Recenzja książki Kłamstwa Locke'a Lamory

Kłamstwa Locke'a Lamory - Scott Lynch

@enedtil @enedtil · 2011-02-22 09:34:11
"Kłamstwa Locke’a Lamory", debiutancka powieść Scotta Lyncha, która otwiera cykl "Niecni Dżentelmeni", widniała na mojej liście pozycji do przeczytania bardzo, bardzo długo. Podchodziłam do tej ksiązki dość sceptycznie i z niejaką obawą. Nie jest to typowa pozycja fantasy, w której króluje magia i miecz (czyli to, co kocham najbardziej), więc miałam małe obawy czy ta książka przypadnie mi do gustu. W końcu zdecydowałam się na jej zakup i lekturę, mając wielką nadzieję, że nie okaże się to marnotrawstwem pieniędzy jak i czasu.

W swojej powieści Scott Lynch przenosi nas do Comorry, miasta swoim wyglądem przypominające Wenecję, składające się z wsyp i kanałów. W mieście tym grasuje sławny Cierń Comorry, "niezwyciężony fechmistrz, złodziej nad złodziejami, duch, który przenika ściany. Pół miasta wierzy, że jest legendarnym bohaterem i obrońcą biedaków; druga połowa uważa, że opowieści o nim to mit dla głupców". Którzy mają rację? Ponoć jedni i drudzy się mylą. W każdym bądź razie my na samym początku domyślamy się, że Panem Cierniem jest Locke Lamora, który będąc młodym złodziejaszkiem kradł za dużo, a będąc już dorosłym, kradnie w iście genialny i wyrafinowany sposób. Mogłabym powiedzieć, że jest wręcz artystą w swoim fachu. Danny Ocean ze swoją Jedenastką zostaje daleko w tyle, a do Henry'ego Gondorffa i Johnny’ego Hookera oraz ich przekrętu z "Żądła" niewiele mu brakuje.

Z początku nie mogłam "wczytać" się w tę książkę. Nie jestem w stanie powiedzieć co mi w niej nie pasowało. Czy spokojne na początku tempo, w jakim toczyła się akcja? Czy samo wprowadzenie w przedstawiony przez autora świta i zaznajamianie się z głównymi bohaterami? Czy może przeplatające się między kolejnymi rozdziałami (jak i w niektórych rozdziałach, toczących się w czasie teraźniejszym) retrospekcje? W każdym bądź razie po kilkudziesięciu stronach dałam sobie "na zgodę" ze stylem autora i nie mogłam wręcz oderwać się od książki. Fabuła powieści jest naprawdę wciągająca, gwarantuje znakomitą ucztę czytelniczą. Akcja z początku nie jest zbyt porywająca, ale jak już po kilkudziesięciu stronach zaczyna "się dziać", to "dzieje się" na całego.

Wspomniane wcześniej przeze mnie retrospekcje może z początku były trochę denerwujące i odciągały uwagę od głównego wątku, ale po pewnym czasie zaczęły one dodawać uroku i tego "czegoś" całości i cieszę się bardzo, że autor zdecydował się na taki zabieg. Bardzo zręcznie wplótł je w treść książki, nazywając Interludiami i tworząc z nich rozdziały, które przeplatają się z rozdziałami, dziejącymi się w czasie rzeczywistym. Dzięki nim poznajemy przeszłość Niecnych Dżentelmenów, dlaczego postępują tak, a nie inaczej, jaką drogę przeszli, aby stać się takimi osobami jakimi są. Poza tym można się z nich dowiedzieć ciekawych informacji na temat samej Comorry, jej historii oraz poznać kilka ciekawych anegdot.

Kolejnym mocnym i świetnie dopracowanym elementem "Kłamstw ..." są bohaterowie. Locke Lamora stał się jedną z moich ulubionych postaci literackich. Doprawdy czarujący, wszechstronnie uzdolniony i genialny z niego oszust. Jego osoba wzbudza sympatię i podziw, a poczynania śledzi się z prawdziwą ciekawością. Nie wiem skąd on brał pomysł na rożne przekręty, fantazji doprawdy mu nie brak. Inne postacie zostały również bardzo dobrze przedstawione, mają zróżnicowane charaktery, różnią się od siebie usposobieniem, temperamentem, sposobem bycia i najważniejsze, nie wydają się być sztucznymi tworami.

Dialogi to kolejny plus tej powieści. Są świetnie poprowadzone, dowcipne, czasami pojawia się nich jeden czy dwa wulgaryzmy, ale nie powoduje to niesmaku. Styl pisania Lyncha jest przyjemny w odbiorze, naprawdę bardzo dobrze się go czyta. To kolejny pisarz, który sprawił, że moja głowa podczas lektury była pełna obrazów i scen, zawartych na kartkach tej książki.

