Białe kwiaty czarnego bzu recenzja

Niespełnione marzenia

Autor: @Mirka ·3 minuty
2024-06-14
Skomentuj
4 Polubienia


Jest koniec lat 80. XX wieku.

Poznajemy trzy kobiety: Ewę, Alicję i Grażynę. Każda z nich pozostawia za sobą dotychczasowe życie, ale z innych powodów i próbuje znaleźć pracę w Austrii, a konkretnie w Wiedniu. Podróż z Polski każdej z nich zaczyna się oddzielnie i w zupełnie innych warunkach, ale los sprawia, że ich drogi się spotykają w zupełnie nieprawdopodobnym splocie zdarzeń. Kobiety mają swoje problemy, ale i marzenia, które chciałby spełnić, dlatego postanawiają wyemigrować na jakiś czas z rodzinnego kraju.

Ewa nie spełnia się jako matka i żona, ma dość takiego życie, więc pragnie złapać oddech i odpocząć od ciągłej, domowej codzienności. Alicja chciałaby znaleźć dobrze płatną pracę jako opiekunka osób starszych. W Polsce pozostawiła męża Kubę i dzieci. Mimo sprzeciwu męża, postanawia spróbować swoich sił na emigracji. Natomiast Grażyna była w związku z Rafałem, który wydawał się facetem idealnym, ale wkrótce przekonała się, że ideałów nie ma. Pewnego dnia spotkała swoją dawną koleżankę, która prezentowała się nienagannie, ubrana w drogie, zagraniczne ciuchy, zadbana zrobiła na Grażynie duże wrażenie. To spotkanie było impulsem do podjęcie decyzji o wyjeździe, tym bardziej, że miała obiecaną posadę w hotelu, a nawet awans.

Żadna z bohaterek nie zyskała mojej sympatii, a najmniej Ewa, która była leniwa, opryskliwa, perfidna, arogancka. Grażyna wykazała się pewną zaradnością i uczciwością, wiec jako jedyna wypadła pozytywnie, ale mimo to nie do końca mi się podobała. Natomiast Alicja zniechęcała mnie swoją zrzędliwością, lękliwością, nieudolnością. Brakowało mi pokazania Wiednia z tamtego czasu, jego klimatu i uroku architektury, czy uliczek. Bardziej autorka skupiła się ludziach i ich postępowaniu na emigracji. Pokazała nam Wiedeń inny, niż znają turyści, czyli taki, jaki znają osoby szukające dla siebie lepszego życia. Do tego jest obraz emigracji w latach 80. XX wieku, który różni się znacząco od tego, co możemy zobaczyć dzisiaj. Rysuje się też smutny obraz Polaków za granicą, którzy nie zawsze postępują uczciwie wobec swoich rodaków, co potwierdza przysłowie, że „Polak Polakowi wilkiem”. To świat, w którym trudno liczyć na pomoc rodaków. Pokazuje ich w złym świetle jako kombinatorów, żerujących na innych, bogacących się kosztem biedniejszych.

Czytając „Białe kwiaty czarnego bzu” zastanawiałam się, jaki związek ma tytuł z tym co dzieje się na kartach tej książki. Jest tylko niewielki epizod, który do tego nawiązuje, ale całość nie ma z nim nic wspólnego. To bardziej symboliczne odniesienie do losów bohaterek, które wpadają w różne tarapaty w nieznanym dla siebie miejscu i warunkach. Ich historia pokazuje, jak trudno jest kobietom odnaleźć się w obcym środowisku bez znajomości języka danego kraju i przygotowania. Nie jestem całkowicie usatysfakcjonowana tą lekturą, gdyż bohaterki były irytujące ze swoim podejściem do życia, nieporadnością i nieumiejętnością przystosowania się do nowych warunków. Do tego dziwne, jakby niedokończone finałowe sceny, urwane i otwarte, czego akurat w powieściach, które nie są serią, nie lubię. Być może autorka planuje kontynuację, gdyż nie wszystkie wątki zostały zakończone.

