"Czasami miłość oznacza, że trzeba odejść"

Recenzja książki Król Mroku

@BlairAngel@BlairAngel · 2012-05-20
Po przeczytaniu „Królowej Lata”, byłam całkowicie pewna, że sięgnę po tom następny. Fakt zmiany bohaterów potraktowałam z lekkim przymrużeniem oka. Właściwie przy pierwszej części nie miałam szansy za bardzo przyzwyczaić się do danych postaci, a autorka stworzyła tak wyrazisty świat, że szkoda by było nie spojrzeć na niego z kilku perspektyw.



Tym razem w świetle reflektorów stanęła Leslie. Dziewczyna, której niedawno całe życie się zmieniło, a ona musiała przystosować się do nowej sytuacji. Po tragicznych przejściach wykazała się niemałą siłą ducha i odbiła się od dna. Nieświadoma faktu, że najgorsze ma jeszcze nadejść, główna bohaterka próbuje spełnić choć jedno, swoje małe marzenie. Jak potoczną się losy jednej z przyjaciółek Ash? Czy będzie dokonywała właściwych wyborów? Jakiego rodzaju miłość stanie na jej drodze?

Melissa Marr studiowała na wydziale nauk humanistycznych i wykładała literaturę oraz gender studiem w colleg’ach na terenie całego kraju. Nigdy nie mogła oprzeć się pragnieniu poznawania nowych rzeczy. Aby zaspokoić pragnienie poznawania nowości, mieszkała w Pensylwanii oraz Północnej i Południowej Karolinie. Planuje także włóczyć się ze swoją rodziną tak daleko i często jak to możliwe.

W drugiej odsłonie powieści o wróżkach pióra pani Marr, bliżej zapoznałam się z Mrocznym dworem, który wyróżnia się spośród reszty faktem, iż jego mieszkańcy pożywiają się negatywnymi emocjami ludzi. Na początku byłam bardzo podekscytowana kierunkiem, w którym zaczęła iść pani Marr. Irial, władca podanego wyżej dworu, wydawał mi się bardziej okrutny od reszty. Stąpający po „czarnej stronie mocy”.

W praktyce autorka tak jak i wcześniej tylko zarysowała charakterystykę bohaterów. Nie próbowała wyraźniej ich opisywać, a jedynie subtelnymi aluzjami tworzyła w umyśle czytelnika postaci książki.
Moim zdaniem jest to pewien mankament. Sam pomysł na fabułę całego cyklu był niezwykle ciekawy. Pisarka próbując ukierunkować swoją serię do młodszego czytelnika, jednocześnie też zostawiła kilka wątków nie dokończonych, tak jakby bała się ich ruszyć. Po raz kolejny pani Marr skupiła się na akcji, która grała najistotniejszą rolę w całej fabule. Zmieniając bohaterów, powinna dać im także troszkę przestrzeni. W tle pojawiały się postaci, które były także ważne w pierwszej części, jednak nie raz miałam wrażenie, że przyćmiewają one Laslie, Nialla i Iriala, którzy powinni tutaj zagrać pierwsze skrzypce.

Jeśli chodzi o postaci, autorka najbardziej skupiła się na głównej bohaterce, która została przedstawiona całkowicie inaczej niż poprzednio. Po pierwsze, Leslie ma charakter. Troszkę nadszarpnięty przez wydarzenia, które odbiły się jej na psychice, ale jednak. Dziewczyna wiernie prowadzi czytelnika przez niebezpieczne odstępy powieści, chociaż narracja jest trzecioosobowa. Ni mnie to ziębiło, ni grzało, ale jednak i tak sądzę, że gdy pisarka ma zamiar przedstawić nam losy danych bohaterów tylko w jednej części, to mogłaby zastosować narrację pierwszoosobową, dzięki czemu czytelnik szybciej zacząłby zaznajamiać się z postaciami. Okładka nie jest arcydziełem, jednakże wiernie odzwierciedla najważniejszą kwestię samej powieści. Jednocześnie też swoją kolorystyką wprowadza czytelnika w odpowiedni nastrój.

W porównaniu z „Królową Lata”, „Król Mroku” nie wypada najlepiej. Wiadomym jest, że dane tomy można czytać w dowolnej kolejności, ponieważ przedstawiają różne perypetie odmiennych bohaterów. Jednak największym trybem napędzającym tą maszynę jest akcja, przez którą czytelnik może popaść w dezorientację, jeśli nie zna faktów z tomów poprzednich.
Cały czas pozostaję pod czarem wróżek, wykreowanych przez panią Marr i jestem pewna, że sięgnę po część następną. Mam tylko nadzieję, że będzie ona bogatsza w szczegóły, a fabuła zostanie należycie rozwinięta. Przede mną jeszcze trzy części. Mam nadzieję, że w czasie czytania kolejnych tomów, nie będę musiała cały czas wracać do porównywania czytanej powieści z pierwszą, która była świetnym wprowadzeniem do świata przedstawionego.

Ocena: 5/10

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Król Mroku
2 wydania
Król Mroku
Melissa Marr
{}7.8/10
Cykl: Królowa lata, tom 2
Tatuaż miał zmienić życie siedemnastoletniej Leslie. I zmienił, ale w sposób przekraczający jej najśmielsze wyobrażenia. Nagle otworem stanął przed nią świat, jakiego nie znała ? tajemniczy, mroczny i...
Komentarze
Król Mroku
2 wydania
Król Mroku
Melissa Marr
{}7.8/10
Cykl: Królowa lata, tom 2
Tatuaż miał zmienić życie siedemnastoletniej Leslie. I zmienił, ale w sposób przekraczający jej najśmielsze wyobrażenia. Nagle otworem stanął przed nią świat, jakiego nie znała ? tajemniczy, mroczny i...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Zobacz inne recenzje

Uwaga! Mogą pojawić się spoilery do poprzedniej części. Leslie nie miała ostatnio szczęścia i nic nie układało się po jej myśli. Postanowiła, że zrobi sobie tatuaż i dzięki niemu poprawi sobie humor....

@oksiazkami @oksiazkami

Pozostałe recenzje @BlairAngel

Bazar Złych Snów
Bazar złych snów

Jakby to powiedział Harry Dresden: " (...) są rzeczy, które nie powinny występować razem. Na przykład olej i woda. Sok pomarańczowy i pasta do zębów. Magowie i telewizja"...

{} Recenzja książki Bazar Złych Snów
Bogowie muszą być szaleni
"Ideałów się nie ulepsza"

"Cierpliwie" wyczekując premiery „Bogowie muszą być szaleni", próbowałam także ograniczyć kryminalne skłonności i zaprzestać planowania napadu na wydawnictwo, dzięki któr...

{} Recenzja książki Bogowie muszą być szaleni

Nowe recenzje

Vengeful. Mściwi
Vengeful
@Blueberry_c...:

Mija 5 lat od wydarzeń z Merit. Nie oznacza to jednak, że ekipa Victora Vale’a nie ma kłopotów. Natomiast ich wróg, Eli...

{} Recenzja książki Vengeful. Mściwi
Magia krwi
Magia krwi
@lunka.books...:

"Midnight chronicles. Magia krwi" to drugi tom serii autorstwa Bianki Iosivoni i Laury Kneidl. W książce wracamy do świ...

{} Recenzja książki Magia krwi
Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek. Choroba
Są takie lovestory, które nie kończą się happy ...
@Chassefierre:

I ,,Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek. Choroba'' właśnie do nich się zalicza. Przyznam, że to jedna ze smutniejszych...

{} Recenzja książki Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek. Choroba
O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2021 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe