Recenzja książki Kupię rękę

"Kupię rękę"

@mcrox110 @mcrox110 · 2011-04-16
Internet to źródło różnych dziwnych rzeczy. Jaka byłaby Wasza reakcja na ogłoszenie umieszczone w sieci - "kupię rękę"? Ja bym się na pewno zdziwiła. Chociaż.. po lekturze książki o takim właśnie tytule nie jestem tego pewna.
Olgierd Szczepankiewicz to wiceszef potężnej firmy, wzorowy mąż i kochający tata. Pod przykrywką idealnego życia kryje się głębia - Olgierd ma problemy ze sobą samym. Jako dziecko czuł się niedoceniany - surowi, wymagający rodzice nauczyciele, problemy z kolegami. Teraz, jako dorosły człowiek, próbuje przykryć swoje frustracje i gniew skierowany ku całemu światu, poprzez zabawianie się cudzym kosztem - "kupując" ręce obcych ludzi i tworząc na nich tatuaże z napisem, z którego jest dumny. Swoją małżonkę traktuje jak niepotrzebny już przedmiot - w końcu ożenił się z nią tylko dla pozycji w pracy, czyli dla pieniędzy.
Iga - zaręczona kobieta cechująca się przewidywalnością, spokojem i brakiem własnego zdania. Czuje się niekochana przez swojego narzeczonego, traktującego ją zresztą jak czasem potrzebny mebel.
W książce Agnieszki Szygendy aż roi się od takich skrajności. Wykreowała ona prawdziwy, realistyczny świat, zaglądając w dusze każdego z bohaterów i ukazując zarówno jego wady, jak i zalety. "Kupię rękę" to powieść zachwycająco żywa, a mieszanina czarnego humoru, tragedii, szarej rzeczywistości i nadziei powoduje, iż jest jedyna w swoim rodzaju.
Bardzo irytowały mnie postacie - zwłaszcza zakompleksiony, zgorzkniały i emanujący złością Olgierd, którego znienawidziłam już przy pierwszej stronie. Wzbudzał we mnie różne emocje, od odrazy do czystego gniewu. Cały czas zastanawiałam się : jak można zabawiać się ludźmi, tatuując im dwa, niby nic nieznaczące, a jednak wpływające na ich psychikę słowa? Osobnik ten, myśląc, że wszystko (nawet człowieka) można kupić, swoją złość wyładowywał na innych. Do Igi, kolejnej bohaterki, także nie zapałałam dozgonną sympatią. Niezaradna, grająca rolę wiernego pieska swojego pana, zależna od innych, niemająca swojego zdania osoba - no, może do pewnego momentu, w którym ujawniła swoje drugie oblicze. Przedtem jednak była według mnie żałosna i zwyczajnie potrzebowała pomocy.
Książka Agnieszki Szygendy pod tytułem "Kupię rękę" zmusza nas do analizy rzeczywistości, nierzadko brutalnej, uczy także spoglądania na świat z wielu perspektyw. Nie powiem, że mi się nie podobała. Często jednak denerwowała na tyle, abym rzuciła ze złością egzemplarz w kąt. Myślę, że w tym czasie musiałam przemyśleć niektóre kwestie poruszane przez autorkę, niewątpliwie bowiem książka do łatwych i lekkich nie należy.
serce
← polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała
Książka Kupię rękę
Kupię rękę 7.5 /10
Agnieszka Szygenda
Nie mam zwyczaju mówić innym, jak powinni żyć. Zbyt mało wiem o drugim człowieku. W zasadzie nie...
Komentarze

Pozostałe recenzje

„Czasem Bóg układa ludzkie losy pokrętnie nie dlatego, żeby człowiek się zagubił, ale żeby nauczył się z najcięższych sytuacji wychodzić na prostą.” Kupię rękę. Pod tym oryginalnym i dość przewrotny...

MI
@miedzystronami

„Kupię rękę” to druga książka Agnieszki Szygendy. Już sam tytuł jest bardzo intrygujący i makabryczny. Kto jest tak zdesperowany by sprzedać własną rękę? Na pewno ten tytuł sprawia, że czytelnik sięgn...

@monia1990 @monia1990

Inne recenzje @mcrox110

Książka Wdowa Couderc

Georges Simenon to belgijski pisarz tworzący swe dzieła w języku francuskim. Znany jest przede wszystkim z kryminalnego ...

Książka Bez przebaczenia

Agnieszka Lingas - Łoniewska, obecnie autorka czterech książek ("Bez przebaczenia", "Dirty World", "Szósty", "Zakr...

Nowe recenzje

Książka Odkąd cię poznałam

„Odkąd cię poznałam” autorstwa Iwony Sobolewskiej to powieść obyczajowa, w której odnajdziecie miłość, smutek, rozczaro...

Książka Wtajemniczenie

Już na samym początku lektury mamy świadomość, że wydarzy się coś złego i jesteśmy zaciekawieni jak do tego dojdzie. Na...

Książka Szeptacz

Niesamowicie świetnie przeprowadzona promocja tej książki trochę mnie niepokoiła. Okładka wyskakiwała mi już z lodówki,...