Recenzja książki Scarlett Kontynuacja Przeminęło z wiatrem

Ach ten Rhett!

@MarKo @MarKo · 2012-08-29
Amerykańska pisarka Margaret Mitchell jest autorką najpopularniejszego romansu wszech czasów. Za opublikowane w 1946 r. „Przeminęło z wiatrem”, bo o tej książce mowa, została nagrodzona Nagrodą Pulitzera. Również ekranizacja tej powieści z 1939 r. z Vivien Leigh i Clarkiem Gable odniosła światowy sukces i przeszła do legendy.
Tłem powieści są czasy wojny secesyjnej. W tej scenerii rozgrywa się opowieść o losach bogatych południowców, którzy z utęsknieniem czekają na wybuch wojny. Wojny, która ma się szybko zakończyć fenomenalnym sukcesem Południa. Rzeczywistość okazuje się jednak zupełnie inna.
Główną bohaterką opowieści jest Scarlett O'Hara - córka plantatora bawełny. "Scarlett O'Hara nie była piękna, ale mężczyźni zadurzeni w niej, tak jak młodzi Tarletonowie, rzadko zdawali sobie z tego sprawę. W twarzy jej zbyt ostro odcinały się delikatne, arystokratyczne, po matce Francuzce dziedziczone cechy, od grubych rysów, odziedziczonych po rumianym ojcu Irlandczyku. Twarz ta jednak, o mocnych szczękach i spiczastym podbródku, przykuwała do siebie uwagę. Oczy miała Scarlett jasnozielone, w oprawie czarnych, sztywnych, ku górze odwiniętych rzęs. Jej szerokie czarne brwi były nieco skośne i przecinały śmiałą, łamaną linią jej śnieżnobiałą skórę - skórę, która stanowiła przedmiot podziwu kobiet Południa i którą Scarlett troskliwie osłaniała czepeczkami, woalkami i mitenkami przed gorącym słońcem Georgii.”
Scarlett jest rozpieszczoną egoistką. Lalką, dla której liczą się tylko piękne suknie, biżuteria i wystawne bale. Pierwszym młodzieńczym uczuciem obdarza Ashleya Wilkesa. Nie jest to miłość od pierwszego wejrzenia, gdyż młodzi znają się już od wczesnego dzieciństwa. Ashley jest inny niż wszyscy chłopcy z okolicy. On jeden interesuje się muzyką i literaturą. Scarlett kocha go, ale nie rozumie i właśnie ta inność potęguje jej uczucie. W tym czasie poznaje o 17 lat starszego Retta Buttlera. Od tej pory bohaterka uwikłana jest w niezwykły trójkąt miłosny. I tak Scarlett kocha Ashleya, ale nie przeszkadza jej to w trzykrotnym wyjściu za mąż. Ashley kocha Scarlett, ale nie ma odwagi, aby zdecydować się na związek z energiczną, bliską sercu dziewczyną. Żeni się ze spokojną, cichą Melanią, bo twierdzi, że miłość to jeszcze za mało, aby być szczęśliwym w małżeństwie, najważniejsze, żeby kobieta i mężczyzna byli do siebie podobni. Co natomiast z Rettem? Ta sprawa jest już bardziej skomplikowana. Buttler w powieści ukazany jest jako łajdak, cynik bez skrupułów i serca. Jednak to tylko maską, pod którą kryje się czuły, opiekuńczy mężczyzna, pragnący miłości i szczęśliwego domu pełnego dzieci. Gdy poznaje Scarlett od razu rozpoznaje w niej pokrewną sobie „łajdacką” duszę. Od tej pory przy każdym spotkaniu adoruje ją w żartobliwy sposób, obdarza opieką, wspiera i nigdy nie potępia. W chwilach zwątpienia jest dla niej podporą i potrafi pchnąć ją do działania. Ich związek przypomina grę, którą oboje prowadzą przeciwko sobie, dlatego często kłócą się, godzą, nie mogą się znieść nawzajem, ale w głębi serca się kochają...
Do powieści przylgnęła łatka romansu, melodramatu. Głupiutkiej książeczki dla grzecznych panienek. Nic bardziej mylnego. Oczywiście wątek miłosny stanowi główna oś powieści, jednak całe jej tło i wszystkie pozostałe wątki traktują o rzeczach niezwykle istotnych. Ta opowieść to całkiem niezła lekcja historii amerykańskiej. Ważnym elementem jest też motyw dorastania głównej bohaterki. Z rozkapryszonego dziewczątka zmienia się w silną kobietę. Cały czas musi weryfikować swoje poglądy i dostosowywać się do trudnych, ciągle zmieniających się wojennych warunków. Musi walczyć. O siebie, o swoich bliskich, o przetrwanie, o dom rodzinny. Scarlett nie przebiera w środkach, żeby dojść do celu. Nie zwraca uwagi na opinię społeczeństwa, w którym żyje. Jej metody czasami mogą gorszyć i oburzać, bo odbiegają od tzw. norm społecznych, ale jej odwaga i determinacja jest godna podziwu. Tym samym Scarlett jako kobieta wyprzedza czasy, w których żyje.
Ponadto Margaret Mitchell stworzyła najlepszą męska postać w historii literatury. Rhett Butler jest idealny. I mówię to z pełną świadomością. Chociaż w tej kwestii mogę być nieobiektywna, gdyż darzę go uwielbieniem i kocham najszczerszą miłością od kiedy skończyłam 17 lat! I nie obchodzi mnie, że jest zmyślaną postacią. Rhett już zawsze będzie miał dla mnie twarz Clarka Gable'a. Mimo iż ta twarz nie jest szczególnie urodziwa, to jego łajdacki uśmiech sprawia, że serce zaczyna szybciej bić. :-)
Gorąco polecam!
Ocena @MarKo:
{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
{}
← polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała
Książka Scarlett Kontynuacja Przeminęło z wiatrem
Scarlett Kontynuacja Przeminęło z wiatrem 9 /10
Alexandra Ripley
Pisana przez ponad trzy lata na zamówienie Warner Book i konsultowana ze spadkobiercami Margaret Mit...
Komentarze