Fabuła książki jest znakomita i pełna intryg. Lynch miał na nią świetny pomysł, a wykonanie wyszło mu jeszcze lepiej. Opowiedziana w książce historia zawiera w sobie elementy fantasy, kryminału i powieści przygodowej. To świetna mieszanka, która wiele razy bardzo mile mnie zaskoczyła niespodziewanymi zwrotami akcji. Czasami Locke wpada w takie tarapaty i niezręczne sytuacje, że znalezienie rozwiania graniczy z cudem. Czy udało mu się wydostać z tych opresji? Sami musicie się o tym przekonać. Przyznam szczerze, że ja ja niekiedy obgryzałam wręcz paznokcie ze zdenerwowania i niepewności.

Na uwagę zasługuje również stworzony przez Lyncha świat, który jest bardzo szczegółowo dopracowany. Ma swoją historię, różne kraje, panteon bóstw, a Comorra to bardzo wyjątkowe miejsce, z różnymi warstwami i hierarchiami społecznymi. W książce najlepiej przedstawione są zagadnienia dotyczące półświatka złodziei i jago funkcjonowania. Każdy ma tam swoje miejsce. Pezon podlegają garrista, przywódcy danego gangu, z kolei garrista podporządkowują się capie, który kontroluje wszystkie bandy. Bardzo podobał mi się sposób w jaki autor to wszystko pokazał.

Co do minusów, poza wspomnianym przeze mnie początkiem książki, więcej takich elementów nie wypatrzyłam. Może ich nie dostrzegam, będąc całkowicie oczarowana tą książka. Nie wiem. Dla mnie ta pozycja jest świetna w każdym względzie i tyle.

"Kłamstw Locke'a Lamory" w moim prywatnym rankingu plasują się w czołówce najlepszych książek jakie przeczytałam. Jest to świetna, zabawna książka, z bardzo dobrą, wciągającą fabułą, intrygami i zagadkami oraz nieprzeciętnymi bohaterami. Naprawdę warto ją przeczytać i myślę, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Ja z wielką chęcią sięgnę po drugą część i mam nadzieję, że będzie równie dobra.

"- Kradnę tylko dlatego, że moja biedna rodzina potrzebuje pieniędzy na życie!
Locke Lamora wygłosił te słowa z wysoko wzniesionym kieliszkiem wina (…)
- Kłamca! – krzyknęli chórem.
-Kradnę tylko dlatego, że ten występny świat nie pozwala mi pracować i prowadzić uczciwego życia! – krzyknął Calo, wznosząc kieliszek.
- KŁAMCA!
- Kradnę tylko dlatego, że muszę utrzymywać mojego biednego. leniwego brata bliźniaka, którego indolencja złamała serce mojej matce! – Galdo trącił Calo łokciem, wykrzykując te słowa.
- KŁAMCA!
- Kradnę tylko dlatego, że … - zaczął Jean – chwilowo wpadłem w złe towarzystwo.
- KŁAMCA!
Ostatnia część rytuału należała do Pędraka. Chłopiec wzniósł kieliszek nieco drżącą ręką i wrzasnął:
- Kradnę tylko dlatego, że to ubaw jak cholera!
- Drań!"

[Opublikowane wcześniej na moim blogu http://fantastyczne-zaczytanie.blogspot.com/ Zapraszam :)]
Ocena @enedtil:
serce
← polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała
Książka Kłamstwa Locke'a Lamory
Kłamstwa Locke'a Lamory 9.2 /10
Scott Lynch, Małgorzata Strzelec (tłum.), Wojciech Szypuła (tłum.)
Bestseller New York Timesa i Publishers Weekly. Powiadają, że Cierń Camorry to niezwyciężony fechmis...
Komentarze

Pozostałe recenzje

Ostatnio rzadziej czytuję fantastykę, co niestety jest dla mnie trudne, gdyż jestem ogromną fanką tego gatunku. To na nim praktycznie nauczyłam się poznawać literaturę, którą uwielbiam niezmiernie....

@Betsy @Betsy

Inne recenzje @enedtil

Książka Łowcy mitów

Christopher Golden, amerykański autor horrorów, powieści fantasy, komiksów i gier wideo. Zdobył liczne nagrody, a jego k...

Książka Łaska Utracona

Paranormal romance. Trzeba przyznać, że to ostatnio bardzo popularny i poczytny gatunek. Jednak głośno i bez skrępowania...

Nowe recenzje

Książka Pan. Wiktoria. Marzyciele

Od czasu do czasu lubię sięgać po klasyki, by zobaczyć, czy trochę starsze historie przypadną do mi gustu równie mocno,...

Książka Znak kukułki

Gatunek ,,Znaku kukułki" niezwykle trudno jest mi określić. Spotkałam się z określeniem, iż jest to literatura obyczajo...

Książka Morderstwo ma motyw

Doświadczenia z angielskimi kryminałami nie mam praktycznie żadnego, bowiem w moim życiu zdarzyło mi się przeczytać wył...

Książki, recenzje, ogłoszenia, społeczność!

Znajdziesz tu wszystko, czego potrzebuje każdy wielbiciel książek. Załóż konto i korzystaj w pełni ze wszystkich możliwości serwisu.
Zarejestruj się