Światło w Cichą Noc recenzja

Jest taki dzień

Autor: @Aivalar ·3 minuty
2018-02-15
Skomentuj
1 Polubienie
Święta Bożego Narodzenia – radosne oczekiwanie, rozświetlona choinka, wspólne śpiewanie kolęd, prezenty, atmosfera pełna ciepła. Niestety nie dla Magdy i jej dwóch braci. Przed laty w wigilijny wieczór doszło do tragedii, która odebrała urok świąt i pogrążyła rodzeństwo w rozpaczy. Dopiero niespodziewane wyzwanie sprawi, że będą musieli uporać się z przeszłością. Przed podobnym zadaniem staje Antek, który po latach wraca do domu rodzinnego. Nawet obłędna kuchnia babci Kaliny nie jest w stanie zmazać wspomnień po ojcu i jego decyzji o porzuceniu rodziny. Antek wciąż nie poznał odpowiedzi na wiele pytań.

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Krystyny Mirek i nie było ono zaskakujące. Już wcześniej słyszałam o tej autorce i choć niespecjalnie zagłębiałam się w informacje na jej temat, wyobrażałam sobie, że jej książki są lekkie, niezobowiązujące, dzięki czemu umilą wolny dzień, choć nie wzbudzą zachwytu. Właśnie tak mogę opisać swoją przygodę ze „Światłem w Cichą Noc”: to pełna ciepła lektura, która co prawda nie pozostawiała po sobie większego wrażenia, jednak pozwoliła mi się odprężyć w świąteczny wieczór.

Najmocniejszą stroną tej powieści jest kreacja bohaterów. Postacie są bowiem wyjątkowo naturalne, prawdziwe, przypominają osoby z naszego najbliższego otoczenia, przez co łatwo się z nimi utożsamić. Każdy z nich ma problemy, w których możemy odnaleźć odbicie własnych, ich rozterki nie są wyolbrzymione, tylko po prostu ludzkie. Rodzeństwo Łaniewskich przez całe swoje życie próbuje się pogodzić z tragicznym wypadkiem, który rozbił ich rodzinę. Antek nie jest w stanie wybaczyć ojcu po tym, jak ten zostawił jego i swoją żonę. Kalina musiała zaakceptować wybór syna, przez co nie widywała wnuka przez całe lata. Z kolei Dorota Mirska orientuje się, że jej idealny z pozoru dom to jedynie złota klatka. Nie ma wątpliwości, że te wszystkie sytuacje to jedynie kronika dnia codziennego – może niezbyt zaskakująca, ale właśnie uderzająca w swojej prostocie.

Do stylu nie mogę mieć większych zastrzeżeń, pomijając (najprawdopodobniej niezamierzony) patos, który momentami przewijał się w dialogach. Rozdziały mijają w zastraszającym tempie, nieproporcjonalnym do samej akcji, biegnącej dość spokojnym, ustabilizowanym rytmem. Potwierdzają się opinie głoszące, że Krystyna Mirek posługuje się bardzo lekkim piórem. Co prawda atmosfera utrzymująca się w powieści nie pozwala na doznanie gwałtowniejszych uczuć, ale za to idealnie się wpisuje w świąteczny klimat. „Światło w Cichą Noc” kończyłam w Boże Narodzenie, więc możecie wierzyć mi na słowo, że to idealna lektura na ten czas. Autorka zadbała, żeby ze stron wprost wylewał się zapach pierników, zatem trudno nie ulec tak dobrze oddanemu nastrojowi.

Oczywiście święta są jedynie tłem wydarzeń, polegających głównie na uchylaniu rąbka rodzinnych tajemnic czy na pojednaniach (bądź kłótniach). Ponieważ to dopiero pierwszy tom cyklu, poszczególne wątki są raczej nieśmiało zarysowane. Po dotarciu do ostatniej strony nadal nie wiem, dlaczego ojciec Antka podjął taką, a nie inną decyzję, nie znam też szczegółów życia rodziny Mirskich, przez co postępowanie Doroty wydaje się nagłe i nie dość dobrze uzasadnione. Trudno doszukiwać się w fabule niespodziewanych zwrotów akcji, wprost przeciwnie: bywa ona niemal irytująco powolna, co z pewnością nie spodoba się niecierpliwym. Wierzę, że zamierzeniem książki było jedynie otwarcie poszczególnych furtek, które w kolejnych tomach pozwolą autorce na rozwinięcie każdego z tematów. Nie da się bowiem ukryć, że mimo codzienności motywów przedstawionych w powieści, kilka z nich porusza dość istotne problemy, które wymagają odpowiednio poświęconej uwagi. Jest dość przewidywalnie, jest prosto, jest nieco naiwnie – ale trudno nie odmówić tej książce pewnego uroku. I choć zauważyłam kilka niedociągnięć (przykładowo relacja Magdy i jej ukochanego, Konstantego, jest kompletnie niezrozumiała: ich pozorna zażyłość wydaje się pusta i nielogiczna), to jednak z ciekawością sięgnę po kontynuację serii „Willi pod Kasztanem”. Bo mimo wszystko trudno nie przywiązać się do tych bohaterów i nie poczuć potrzeby poznania ich dalszych losów.

Jeśli na tegoroczne Boże Narodzenie będziecie poszukiwali odprężającej, świątecznej lektury, to mogę zdecydowanie polecić „Światło w Cichą Noc”. Zwolennicy prostych obyczajówek doskonale odnajdą się w tematyce, zwłaszcza jeśli będą domagać się historii niewymagającej, a jednocześnie klimatycznej i przyjemnej w odbiorze. Sama z chęcią powrócę do opisanego przez Krystynę Mirek zakątka Krakowa.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2018-02-15
× 1 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Światło w Cichą Noc
2 wydania
Światło w Cichą Noc
Krystyna Mirek
7.6/10
Cykl: Willa pod Kasztanem, tom 1

Trwają przygotowania do świąt. Na osiedlu położonym na obrzeżach Krakowa lśnią tysiące świateł. Tylko dwa domy stoją ciemne. Przedwojenna willa i niewielki budynek obok niej. Antek Milewski wraca do d...

Komentarze
Światło w Cichą Noc
2 wydania
Światło w Cichą Noc
Krystyna Mirek
7.6/10
Cykl: Willa pod Kasztanem, tom 1
Trwają przygotowania do świąt. Na osiedlu położonym na obrzeżach Krakowa lśnią tysiące świateł. Tylko dwa domy stoją ciemne. Przedwojenna willa i niewielki budynek obok niej. Antek Milewski wraca do d...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Tę książkę w swojej biblioteczce mam już od jakiegoś czasu, ale dopiero teraz znalazłam chwilę, aby po nią sięgnąć. Trzeba w końcu zbudować jakiś nastrój świąteczny, a opowieść "Światło w Cichą Noc" ...

@sylwiacegiela @sylwiacegiela

Moja pierwsza świąteczna książka i to przeczytana dopiero po świętach, ale klimat został podtrzymany🎄. Piękna i wartościowa historia o przebaczeniu, miłości i nieprzemijającym bólu po utracie najb...

@ksiazka_ukryta_w_puszczy @ksiazka_ukryta_w_puszczy

Pozostałe recenzje @Aivalar

Tylko Martwi Mogą Przetrwać
Wszystkie diabły są tutaj

Można powiedzieć, że Tessa Brown zaczęła odrębny rozdział w życiu. Po tym, jak wspólnie z przyjaciółmi udało jej się powstrzymać prawdziwe piekło na ziemi, próbuje odnal...

Recenzja książki Tylko Martwi Mogą Przetrwać
Szwindel
Artyści przekrętu

Przyznam szczerze, że nigdy wcześniej nie miałam styczności z twórczością Jakuba Ćwieka. Oczywiście wiele o nim słyszałam, ba, kilkukrotnie byłam już bliska zakupu które...

Recenzja książki Szwindel

Nowe recenzje

Weranda pachnąca jaśminem
Porusza do głębi
@Izzi.79:

Uwielbiam książki pisane przez panią Kasię, ponieważ tworzy ona przepiękne, wartościowe historie, które dostarczają mi ...

Recenzja książki Weranda pachnąca jaśminem
POPR-ańcy. Polowanie na wandali
Z drużyną POPR -ańców nie można się nudzić!
@anettaros.74:

Nie mogę uwierzyć, że minął już prawie rok od mojego pierwszego spotkania z mieszkańcami Chaty pod Wierchami. Wyjątkowi...

Recenzja książki POPR-ańcy. Polowanie na wandali
Reporterka
Każde oblicze Japonii jest fascynujące!
@kd.mybooknow:

"Robiąc interesy w Japonii, robisz je z Yakuzą" W świecie neonów, ulicznych latarni i ciemnych zaułków, tuż pod nosem...

Recenzja książki Reporterka
© 2007 - 2024 nakanapie.pl