WYBÓR REDAKCJI

Recenzja książki Chodź ze mną

Dziękuję, postoję

Autor: @KazikLec ·3 minuty
2022-01-09 1 komentarz 15 Polubień
Tu przed wojną była restauracja, potem wojsko korzystało z budynku bez specjalnego entuzjazmu, następnie to się głównie kurzyło, a teraz to znowu będzie knajpa, z alkoholem, koncertami i wszystkim. Dobra miejscówka, zaufana ekipa, udane otwarcie, piękny wystrój, no ewidentnie w Golden Calf wszystko jest w jak najlepszym porządku. No, poza tym jednym małym pomieszczeniem na końcu korytarza po lewej, gdzie coś śmierdzi, chlupie, chrobocze, stuka, halucynuje, ziębi i generalnie jest to niedobre miejsce, by tam być.

Czy w Vesperze płaci się teraz od słowa czy co? Uważam, że horrorowe gry/książki (sprawdzić, czy nie powieść gotycka) muszą się mieścić w pewnym czasowym limicie, by groza nie zaczęła się rozwadniać, a napięcie nie stawało się zbyt męczące, a więc tępe. "Chodź ze mną" z tym jego ponad pół tysiącem stron zdecydowanie przedłuża do oporu swoją wizytę, wpychając co rusz dygresje z mało istotnymi szczegółami z życia bohaterów - na co jeszcze można byłoby przymknąć oko, gdyby nie tendencja do nieustannego wykładania na tacy łatwo dających się wywnioskować przeżyć bohaterów z opisami w schemacie "zdanie -> bardzo podobne w przekazie zdanie, tylko innymi słowami". I, niestety, jak na tyle miejsca poświęconego opisowi postaci, nie mogę powiedzieć, by ich losy specjalnie mnie obchodziły. Może właśnie dlatego, że wbrew pozorom przeważają właśnie opisy mówiące nam, jacy są nad pokazaniem tego w akcji.

Mam hipotezę, że nawiedzona lodówka z paranormalnym mięsem nie pękła od kopniaka, tylko presji dźwigania tej książki. To najoryginalniejszy rekwizyt i cały związany z nią wątek to cudne przenikania się niecodziennego z nerwowym codziennym. Niestety, niemal cała reszta jest już dość standardowa, przeciętne opisy opętań z przeciętnymi opisami sTrAsZnEj aTmOsFeRy PeŁnEj ZłA, nic, co utknęłoby z czytelnikiem na dłużej. Jako że autor i generalnie reklama książki starają się pozostawić główny motyw grozy w jak największej tajemnicy, to uszanuję to (jakkolwiek przez to nie mogę ponarzekać na schemat ofiar siły nieczystej) i zdradzę tylko motyw, który jest najłatwiejszy do prędkiego rozszyfrowania i jednak dobrze byłoby przed nim ostrzec zainteresowanych czytelników: kanibalizm. Nie jest to pociągający mnie w horrorach wątek i trudno mi powiedzieć, jak ocenią go w "Chodź ze mną" jego miłośnicy - za to ja mogę ocenić, że niestety słabo się on łączy z motywacjami i sposobem działania antagonisty, przez co całość sprawia wrażenie nawrzucania horrorowych schematów, które same w sobie są fajne, ale przez słabe spoiwo tracą na mocy. Doceniam odwołanie się do mało znanej, makabrycznej postaci historycznej, ale zabawę w pisanie pamiętniczka tej osoby z dopisywaniem jej motywów w stylu morderców ze slasherów klasy B (nigdy więcej nie chcę przeczytać frazy "dziwne dreszcze targnęły moim kroczem" oraz "gilgotanie w kroczu") uważam za bezguście*.

Poza tym drobniejsze głupotki, wśród których największą jest postawienie zarzutów martwej osobie, czasem nietrafione metafory ("zęby stukały o siebie, wydając dźwięk przypominający piłowanie kości"), ordynarne zwyzywanie określone jako "wymiana złośliwości". Z plusów autor nie ma szczęśliwie skłonności do machania trudnym słownictwem dla samego trudnego słownictwa (dlatego ten "abnegat" wziął mnie tak znienacka), podobała mi się bardziej subtelna przemiana jednej z głównych postaci, zakończenie jest udane, no i teraz wiem, jak jest "czaszka" po niemiecku. Żeby nie było: nie uważam "Chodź ze mną" za gniota, tylko przegadanego przeciętniaka. Nie chcę skreślać Możdżenia: to jego debiut, widać, że chciał napisać coś oryginalnego, że lubi Wrocław i widzi go jako ciekawe tło dla swoich historii. Tylko mu potrzeba większej dyscypliny i redaktora, który będzie nad nim stał z nożyczkami. Ewidentnie Vesper mu zaufał, więc pozostaje śledzić, co pod jego skrzydłem wyda.

