Recenzja książki Kochani, dlaczego się poddaliście?

"Jest tyle spraw, o których nie mogę powiedzieć nikomu z wyjątkiem ludzi, których już nie ma."

Autor: @Ronnie_2 ·{}3 minuty
{} 2019-05-13 {} Skomentuj {} 1 Polubienie
Prawdę mówiąc, tej pozycji nigdy nie miałam w planach. Co śmieszniejsze - nawet nie wiedziałam, że istnieje. Skłoniła mnie do niej bibliotekarka, kiedy spytałam się o jakieś młodzieżówki. I szczerze? Nie pożałowałam, więc mam nadzieję, że wy również nie pożałujecie.

Główną bohaterką dzieła napisanego przez Avę Dellairę, jest 15-letnia Lauren. Pół roku temu dziewczyna przeżyła niesamowitą tragedię, związaną ze śmiercią jej siostry - May. Mało tego, rodzice Lauren jakiś czas temu się rozwiedli, a po śmierci siostry jej matka wyjechała na ranczo do Kalifornii. Przez te wydarzenia nastolatka musi mieszkać na przemian u swojego załamanego ojca i nieco nadopiekuńczej, mającej bzika na punkcie chrześcijaństwa ciotki Amy. Ani trochę nie pomaga jej w tym wszystkim fakt, że właśnie rozpoczęła naukę w liceum, gdzie ciężko jej się odnaleźć. Jej życie powoli zaczyna ulegać zmianom, wraz z dniem, kiedy nauczycielska języka ojczystego zadała jej pracę - Lauren ma za zadanie napisać list, ale nie byle jaki. Mianowicie ma być to list do zmarłej osoby. Uczennica nie oddaje pracy profesorce, ale za to z własnych chęci zaczęła pisać listy do swoich idoli, których podziwia lub zawdzięcza im wspaniałe chwile związane z jej życiem - między innymi do Kurta Cobaina, Amy Winehouse czy Jima Morrisona.

Sama książka napisana jest w formie listów - dokładnie tych napisanych przez Lauren. Pomaga nam się to wczuć w rolę bohaterki, łatwiej zrozumieć jej emocje, sposób postępowania, problemy, czy rozterki. Każdy list przesiąknięty jest ważnymi wartościami - jak miłość, zaufanie, przyjaźń, wiara, rodzina... ale także problemami. Podoba mi się to, że nie są to problemy wzięte z kosmosu, a raczej takie, z jakimi na co dzień borykamy się we współczesnym świecie. Rozpady rodziny, utrata bliskiej osoby, brak akceptacji i tolerancji dla ludzi odmiennej rasy czy orientacji seksualnej, przemoc fizyczna, a to tylko cząstka tego, z czym możemy się spotkać w czasie czytania "Kochani, dlaczego się poddaliście?" Sądzę, że wielu z was lektura skłoniłaby do przemyśleń na wiele tematów, dzięki swojemu nostalgicznemu i refleksyjnemu nastrojowi. Czasami może nawet doprowadzić do łez i niestety, tu muszę was zmartwić, raczej nie są to łzy szczęścia.

Słynna pisarka Gayle Forman, autorka młodzieżowego hitu "Zostań, jeśli kochasz" podsumowała tę lekturę prostymi słowami - "Ava Dellaira roztrzaskała mi serce i poskładała je na nowo [...]". W pełni się z nią muszę zgodzić. Książka naprawdę potrafi "dobić człowieka", gdyż ukazuje codzienne życie z nieco innej perspektywy, o której wielu z nas nie ma nawet pojęcia. Ukazuje to oczami osoby złamanej. Osoby, która obarcza się winą o śmierć siostry. Owszem, znajdziecie tam lekki wątek zauroczenia, alkoholu czy przyjaźni, aczkolwiek większa część lektury należy raczej do tych "poważniejszych tematów". Mimo to potrafi także "poskładać serce na nowo", gdyż bohaterka z czasem zaczyna godzić się z wieloma rzeczami na swój własny sposób.

