Recenzja książki Dziecko śniegu

"Błagam Cię, dziecino. Błagam, wróć do nas.

Autor: @FiolkaK ·{}3 minuty
{} 2015-08-09 {} Skomentuj {} Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!
Dawno, dawno temu, żyło sobie małżeństwo. Niestety, bezdzietne. Pewnego zimowego wieczoru ulepili bałwana, a ich ręce nieświadomie układały ze śniegu małą dziewczynkę. Kobieta założyła jej szalik i czapkę, mężczyzna dokładnie rzeźbił w śniegu rysy odpowiednie małemu dziecku. I tak stali się rodzicami.

Rok 1920, Alaska. Mabel i Jack to małżeństwo ze sporym stażem. Mieszkają w wybudowanej przez siebie chacie, daleko od miasteczka i jego mieszkańców. Nie mają dzieci. To wielki żal dla Mabel i Jacka. Szczególnie dla niej, to o niej mówiono jałowa. Kropli goryczy do czary smutku dolewa fakt, że ich jedyne dziecko urodziło się martwe.

Mieszkanie na Alasce miało być ucieczką od tego, czego mieć nie mogą. Jednak życie w tym mroźnym rejonie nie zapewnia szczęścia. Trzeba sporo pracować, by mieć z czego żyć. Jack obawia się, że będzie musiał pracować w kopalni, co jest ponad jego siły z racji na wiek. Udaje mu się poznać sąsiadów, którzy z chęcią mu pomagają, szybko stają się przyjaciółmi.

Pewnego wieczoru, para wracając z kolacji u nowych znajomych, postanawia ulepić bałwana. Jack dokładnie układa śnieg, aby jak najbardziej przypominał dziewczynkę, a może robi to nieświadomie? Mabel przynosi niebieskie rękawiczki i szalik. Rozluźnieni i nieco szczęśliwsi, otwierają się na siebie, przypominają sobie o swojej miłości. Gdy udowadniają ją sobie nocą, śnieżna dziewczynka znika, pozostają tylko ślady prowadzące do lasu.

Od tej pory życie małżeństwa zmienia się. Nie wiedzą, czy dziewczynka istniała czy nie. Mabel mocno w nią wierzy, choć inni podejrzewają ją o śnieżną chorobę. Pewnego dnia dziewczynka puka do ich drzwi..

Kobieta może być matką, co noc czeka na dziecko i stara się bliżej je poznać. Przypomina sobie starą rosyjską baśń, o ulepionej ze śniegu dziewczynce. Czyta ją i drży, bowiem tyle rzeczy może spowodować, że mała Faina odejdzie. Mabel próbuje przekonać męża, że ich przybrana córka skrywa w sobie coś magicznego. I choć ten oponuje, bo pochował jej ojca, to nie może zapomnieć o płatkach śniegu, które na Fainie się nie roztapiają, czy o wywoływanej nagle śnieżnej burzy, gdy dziewczynka popada w złość...

Książka zaczyna się niepozornie. Autorka dzieli opowieść na trzy części. Pierwsza obrazuje zapoznanie z dziewczynką, oczekiwanie na nią oraz wątpliwości przyjaciół co do istnienia córki Mabel. Druga traktuje o życiu Fainy z nową rodziną. O budowaniu relacji, o mieszkaniu wysoko w górach przez małą dziewczynkę. To także próba odgadnięcia przez rodziców, kim jest dziewczyna i czy na pewno jest ona prawdziwą istotą? Trzecia część jeszcze pełniej nawiązuje do rosyjskiej baśni. Śnieżna dziewczynka poznaje młodzieńca i zakochuje się, czy będzie w stanie z nim pozostać?

"Dziecko śniegu" to powieść oparta na baśni. Ponadto jest ona tak samo baśniowa, elementy rzeczywiste przeplatają się z magią. Autorka znakomicie opisuje historię Mabel i Jacka. Sceny, które mogłyby wydawać się błahe albo i zbędne, napisane są z niezwykłą precyzją. Autorka powoduje, że stają się jeszcze bardziej magiczne, piękne, wzruszające. Łzy płynęły mi na przykład podczas sceny, gdzie Mabel szkicowała płatek śniegu z ręki dziewczynki, Płatek ten nie roztapiał się. Niby zwykła scena na dwa zdania, a autorka uczyniła z niej coś wielkiego.

