WYBÓR REDAKCJI TYLKO U NAS

Recenzja książki Słoneczne miasto

O starości

Autor: @Renax ·2 minuty
2020-06-13 Skomentuj 13 Polubień
O ile 'Kamienne pole', oryginalnie wydane w roku 1984, było już w Polsce wydane w roku 1989 przez Młodzieżową Agencję Wydawniczą, to o dziesięć lat starsze, z 1974 roku, 'Słoneczne miasto' jest polską premierą. I połączenie tych opowiadań ma sens tematyczny, gdyż obie opowieści, choć różne od siebie, to się łączą. Obie mówią o rozczarowaniu życiem, o niespełnieniu, o samotności i niemożności porozumienia się z otoczeniem.
Brzmi pięknie, ale umęczyłam się czytając tę książkę jak mops.
Pierwsze opowiadanie traktuje o starości. Fabuła dotyczy Saint Petersburga na Florydzie, gdzie bogaci emeryci kupili sobie domki i gdzie mieszkają. Miejsce jest upiorne, jakby zakonserwowane. Wyobraźcie sobie miasto, w którym nie ma dzieci, nie ma dorosłych, są sami starsi ludzie, gdzie śmierć jest zakrywana, oznaki starości tuszowane, a rozrywki poddane regulacji. Ludzie są dziwni, noszą śmieszne kapelusze, tkwią na balach, które nikogo nie ciekawią albo chodżą do fryzjerów. Nic nie jest naturalne. Pojawia się jeden buntownik: pan Thompson, ale i on nie obalił systemu. Opowiadanie miała jak dla mnie zbyt wiele postaci i ani jednej głównej, przez co miałam mętlik w głowie i nie wiedziałam kto jest kim. Poza tym miałam wrażenie, które jest chyba największą obelgą dla pisarki, że Agatha Christie napisałaby to ciekawiej. Wrzuciłaby w to senne miasteczko trupa, wspomniałaby o prześladujących ich namiętnościach i byłoby ciekawie! A tak snują się ci ludzie jak cienie.Gdybym była hollywoodzkim reżyserem to nakręciłabym według tego film, a do roli Thompsona zaproponowałabym Jackowi Nickolsonowi, żeby ten dał troszkę energii wszystkiemu.
Ale czas na tę książkę nie był stracony, bo książka pokazała mi jak upiornym miejscem są domy opieki, nawet te za wielkie pieniądze. Wychowałam się na wsi, w rodzinie wielopokoleniowej i dla mnie naturalną koleją rzeczy są rozmowy dziadków z wnukami, odwiedziny kolegów, bycie starszych ludzi w normalnym świecie, a nie wywożenie ich daleko.Jeżeli czytanie 209 stron było taką męczarnią, to jakąś męką jest życie w takiej izolacji!

Drugie opowiadanie też jest o starości i rozrachunku z samym sobą. Bohater jest pisarzem, który mieszka u córek i próbuje napisać biografię Igreka. Nic mu się nie udaje, a koronkowa narzuta z pokoju przypomina mu o błędach jakie w życiu popełnił. Ale przynajmniej mieszka z córkami i ma z kim skonfrontować swoje błędy życiowe. W 'Słonecznym mieście' emeryci nie mają takiej szansy, bo nikt ich nie słucha.

Podsumowując, opowiadania 'Słoneczne miasto' i 'Kamienne pole' traktują o samotności, rozczarowaniu, o niemożności bycia szczęśliwym, o rozbijaniu iluzji życia i stanięciu w prawdzie. Brzmi to filozoficznie, ale czyta się fatalnie. Książka przypomniała mi o tym, że domy seniora nie są azylem, ale piekłem jakie my, młodsi urządzamy naszym rodzicom, dziadkom itd.
Daję książce 5 gwiazdek, i tym samym dodałam gwiazdkę, bo należy światu przypominać o starszych ludziach.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2017-03-19

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Słoneczne miasto
Słoneczne miasto
Tove Jansson
5.7/10
Do tomu weszły dwa opowiadania Tove Jansson: „Kamienne pole” (tłum. Teresa Chłapowska) i „Słoneczne miasto” (tłum. Justyna Czechowska). Jonasza poznajemy w dniu przejścia na emeryturę. Szanowany dzie...
Komentarze
Słoneczne miasto
Słoneczne miasto
Tove Jansson
5.7/10
Do tomu weszły dwa opowiadania Tove Jansson: „Kamienne pole” (tłum. Teresa Chłapowska) i „Słoneczne miasto” (tłum. Justyna Czechowska). Jonasza poznajemy w dniu przejścia na emeryturę. Szanowany dzie...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Pozostałe recenzje @Renax

Śmierć pięknych saren. Jak spotkałem się z rybami
To co najważniejsze.....

Książkę czytam po raz drugi i myślę, że nie ostatni. Tym razem już jestem po lekturze Haska i Hrabala. Książka jest kwintesencją literatury czeskiej. Nie ma tu patetyczn...

Recenzja książki Śmierć pięknych saren. Jak spotkałem się z rybami
Oksana
Nurt Iwaszkiewiczowski

Podchodziłam do tej książki pół roku, dopóki problem śmierci nie stał się aktualny. Ale Odojewskiego pragnęłam przeczytać od 20 lat i jakoś się nie składało. Ostatecznie...

Recenzja książki Oksana

Nowe recenzje

Jej szef
jej szef
@lalkabloguje:

To moje kolejne spotkanie z braćmi Burzyńskimi. Niestety ostatnie i już będę za nimi tęsknić. Który z braci przypadł mi...

Recenzja książki Jej szef
Nieustraszeni i poszukiwanie skarbu
To nie magia, to emocje!
@Strusiowata:

Gdy szukałam ciekawych i mądrych lektur dla dzieci w wieku 7-9 lat wpadła mi w ręce seria Nieustraszeni autorstwa Elsy ...

Recenzja książki Nieustraszeni i poszukiwanie skarbu
Rzeka zaklęta
Wyspa, magia i muzyka
@Wilczekczyta:

Jack Tamerlaine od dekady nie postawił stopy na rodzinnej wyspie Cadence. Nigdy nie czuł się tam dobrze. W życiu pragną...

Recenzja książki Rzeka zaklęta
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2023 nakanapie.pl