Ważnym wątkiem jest też tęsknota. Nie tylko za osobami zmarłymi, ale także żyjącymi. Takimi, które są tak blisko, a jednocześnie tak daleko. W tym przypadku jest to mama Lauren. Dziewczyna cały czas myśli, że jej matka po prostu oskarża ją o śmierć May. Dodatkowo temu wszystkiemu towarzyszą wspomnienia. Na każdym kroku Lauren widzi siostrę, we śnie, w kinie, w szkole, w klubie, w jej pokoju, na dachu, na ulicy, przy posiłku. Każdy mały element świata, nawet zwykłe drzewo, przypomina jej o chwilach spędzonych z siostrą. Dziewczynki przeszły w życiu wiele, ale co najważniejsze - miały siebie. Siebie nawzajem. I tylko to sprawiło, że dalej trzymały się przy powierzchni ziemi. Nic więc dziwnego, że Lauren cierpi mocniej niż ktokolwiek inny, bo jak to ona sama ujęła, "Myślę, że kiedy się traci kogoś bliskiego, to trochę tak, jakby się traciło siebie."

Podsumowując - "Kochani, dlaczego się poddaliście?" z pewnością nie jest lekką i łatwą lekturą, ale mimo to bardzo przyjemnie się ją czyta. Jak już mówiłam - obrazuje świat w nieco bardziej czarno-białych barwach. Moim zdaniem powinien ją przeczytać każdy. Czy to fan fantastyki, thrillerów, obyczajówek lub horrorów - to nieważne. Każdy powinien zdawać sobie sprawę z cierpienia, z którym codziennie boryka się setki ludzi. Nie jest to też książka jedynie dla młodzieży - myślę, że każdy dorosły również chociaż jeden jedyny raz, spotkał się z jednym z poruszanych tematów.

Moja ocena:

{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2019-05-11

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Kochani, dlaczego się poddaliście?
Kochani, dlaczego się poddaliście?
Ava Dellaira
{}8.1/10
Szesnastoletnia Laurel nie może się pogodzić z tragiczną stratą siostry. Szuka pomocy idoli, którzy też odeszli: Kurta Cobaina, Amy Winehouse, Jima Morrisona, Janis Joplin… Pisze do nich listy. Z tych...
Komentarze
Kochani, dlaczego się poddaliście?
Kochani, dlaczego się poddaliście?
Ava Dellaira
{}8.1/10
Szesnastoletnia Laurel nie może się pogodzić z tragiczną stratą siostry. Szuka pomocy idoli, którzy też odeszli: Kurta Cobaina, Amy Winehouse, Jima Morrisona, Janis Joplin… Pisze do nich listy. Z tych...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Zobacz inne recenzje

„- Myślę, że kiedy się traci kogoś bliskiego, to trochę tak, jakby się traciło siebie”.* Do sięgnięcia po „Kochani dlaczego się poddaliście?” skłonił mnie blurb, fakt, że to debiut autorki oraz zaint...

@Bujaczek @Bujaczek

Książek na temat straty, samotności, bólu i rozpaczy jest mnóstwo, a lawina ich powstawania nie ma końca. W tym wszystkim znaleźć można książki o wszelakiej tematyce dotykające konkretnego problemu -...

@Hovering @Hovering

Pozostałe recenzje @Ronnie_2

Do końca świata
Różne punkty widzenia.

Historia przez wielu mogłaby być nazwana typowym romansem, jednak moim zdaniem klasyfikuje się w zupełnie innym gatunku. Gatunku, który nie ma swojej osobnej kategorii -...

{} Recenzja książki Do końca świata
Stajnia pod lasem
„Chyba że pojawi się ktoś, kto pomoże jej wyjść na prostą i sprawi, że tytułowa stajnia pod lasem okaże się oazą szczęścia...” - ale czy na pewno?

Co mogę powiedzieć – styl nie powala. Już na początku można zauważyć częste powtórzenia – ciągle był, było, była (Przykład - „Był drewniany, więc trzeba było go malować,...

{} Recenzja książki Stajnia pod lasem

Nowe recenzje

Nawiedzona Japonia. Przewodnik
Uduchowiona Japonia, czyli taka, jakiej jeszcze...
@malgosialegn:

Japonia od kuchni. Ukazana ze strony, która jest nam raczej obca i wielce niewiadoma. Nie jest to ten znany szeroko rea...

{} Recenzja książki Nawiedzona Japonia. Przewodnik
Inwazja Opoponaksów
Ludzie kontra Opoponaksy
@jatymyoni:

Jedyne zastrzeżenie, jakie mam do lektury tej książki jest, że na początku wydarzenia nie są przedstawione chronologicz...

{} Recenzja książki Inwazja Opoponaksów
Falcon: Na drodze prawdy
Niech nie poparzy go ogień
@Kasja:

Falcon jest książką, która zainteresowała mnie od samego początku, aczkolwiek miała w sobie pewne elementy, które dość ...

{} Recenzja książki Falcon: Na drodze prawdy
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl