Niewyjaśnione okoliczności

Niewyjaśnione okoliczności
8.6
Ocena 8.6 na 10 możliwych
Na podstawie 15 ocen kanapowiczów
Czołowy brytyjski praktyk medycyny sądowej, dr Richard Shepherd, poświęcił swoją...
Czołowy brytyjski praktyk medycyny sądowej, dr Richard Shepherd, poświęcił swoją karierę zawodową odkrywaniu tajemnic śmierci. Gdy ktoś umrze śmiercią gwałtowną lub z niewyjaśnionych przyczyn, zadaniem dr. Shepherda jest ustalić przyczynę zgonu. Każda sekcja zwłok to swego rodzaju zagadka kryminalna...
Pełny opis
Data wydania: 2018-10-31
ISBN: 978-83-66071-35-3 ( 9788366071353 )
Wydawnictwo: Insignis
Stron: 456
puchar @wkrainieksiazek @wkrainieksiazek pierwsza opinia

Dzięki takim kanapowiczom jak ty, ta strona może się rozwijać.

Recenzje

Dobra chociaż trudna książka
"Od tylu lat wykonuje pan zawód, o którym większość ludzi woli nawet nie myśleć. I ta praca wciąż pana fascynuje, poznaję to po pańskim zachowaniu. Tutaj mamy jakiegoś idiotę, który wyciągnął nogi, bo prawdopodobnie wywalił się przy sikaniu po pijaku. Tamta kobieta była beznadziejnym przypadkiem al...
Życie patologa - w pracy i życiu prywatnym
Książkę pt. "Niewyjaśnione okoliczności" napisał dr Richard Sheperd - czołowy brytyjski patolog. Ukazuje się nie tylko od zawodowej strony, ale też od prywatnej- poza prosektorium. Jako patolog dr Richard jest zobowiązany do odkrycia danej przyczyny śmierci np.: przy morderstwie czy tytułowych "nie...
Napisz swoją opinię

Opinie

MA
@Martak180 2019-01-02
Na portalu Czytam Pierwszy zdobyłam książkę „Niewyjaśnione okoliczności” Richarda Shepherda. Autor i bohater w jednym w wieku 13 lat postanowił zostać specjalistą medycyny sądowej i rozwiązywać zagadki śmierci. W wieku 30 lat przeprowadził swoją pierwszą, samodzielną sekcję zwłok. Śmierć to „brudny interes”, lecz doktor Shepherd jest zafascynowany ludzkim ciałem i skrywanymi w nim tajemnicami. W swej pracy ma do czynienia ze zwłokami osób zmarłych w różnych okolicznościach, także tych rozczłonkowanych i w stanie rozkładu. Lubi różnorodność (samobójstwa, zatrucie, utonięcie, przedawkowanie narkotyków, morderstwa, katastrofy). Ciało to dla niego niemy świadek oraz nauczyciel. Każde zwłoki opowiadają mu swoją historię i zdradzają okoliczności śmierci, styl życia i osobowość zmarłego. W prosektorium zapomina o uczuciach i odkrywa prawdę z zawodową beznamiętnością. Przeprowadził ponad 23 tys. sekcji zwłok. Na przestrzeni lat pracy zauważał zmianę w wyglądzie ciał społeczeństwa. Był świadkiem zmian zachodzących w medycynie sądowej. Każda autopsja to dla Shepherda zagadka kryminalna, a on ma odkryć prawdę. To on staje się śledczym. Wzywany jest na miejsca zbrodni czy niewyjaśnionych śmierci. Wykorzystując wiedzę, doświadczenie i umiejętności jest w stanie orzec przyczynę śmierci i przeprowadzić rekonstrukcje morderstw. Świadczy w sądzie, mówiąc prawdę. Pojęcie prawdy przewija się przez całą książkę. Lekarz przekazuje prawdę ławie przysięgłych w sądzie, a ona robi z nią, co chce. Raz skazuje morderców na bezwzględne więzienie, innym razem uniewinnia osoby fałszywie oskarżone, a było, że ponownie otwierano sprawy dawno zamknięte. Doktor opiniował w trudnych sprawach, uczył studentów, doszkalał się, tworzył zespoły. To on przeprowadzał autopsje ofiar, m.in. masakry w Hungerford, kraksy trzech pociągów, zatonięcia wycieczkowca na Tamizie, zamachu terrorystycznego na Londyn. Wyjaśniał medialne sprawy choćby Rachel Nickell. Był zaangażowany w wyjaśnienie głośnych spraw zagranicznych: ataku na World Trade Center, śmierci księżnej Diany. Ale zdumiewają te pozornie zwykłe, pojedyncze śmierci z niezwykłymi wyjaśnieniami ich przyczyn np. staruszka od kaloszy i nastolatki. Śmierć to sposób na życie Shepherda. Widać zaangażowanie lekarza w pracę, fascynację i czasem frustrację, zaskoczenie wynikiem autopsji. Ekscytuje połączenie wiedzy medycznej i pracy detektywistycznej, choć smród odrzuca (czuć wszelkie „zapachy”). Mini wykłady o tajemnicach ludzkiego ciała i śmierci wzbudzają zainteresowanie i poszerzają wiedzę czytelnika. „Niewyjaśnione okoliczności” to połączenie różnych gatunków: autobiografii, podręcznika medycyny, kryminału, obyczajówka o życiu rodzinnym taty, który kroi trupy. Treść wzbogacają fragmenty raportów z autopsji, przesłuchań i wyroków w sądzie. To niezwykła historia życia lekarza, w której śmierć odgrywa główną rolę; opowieść o niezbyt popularnym zawodzie; przejmujący testament przedwcześnie zmarłych. To relacja lekarza medycyny sądowej, który przez lata pracy napatrzył się na okrucieństwo śmierci i przyszło mu za to i jego bliskim zapłacić cenę...
VE
@verrnaa 2019-01-04
"Każde zwłoki mają do opowiedzenia swoją historię." Jestem ogromnie zaskoczona tą książką, otworzyła przede mną nieznany mi dotąd świat i zawód, który do najłatwiejszych nigdy nie będzie należał, potrafi zaciekawić, sprawić, że pomimo wyczuwalnej kryminalnej nie raz grozy, jaka temu towarzyszy jest to naprawdę dobra autobiografia, która pokazuje każdy nie tylko zawodowy aspekt lekarza sądowego, jak i również konsekwencje wykonywania takiego zawodu, które przekładają się na życie prywatnie. Obserwujemy zmiany jakie następują w Richardzie na przestrzeni rozwijania się jego kariery patologa. Widzimy jak praca, która jest ciężkim kawałkiem wpływa nie tylko na Autora, ale i na całą jego rodzinę. Niektórych może obrzydzać treść w niej zawarta, jednak ja nie odczuwałam takiego czegoś. Wszystko w tej książce mnie fascynowało. Do tej pory nie zdawałam sobie sprawy jak ważnym i pełnym wyrzeczeń jest ten zawód. Dodatkowo, książka porusza sprawę rasizmu, terroryzmu i przemocy wobec dzieci, szczególnie niemowląt. To przerażające, ile osób zginęło przez złe traktowanie, tylko dlatego, że mieli inny kolor skóry oraz ile dzieci zginęło z rąk własnych rodziców. "- Od tylu lat wykonuje pan zawód, o którym większość ludzi woli nawet nie myśleć. I t praca wciąż pana fascynuje, poznają to po pańskim zachowaniu. Tutaj mamy jakiegoś idiotę, który wyciągnął nogi, bo prawdopodobnie wywalił się przy sikaniu po pijaku. Tamta kobieta była beznadziejnym przypadkiem alkoholiczki, na którą śmierć i tak ostrzyła sobie kosę. A pan się nimi przejmuje. Bez względu na wszystko dba pan o to, aby być uczciwym." czytampierwszy.pl
@WolneLitery
@WolneLitery 2019-01-23
Przeczytane (2019-01-22)
Dawno żadna książka tak mnie nie zaskoczyła. Całą czytałam z zapartym tchem, tak aby nie ominąć ani słowa ze słów autora. Kawał dobrej roboty. Drastyczna, mocna i na pewno chwyta za serce. Ciężka praca, mozolna i stresująca. Ciesze się, że mogłam zobaczyć jak to wygląda od drugiej strony i, że napisana jest z taką precyzją.