"Dziecko śniegu" to historia wzbudzająca wiele emocji. Żal, smutek. Brak dziecko to musi być straszliwy cios, dom zapewne jest pusty i smutny, mimo starań. Radość z każdą małą radością dziewczynki, która uczy się kochać. Moc i siła płynąca z kobiet takich jak Esther czy Mabel. Groza i strach czające się w śniegu i Alasce, a także w Fainie.

"Kuna" - poinformowała ją Faina.
(...)
"Co chcesz z nią zrobić?"
Zabić” (…)
Dziecko złapało kunę gołymi rękami i tak długo przyciskało chude ciałko do pnia, aż stworzenie przestało wierzgać.
„Jak to zrobiłaś?”.
„Ścisnęłam jej serce, aż przestało bić” / s 294

Książka,debiut Eowyn Ivey zachywca też piękną, nadnaturalną, i smutno kończącą się historią miłości dwojga młodych ludzi.

Autorka sama mieszka na Alasce i doskonale zna jej uroki. Dzięki temu stworzyła książkę nie tylko poczytną i cudowną, ale także nagradzaną. Autorka została nominowana między innymi do nagrody Pulitzera.

I co najważniejsze – nie obawiajcie się czytać „Dziecka śniegu” latem. Wzrusza niezależnie od pogody, wrasta w pamięć i nie daje o sobie zapomnieć. I chłodzi, naprawdę chłodzi w te szalenie gorące dni. Takich książek potrzebujemy :)

Moja ocena:

{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2015-01-01

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Dziecko śniegu
Dziecko śniegu
Eowyn Ivey
{}8.3/10
Opowieść o pragnieniu miłości i szczęścia inspirowana starą rosyjską baśnią. Jack i Mabel zawsze marzyli o dziecku. Szukając ukojenia, przeprowadzają się na Alaskę. Chcą rozpocząć życie od nowa, z dal...
Komentarze
Dziecko śniegu
Dziecko śniegu
Eowyn Ivey
{}8.3/10
Opowieść o pragnieniu miłości i szczęścia inspirowana starą rosyjską baśnią. Jack i Mabel zawsze marzyli o dziecku. Szukając ukojenia, przeprowadzają się na Alaskę. Chcą rozpocząć życie od nowa, z dal...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Zobacz inne recenzje

Pierwszą rzeczą jaka przyciągnęła mnie do tej książki jest jej magiczna okładka. Urzekła mnie i postanowiłam sprawdzić opis z tyłu książki. Zainteresował mnie. Zadowolona choć z pewnym wahaniem dodał...

@Justyna_K @Justyna_K

Za książkę "Dziecko śniegu" Eowyn Ivey otrzymała nominację do nagrody Pulitzera, nagrodę 2013 Indies Choice w kategorii powieść debiutancka, 2012 UK National Book Award w kategorii Autor Roku oraz 201...

@Katee @Katee

Pozostałe recenzje @FiolkaK

Mała księżniczka
Dzieciństwo.

Dzieciństwo to wspaniały okres w życiu. Pewnie często w głowie pojawia się myśl, że miło byłoby wrócić do tych beztroskich czasów, kiedy zabawa była jedynym zajęciem, a z...

{} Recenzja książki Mała księżniczka
Żniwa zła
Żniwa zła

Jak to dobrze, że są na świecie jeszcze wspaniałomyślni, troskliwi ludzie! No sami zobaczcie – Cormoran Strike stracił nogę, gdy służył w wojsku. Musiał męczyć się z prot...

{} Recenzja książki Żniwa zła

Nowe recenzje

Kudłata
Pieskie życie
@Gosia:

Książka po którą sięgnęłam spodziewając się lekkiej, szybkiej do przeczytania odskoczni od ciężkich i poważnych tematów...

{} Recenzja książki Kudłata
W cieniu twierdzy
ZABÓJSTWO POD PRUSKIM ZABOREM
@mrocznestrony:

Zarówno jesień, jak i zima, to dla mola książkowego czas szczególny, krótkie dni bardzo sprzyjają zaszywaniu się w swoi...

{} Recenzja książki W cieniu twierdzy
Grzeczni chłopcy nie kradną staników
Kto się czubi, ten czuje do siebie miętę :D
@kubera_anna:

Jakże prawdziwe jest stare porzekadło, że „kto się czubi, ten się lubi”. Mimo, że lata nieubłaganie mijają, to chłopięc...

{} Recenzja książki Grzeczni chłopcy nie kradną staników
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2021 nakanapie.pl