Pozostałe recenzje

Nie wiem jak wy, ale ja zwykle unikam pisania jakichkolwiek recenzji bezpośrednio po odłożeniu przeczytanej książki na półkę. Z doświadczenia wiem, że takie teksty są najczęściej średnio obiektywne, b...

@Karriba @Karriba

Ten cytat odkąd pierwszy raz przeczytałam książkę, nieodłącznie pojawia się w mojej głowie na każdą wzmiankę o Scarlett. „Przeminęło z wiatrem” – romans wszech czasów - można go nigdy w życiu nie prze...

Inne recenzje @MarKo

Książka Krwawy szlak

Saba i Lugh są bliźniętami urodzonymi w dniu Zimowego Przesilenia. Na pierwszy rzut oka nie są do siebie zupełnie podobn...

Książka The Beatles. Jedyna autoryzowana biografia

Co nowego można powiedzieć o The Beatles? Pewnie nic. Ale oto na rynku pojawiła się publikacja absolutnie wyjątkowa, now...

Nowe recenzje

Książka Na krawędzi otchłani

Może dopadnie Cię to miasto, a może zrobi to „czarny książę boleści”? Moira, młoda Francuzka rozpoczyna pracę u pro...

CZ
@czerwonakaja
Książka Frost i boże narodzenie

Boże Narodzenie. Bywa, że w tym okresie coś nowego się rozpoczyna. Na przykład Wingfield powołuje do życia postać insp...

Książka Czarownica. Prawdziwa historia Diaboliny

"Śpiąca królewna" nigdy nie była moją ulubioną bajką od Disneya, a więc również nie czułam strachu, fascynacji ani pote...