ZA
@zaczytanalala 2019-02-07
Przeczytane (2019-02-06)
Książka napisana przez Dr Richarda Stepherda to absolutny must read dla każdego, kto choć trochę interesuje się zagadnieniami medycyny sądowej, kryminalistyki lub chociażby samą sekcją zwłok! Dla mnie czas z tą książką był niesamowity. Pochłonęła mnie w całości. Nie mogłam oderwać się od niej nawet na chwilę. Autor ma niesamowity dar wprowadzania czytelnika w tajniki medycyny sądowej. Czytając książkę miałam niejednokrotnie wrażenie, że towarzyszę mu w przeprowadzanych sekcjach. Jednak jest to książka dla ludzi o troszkę mocniejszych nerwach. Osobom, którym robi się słabo na samą myśl o krojeniu ludzkiego ciała zdecydowanie odradzam, ponieważ doktor bardzo dokładnie opisuje wszystkie kroki wykonywane podczas autopsji. Podczas czytania szybko można zrozumieć, że praca medyka sądowego wcale nie jest taka łatwa i przyjemna, jak mogłoby się pozornie wydawać. Dlaczego? Otóż ciąży na nich bardzo duża odpowiedzialność. Określenie przez nich czy śmierć jest naturalna, czy też ktoś postronny przyłożył do niej rękę może mieć duży wpływ na życie takiej osoby. Morderca może pozostać na wolności, ale także osoba niewinna może zostać niesłusznie skazana. Dlatego też każdy lekarz medycyny sądowej powinien być pewny wydawanego przez siebie werdyktu i informacji, które odnotuje w protokole. Jeżeli chcecie bardziej zgłębić powyższe zagadnienia to zdecydowanie jest to książka dla was :) "Nie musiałem przypominać swoim słuchaczom, że śmierć to brudy interes. Wiedzieli oni, że płyny fizjologiczne denata często wyciekają wszelkimi otworami, czego żyjący człowiek bardzo by się wstydził. Gdy idzie o śmierć, wiele osób obawia się najbardziej ze wszystkiego właśnie tych wycieków, co pozwoliły mi zrozumieć liczne rozmowy z ludźmi na temat ich obaw dotyczących kresu życia. Osobiście jestem przekonany, że nie ma powodów do niepokoju. Ci z nas, którzy z wyboru pracują ze zmarłymi, nie oceniają swoich pacjentów i są dla nich pełni szacunku, a z kolei ci, którzy się zamartwiają swoim końcem, raczej nie będą się niczym przejmować w chwili, kiedy zacznie uchodzić z nich życie. Sądzę, że bardziej będzie ich zaprzątał proces odchodzenia. Wstyd to uczucie typowe dla żyjących, a - jak mi się zdaje - umierający je zarzucają, prawdopodobnie z wielką ulgą." www.czytampierwszy.pl
SZ
@szeptoholiczka12 2019-03-05
Przeczytane (2019-03-04)
Książka Dr Richarda Shepherda to wyjątkowa autobiografia, którą udało mi się przeczytać. Od samego początku potrafi przykuć uwagę czytelnika już od pierwszych stron, gdzie mamy okazję poznać całe życie patologa już od najmłodszych lat autora. Czytając ją zobaczyłam przede wszystkim, jak życie potrafi być niesamowicie kruche i często nie dostrzegałam tego, że może się ono czasem skończyć szybciej niż może się wydawać. Widzimy również, że często to co wybieramy może mieć dla nas wiele nieprzyjemnych skutków. Sprawia, że zmusza nas do refleksji nad własnym życiem, a przede wszystkim uczy, aby cieszyć się z życia i czerpać w niego pełnymi garściami. Znalazłam w niej nawet kilka pięknych cytatów, które dają do myślenia, między innymi: ,,Nie mieściło się w głowie, że smukły młody mężczyzna leżący na stole sekcyjnym jeszcze niedawno mordował ludzi." ,,Nie miałem również pojęcia, co powinienem czuć. Wszyscy spoglądali na mnie ze łzami w oczach, spodziewając się jakiejś reakcji. Ale jakiej?" ,,Na przestrzeni lat mama została wymazana. Wszystko, co miało z nią jakikolwiek związek, powoli znikało z wyposażenia domu: obrazy, zdjęcia, szydełkowe serwetki, przybory do szycia, książki, miotełki do odkurzania, porcelana, wszelakie bibeloty." ,,Tymczasem kazano mi ją otworzyć. Wbić skalpel w różową skórę i przeciąć powłoki." ,,Przesiąkłem smutkiem i żalem tych ludzi, zupełnie jakby istniało między nami jakieś niewidzialne połączenie." ,,Bardzo chciałem wieść życie pozbawione jakichkolwiek emocji, nie było mi to jednak dane. Po pierwszej autopsji wróciłem do domu, otworzyłem drzwi i już przekraczając próg, usłyszałem płacz swego nowo narodzonego syna. Niemowlę pozostawało obojętne na niezwykle silną miłość i oszołomienie, które odczuwali jego rodzice. Co do mojej żony ? nie mogę powiedzieć, aby cieszył ją mój chłód emocjonalny." ,,Nie miałem pojęcia, jak poradzić sobie z przemożnym uczuciem straty, ze świadomością, że nasze dziecko nie urodzi się i nie przeżyje swojego życia; nie wiedziałem, gdzie skierować miłość, która zrodziła się we mnie z chwilą, kiedy dowiedziałem się o ciąży żony. Mój ból jawił mi się jako olbrzymi niewidzialny przedmiot, który niezgrabnie nosiłem wszędzie ze sobą. Gdzie, u diaska, miałem go złożyć? Tak mnie to absorbowało, że nie byłem w stanie udzielić wsparcia Jen w jej smutku. Zresztą co miałbym powiedzieć? Co miałbym zrobić?" ,,Jednakże jestem wdzięczny za to, czego nauczyłem się od wyjącego dziecka. Dziękuję ci, synu, że mi pokazałeś, jakiej presji są poddawani niektórzy rodzice." ,,Uczyli się od nas nie tylko o życiu, ale też o tym, jak łatwo o tragedię, gdy w grę wchodzi głupota i bestialstwo." ,,Generalnie jednak nadal się łudziłem, że zawsze da się znaleźć taką akceptowalną moralnie drogę, że wszyscy ją uznają za oczywistą i właściwą." ,,Powziąłem plan, by prezentować ciało w naukowy, zdystansowany sposób, pomagając tym samym osobom przyglądającym się sekcji zwłok zapanować nad targającymi nimi mało naukowymi emocjami." ,,W efekcie nabrałem przekonania, że prawda zawsze będzie tak oczywista i że zawsze będzie tak łatwo jej bronić." Myślę, że naprawdę warto ją przeczytać choćby i dla samego wyrobienia sobie własnej opinii, a nawet i dla zrozumienia po części czym jest śmierć. Osoby, które kogoś straciły mogą nawet w niej znaleźć to czego szukają. Jeżeli o mnie chodzi, to z chęcią kiedyś do niej wrócę. Książka z portalu czytampierwszy.pl
JU
@Justyna_6 2019-03-08
Przeczytane (2019-01-20)
Pasjonująca i poruszająca książka czołowego, brytyjskiego patologa sądowego dr Richarda Shepherda, który uczestniczył w wielu głośnych autopsjach m.in. księżnej Diany, czy ofiar World Trade Centre. W „Niewyjaśnionych okolicznościach” autor opisuje wiele ciekawych przypadków ze swojej długoletniej pracy patologa i nie są to tylko te głośne sprawy. Wiele z nich to prawdziwe zagadki kryminalne, gdzie autor stara się dociec, co przyczyniło się do śmieci danej osoby. Sporo miejsca poświęcił autor również swojemu życiu prywatnemu, możemy przeczytać jak to się stało, że zainteresował się medycyną sądową i jak ona wpłynęła na jego życie osobiste i życie jego rodziny. Obszerną część książki stanowią także relacje z rozpraw sądowych, bowiem do obowiązków patologa należy również występowanie przed sądem i nie jest to łatwy obowiązek o czym możemy się dobitnie przekonać. Książka napisana prostym, zrozumiałam językiem, bez przesadnego epatowania przemocą, czy jakimiś drastycznymi szczegółami, czego się obawiałam zanim zaczęłam czytać, więc adresowana jest do szerokiego czytelnika. „Niewyjaśnione okoliczności” czyta się bardzo dobrze. To naprawdę ciekawa i wciągająca lektura. Polecam.
