawno żadna książka tak mnie nie zaskoczyła. Całą czytałam z zapartym tchem, tak aby nie ominąć ani słowa ze słów autora. Kawał dobrej roboty. Drastyczna, mocna i na pewno chwyta za serce. Ciężka praca, mozolna i stresująca. Ciesze się, że mogłam zobaczyć jak to wygląda od drugiej strony i, że napisana jest z taką precyzją.
ZA
@zaczytanalala 2019-02-07
Przeczytane (2019-02-06)
Książka napisana przez Dr Richarda Stepherda to absolutny must read dla każdego, kto choć trochę interesuje się zagadnieniami medycyny sądowej, kryminalistyki lub chociażby samą sekcją zwłok! Dla mnie czas z tą książką był niesamowity. Pochłonęła mnie w całości. Nie mogłam oderwać się od niej nawet na chwilę. Autor ma niesamowity dar wprowadzania czytelnika w tajniki medycyny sądowej. Czytając książkę miałam niejednokrotnie wrażenie, że towarzyszę mu w przeprowadzanych sekcjach. Jednak jest to książka dla ludzi o troszkę mocniejszych nerwach. Osobom, którym robi się słabo na samą myśl o krojeniu ludzkiego ciała zdecydowanie odradzam, ponieważ doktor bardzo dokładnie opisuje wszystkie kroki wykonywane podczas autopsji. Podczas czytania szybko można zrozumieć, że praca medyka sądowego wcale nie jest taka łatwa i przyjemna, jak mogłoby się pozornie wydawać. Dlaczego? Otóż ciąży na nich bardzo duża odpowiedzialność. Określenie przez nich czy śmierć jest naturalna, czy też ktoś postronny przyłożył do niej rękę może mieć duży wpływ na życie takiej osoby. Morderca może pozostać na wolności, ale także osoba niewinna może zostać niesłusznie skazana. Dlatego też każdy lekarz medycyny sądowej powinien być pewny wydawanego przez siebie werdyktu i informacji, które odnotuje w protokole. Jeżeli chcecie bardziej zgłębić powyższe zagadnienia to zdecydowanie jest to książka dla was :) "Nie musiałem przypominać swoim słuchaczom, że śmierć to brudy interes. Wiedzieli oni, że płyny fizjologiczne denata często wyciekają wszelkimi otworami, czego żyjący człowiek bardzo by się wstydził. Gdy idzie o śmierć, wiele osób obawia się najbardziej ze wszystkiego właśnie tych wycieków, co pozwoliły mi zrozumieć liczne rozmowy z ludźmi na temat ich obaw dotyczących kresu życia. Osobiście jestem przekonany, że nie ma powodów do niepokoju. Ci z nas, którzy z wyboru pracują ze zmarłymi, nie oceniają swoich pacjentów i są dla nich pełni szacunku, a z kolei ci, którzy się zamartwiają swoim końcem, raczej nie będą się niczym przejmować w chwili, kiedy zacznie uchodzić z nich życie. Sądzę, że bardziej będzie ich zaprzątał proces odchodzenia. Wstyd to uczucie typowe dla żyjących, a - jak mi się zdaje - umierający je zarzucają, prawdopodobnie z wielką ulgą." www.czytampierwszy.pl
MI
@Miss_inzynier 2019-01-31
Przeczytane (2019-01-23)
Dr Richard Shepherd opowiada o pracy lekarza medycyny sądowej, a jako czołowy brytyjski przedstawiciel tego zawodu, ma o czym mówić. Autor zapoznaje nas z przebiegiem sekcji zwłok, opisuje działania podejmowane na miejscu zbrodni oraz katastrof np. zatonięcie statku z imprezowiczami na Tamizie lub po atakach terrorystycznych na Word Trade Center. Objaśnia z jakimi trudnościami muszą się borykać nie tylko w kostnicy, ale również przed sądem i przed rodzinami zmarłych. Prócz spraw zawodowych, doktor porusza także wątki prywatne. Jak wykonywany przez niego zawód wpływa na relacje rodzinne, wychowanie dzieci czy stosunek do małżonki. Bardzo fajna książka, dzięki której można poznać dziedzinę, z którą niewiele z nas chce mieć w życiu do czynienia. Ze względu na trudną tematykę, musiałam rozłożyć ją na kilka dni. Nie łatwo przeczytać ją w jeden weekend. Gdy już po nią sięgniecie, nie zrażajcie się, że idzie Wam wolniej niż przy powieści czy fajnym kryminale. Tą i inne książki, dzięki portalowi czytampierwszy.pl można czytać i recenzować.
@Natalia
@Natalia 2019-02-16
Przeczytane (2019-02-16)