Recenzja książki Neverworld Wake

Neverworld Wake

@Natalia_Swietonowska @Natalia_Swietonowska · 2019-06-11 14:07:57
Przyznam się Wam szczerze, że do sięgnięcia po tę książkę, głównie zachęciła mnie okładka. Powtarzałam to już wiele razy, że jestem typową okładkową sroką i jeśli widzę takie cudeńko, to natychmiast chcę je przeczytać. Jednak może przestanę się już pogrążać i przejdę do mojej opinii na temat tej książki. 

Główną bohaterką jest Beatrice, nazywana przez byłych przyjaciół Bee. Dziewczyna spokojna, miła no i sympatyczna. Mogłabym się nawet pokusić na stwierdzenie, że jest to dziewczyna idealna. Czy ją polubiłam? Jest dla mnie bohaterką, która jest mi, szczerze mówiąc całkowicie obojętna. Nie przywiązałam się do niej zbytnio (pomimo tego, że była narratorem przez całą książkę), ale też nie zalazła mi za skórę na tyle, żebym ją znienawidziła. 

Nie wiem czy jest sens, żebym wypowiadała się na temat każdego z bohaterów. Mogłabym każdego z nich opisać dosłownie kilkom słowami. Whitley, czyli była najlepsza przyjaciółka Bee, jest naprawdę denerwująca. Jej wybuchowy charakter mnie po prostu męczył. Cannon to chłopak, który doskonale zna się na komputerach i technologii. W pewnym momencie również zaczął mnie denerwować, swoim dość infantylnym zachowaniem. Kiplinga nawet polubiłam. Nie był on jakoś szczególnie irytujący i nie przeszkadzał mi. No i na końcu Martha, czyli dziewczyna widmo. Jest, ale jej nie ma. Skubana jest bardzo sprytna, przez co momentami mnie naprawdę przerażała. 

Fabuła tej powieści była dla mnie trochę takim pomieszaniem serialu Riverdale i książki 7 razy dziś. Gdyby ktoś kiedyś zastanawiał się, jakby wyglądało właśnie pomieszanie tych dwóch tytułów, to przeczytajcie Neverworld Wake. Bo wychodzi coś tak świetnego, że słuchajcie brak mi słów. 

Bardzo spodobał mi się styl autorki, która ma lekkie pióro i idealnie trafiła tym w moje gusta. Bohaterowie oraz cały ten świat został wykreowany tutaj naprawdę świetnie, a historia tu przedstawiona wciągnęła mnie bez reszty. Dzięki temu lektura tej książki mija nie wiadomo kiedy. 

Podczas czytania odczuwałam głównie dwie rzeczy: ogromne zaciekawienie tym, co będzie dalej oraz strach, dokładnie o to samo. Nie wiedziałam, co autorka wymyśliła dla piątki przyjaciół oraz jak będzie chciała zakończyć tę historię. Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Marishy Peessl, więc to wszystko było dla mnie jeszcze bardziej ekscytujące. 

Ja tę książkę pochłonęłam w niecałe dwa dni, a myślę, że gdyby nie potrzeba snu, to przeczytałabym ją spokojnie w jeden. Moim zdaniem naprawdę warto sięgnąć po Neverworld Wake i zapoznać się z historią tu przedstawioną. Mnie pozostaje teraz czekać na obiecaną przez Netflixa ekranizację oraz sięgnąć po inne książki tej autorki. 
Ocena @Natalia_Swietonowska:
serce
← polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała
Książka Neverworld Wake
Neverworld Wake 7 /10
autor: Marisha Pessl
Pięcioro przyjaciół. Tylko jedno z nich może przeżyć. Porywający thriller, w którym czas zapętlił si...
Komentarze

Pozostałe recenzje

Książkę przeczytałam w ramach akcji booktour zorganizowanej przez @czytam_o_zmroku. Dziękuje :) Nie ukrywam, że w tym przypadku w wyborze książki wzięła udział okładka. Uwielbiam takie kolorki :)...

W twórczością Marishy miałam już do czynienia przy książce ,,Nocny film''. Gdy zobaczyłam, że autorka wydała coś nowego, nie zastanawiałam się długo i zaopatrzyłam się w jej dzieło. Okładka Nie ...

Inne recenzje @Natalia_Swiet...

Książka Szklany tron. Tom 5. Wieża świtu

Bardzo długo zbierałam się do przeczytania kolejnej części Szklanego tronu. Najbardziej odrzucała mnie ta ilość stron. ...

Książka Milcząca Ofiara

Zaczynając tę powieść, spodziewałam się naprawdę wciągającej historii, która zdoła utrzymać mnie w napięciu do samego ...

Nowe recenzje

Książka Niebezpieczna znajomość, niebezpieczna miłość

SAMOAKCEPTACJA Po raz kolejny zostałam mile zaskoczona przez Wydawnictwo NieZwykłe, które wydało świetną książkę aut...

Książka Wschód Ziemi. Tom 2. Ziemia w ogniu

Ziemia stoi w ogniu. Nazywamy je wijcami. Przybyły z głębi kosmosu. Nieskończenie okrutne stwory o ostrych szponach, kt...

Książka O chłopcu, który rysował potwory

Mały Jack Peter Keenan miał ciężki wypadek jako dziecko - on i jego kolega Nick omal nie utonęli w oceanie. Od tamtego...

Książki, recenzje, ogłoszenia, społeczność!

Znajdziesz tu wszystko, czego potrzebuje każdy wielbiciel książek. Załóż konto i korzystaj w pełni ze wszystkich możliwości serwisu.
Zarejestruj się
Reklama

Co słychać?

Konkurs "Mistrzyni nad mistrzyniami"
Konkurs "Mistrzyni nad mistrzyniami"
Zapraszamy na konkurs z okazji Dnia Matki
Renowacja kanapy cz.3
Renowacja kanapy cz.3
Kilka słów o nowościach w serwisie.
Dzieci psychiatryka. Dalsze losy - wywiad z Sarą Romską
Dzieci psychiatryka. Dalsze losy - wywiad z Sarą Romską
Ten wywiad jest inny od wszystkich. Miejscami trudny, ale na pewno godny uwagi.
Znajdź nas na facebooku