ZI
@zielona_malpa 2019-02-27
Sięgając po Niewyjaśnione okoliczności miałam nadzieję na coś zbliżonego do Trupiej Farmy. Lubię czytać o tajnikach zawodów związanych ze śledztwami i kryminologią. Takie mam chore zainteresowania. Niestety, Niewyjaśnione okoliczności okazały się bardziej biografią niż książką o zawodzie lekarza medycyny sądowej. Nie ujmując autorowi ciekawej historii osobistej, po prostu nie spodobała mi się ilość przytaczanych przypadków tytułowych niewyjaśnionych okoliczności. Niektóre rozdziały są tu poświęcone praktycznie tylko emocjom związanym z zawodem Richarda Shepherda. We wstępie wystraszył mnie niezwykle poetycki język, ale na szczęście okazał się on jedynie formą ekspresji emocji i autor już nie wrócił do tej formy. Książka niestety trochę mnie zawiodła. Autor niespecjalnie wgłębiał się w poszczególne sprawy, więc ostatecznie nie dowiedziałam się zbyt wiele. A na tym mi zależało. Jeśli więc masz ochotę na poznanie zaplecza pracy lekarza medycyny sądowej, możesz spokojnie sięgnąć po tę książkę. Ale jeśli oczekujesz Trupiej farmy, będziesz zawiedziony. -- Książkę przeczytałam dzięki portalowi www.CzytamPierwszy.pl
GO
@Gosia 2019-02-19
Przeczytane (2019-02-10)
W książce „Niewyjaśnione okoliczności” dr Richard Shepheard opisał jak przebiegała jego kariera, która swój początek miała za sprawą podręcznika akademickiego do medycyny sądowej Keitha Simpsona. Książka przedstawia przebieg kariery od trudnych momentów w okresie studiowania poprzez pierwsze wykonywane przez niego sekcje zwłok i trudne początki, aż do momentu, gdy nazwisko dr Richarda Shepherda stało się w dziedzinie patologii znane i szanowane. Przeprowadzane przez dr Richarda Shepherda sekcje zwłok, napisane przez niego protokoły z ich przeprowadzenia niejednokrotnie posłużyły w ważnych sprawach jako kluczowe dowody uniewinniające, czy też skazujące podejrzanych o popełnienie zbrodni. Jednak podjęta przez niego kariera skutkowała także trudnym życiem rodzinnym, gdyż wykonywanie sekcji zwłok odciska piętno na duszy człowieka i zmienia nieco jego uczucia. Gdy tylko usłyszałam o książce, wiedziałam że koniecznie chcę po nią sięgną, gdyż tematy medyczne zdecydowanie wpisują się w moje gusta czytelnicze. Zdecydowanie nie zawiodłam się! czytampierwszy.pl
MI
@Miss_inzynier 2019-01-31
Przeczytane (2019-01-23)
Dr Richard Shepherd opowiada o pracy lekarza medycyny sądowej, a jako czołowy brytyjski przedstawiciel tego zawodu, ma o czym mówić. Autor zapoznaje nas z przebiegiem sekcji zwłok, opisuje działania podejmowane na miejscu zbrodni oraz katastrof np. zatonięcie statku z imprezowiczami na Tamizie lub po atakach terrorystycznych na Word Trade Center. Objaśnia z jakimi trudnościami muszą się borykać nie tylko w kostnicy, ale również przed sądem i przed rodzinami zmarłych. Prócz spraw zawodowych, doktor porusza także wątki prywatne. Jak wykonywany przez niego zawód wpływa na relacje rodzinne, wychowanie dzieci czy stosunek do małżonki. Bardzo fajna książka, dzięki której można poznać dziedzinę, z którą niewiele z nas chce mieć w życiu do czynienia. Ze względu na trudną tematykę, musiałam rozłożyć ją na kilka dni. Nie łatwo przeczytać ją w jeden weekend. Gdy już po nią sięgniecie, nie zrażajcie się, że idzie Wam wolniej niż przy powieści czy fajnym kryminale. Tą i inne książki, dzięki portalowi czytampierwszy.pl można czytać i recenzować.
AL
@alien125 2019-03-19
Przeczytane (2019-03-19)
Bardzo interesujàca pozycja, można sporo dowiedzieć się o śmierci człowieka i pracy patomorfologa.