Plusem jest ukazanie życia na emigracji i uświadomienie nam różnic i zmian, między minionym czasem, a obecnym. Akcja powieści dzieje się w latach 80. XX wieku. Niby niedawno to było, bo zaledwie 44 lata temu, ale ta historia uzmysławia, że to ogromnie duży okres czasu i w ciągu takiej niewielkiej przestrzeni może zmienić się bardzo dużo. W dzisiejszych czasach wiele się zmieniło, chociażby w sposobie podróżowania i możliwościach znalezienia zatrudnienia na obczyźnie. Wielu Polaków odnajduje swoje miejsce na ziemi poza granicami naszego kraju, o czym możemy na przykład dowiedzieć się z programu „Polacy za granicą”. Jednak z pewnością niektóre sprawy poruszone przez panią Beatę Znojkową są aktualne do dziś.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem Novae Res

Moja ocena:

Data przeczytania: 2024-05-25
× 4 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Białe kwiaty czarnego bzu
Białe kwiaty czarnego bzu
Beata Znojkowa
6.3/10

Czasami marzenia nie wystarczą… Wiedeń, lata 80. XX wieku. Trzy Polki decydują się na emigrację. Jeszcze się nie znają, ale już wkrótce ich drogi przetną się w najmniej spodziewanym momencie. Ewa, ...

Komentarze
Białe kwiaty czarnego bzu
Białe kwiaty czarnego bzu
Beata Znojkowa
6.3/10
Czasami marzenia nie wystarczą… Wiedeń, lata 80. XX wieku. Trzy Polki decydują się na emigrację. Jeszcze się nie znają, ale już wkrótce ich drogi przetną się w najmniej spodziewanym momencie. Ewa, ...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Lata osiemdziesiąte XX wieku dość dobrze pamiętam i wiem jak trudno było kupić wydawałoby się teraz zwykłe, normalne rzeczy, jak kawa czy rajstopy. Dziś wydaje się to rzeczą absurdalną i wręcz niemoż...

@maciejek7 @maciejek7

Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl. Akcja powieści toczy się w Wiedniu w latach 80 XX wieku. Bohaterkami są trzy Polki, które zdecydowały się na emigrację. Ewa nie radząc się z domową r...

@Iwona_Nocon @Iwona_Nocon

Pozostałe recenzje @Mirka

Należy do mnie
Gdy pęka szklana, bezpieczna bańka...

@Obrazek „człowieka można zmusić do czegoś tylko wtedy, kiedy gra toczy się o coś, na czym mu bardzo zależy” Wychowując swoje dzieci, każdy rodzic chciałby jak naj...

Recenzja książki Należy do mnie
Do zobaczenia jutro
W objęciach traumy

@Obrazek „Napraw mnie i uratuj, nim przepadnę W całym oceanie beznadziei A ostatnie tchnienie poświęcę Na wypowiedzenie Twojego imienia.” Ileż to razy mówiąc komuś ...

Recenzja książki Do zobaczenia jutro

Nowe recenzje

RAK. Psy szczekają, karawana jedzie dalej
Mocny tytuł i jeszcze bardziej wstrząsająca tre...
@Czytajka93:

Drogie czytelniczki i drodzy czytelnicy przedstawiam Wam wstrząsającą książkę autorstwa Grzegorza Filarowskiego i Nadii...

Recenzja książki RAK. Psy szczekają, karawana jedzie dalej
Kości, które nosisz w kieszeni
Kim jestem?
@aga.kusi_po...:

KOŚCI, jakie nosisz w kieszeniach, poupychane i nie wiadomo czyje i dlaczego...babcia wie, potrafi je nawet ułożyć, jak...

Recenzja książki Kości, które nosisz w kieszeni
Zodiak
Zodiak
@promyk1:

Max Czornyj w swoim najnowszym thrillerze z serii True Crime przybliża postać Zodiaka. Kim w ogóle był Zodiak ? Może sł...

Recenzja książki Zodiak
© 2007 - 2024 nakanapie.pl