* - tak, wiele ode mnie wysiłku wymagało powstrzymanie się przed użyciem tu słowa "niesmaczne".

[Recenzja ukazała się po raz pierwszy (09.01.2022) na LubimyCzytać pod pseudonimem Kazik.]

Moja ocena:

Data przeczytania: 2022-01-07

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Chodź ze mną
Chodź ze mną
Konrad Możdżeń
8.2/10
Zło istnieje! Nie jako przeciwwaga doba, czy owoc filozoficznych rozważań. Zło jest czystą i niczym nieskrępowaną mocą – siłą, która sprowadza na ziemię pierwiastek piekła. Zło jest wieczne i nie...
Komentarze
@Chassefierre
@Chassefierre · około rok temu
nawiedzona lodówka z paranormalnym mięsem
Ale w sensie, że co? Masz lodówkę w której pojawia się mięso niewiadomego pochodzenia? Oo''
× 1
@Airain
@Airain · około rok temu
... albo duch zeszłych steków nawiedza ją o północy... :P
× 2
@KazikLec
@KazikLec · około rok temu
Kucharze marynują mięso i wkładają do lodówki, a bohaterowie na drugi dzień odkrywają, że uległo ono niedorzecznie zaawansowanemu rozkładowi (a kto z jakiegoś powodu przygląda się mu zbyt długo, temu się wydaje, że widzi ludzkie zwłoki) - bywa i tak
× 2
Chodź ze mną
Chodź ze mną
Konrad Możdżeń
8.2/10
Zło istnieje! Nie jako przeciwwaga doba, czy owoc filozoficznych rozważań. Zło jest czystą i niczym nieskrępowaną mocą – siłą, która sprowadza na ziemię pierwiastek piekła. Zło jest wieczne i nie...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Konrad Możdżeń "Chodź ze mną". Dariusz Drzewiecki prowadzi knajpę, dobrze mu się powodzi, niczego nie brakuje, a jednak wciąż myśli o tym, by rozkręcić biznes. I o to zrządzenie losu, pojawia się at...

@emmeneea @emmeneea

"Chodź ze mną" to bardzo, i to bardzo udany debiut Konrada Możdżenia. Z każdej strony książki wylewa się mrok i tajemnicą. A stworzony klimat hipnotyzuje. Akcja dzieje się we Wrocławiu i kręci się w...

@zacisze_wiedzmy @zacisze_wiedzmy

Pozostałe recenzje @KazikLec

The Honjin Murders
Och, spadł śnieg - jak niespodziewanie

1937, prowincja, cała okolica żyje ślubem lokalnego panicza i nauczycielki. I będzie jeszcze bardziej żyła morderstwem, które wydarzy się w noc po ceremonii, gdy rodzinę...

Recenzja książki The Honjin Murders
For Your Own Good
To dla czyjegoś dobra

Jeżeli marzy ci się patrzenie, jak twoje dziecko mimo kolki biegnie dalej ze łzami w oczach w wyścigu szczurów po miejsce w Lidze Bluszczowej, to Belmont jest idealną sz...

Recenzja książki For Your Own Good

Nowe recenzje

Niebezpieczna gra
Recenzja
@zpasjidoczy...:

„Niebezpieczną grę” Emilii Szelest czytało się niezwykle szybko, a sama historia okazała się bardzo wciągająca. Już od ...

Recenzja książki Niebezpieczna gra
Postrach
Czy Postrach jest strachem,którego trzeba się b...
@Allbooksism...:

Czasem po spojrzeniu na okładkę , wiesz że będzie to dobra książka.I zdecydowanie było i tym razem. Miło spędzony czas ...

Recenzja książki Postrach
Bezmiar Wymiarów
czy warto... wiedzieć wszystko?
@aga.kusi_po...:

Wyobraź sobie konferencję naukową, której jesteś uczestnikiem. Słuchasz wykładów naukowców, a wśród nich jest dwóch Nob...

Recenzja książki Bezmiar Wymiarów
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2023 nakanapie.pl