Pięć osób, które spotykamy w niebie

Recenzja książki Pięć osób, które spotykamy w niebie

@Natula@Natula · 2011-01-14
Przypadkowo trafiłam na internetową stronę o Mitchu Albom. Nie brakowało na niej pochwał i zachęt do czytania pozycji tego autora.
Mitch Albom zasłyną ksiażką „Wtorki z Morriem”, stała się ona światowym bestselerem i przez cztery lata utrzymywała się na liście bestsellerów New York Times. Kolejną osławioną i umiłowaną przez czytelników książką jest właśnie „Pięć osób, które spotykamy w niebie”. Postanowiłam, że ją przeczytam, żeby przekonać się czy faktycznie jest tak dobra jak wynika z opinii.

Książkę upolowałam u znajomej na półce, pierwsze wrażenie nie było najlepsze. Infantylna okłada, nie zachęcała, dwóch panów w czarnych melonikach i takich samych płaszczykach na tle obłoczków nie wydała mi się trafiona. Jednak po przeczytaniu wstępu stwierdziłam, że to może być „coś”.

Bohaterem jest Eddie, starszy pan pracuje w wesołym miasteczku o wdzięcznej nazwie „Rubyland”, jest rozczarowany swoja pracą i życiem, jego marzenia sięgały dużo dalej, niestety w wyniku różnych zdarzeń losowych jego życie potoczyło się nie tak jak zaplanował. W wieku osiemdziesięciu trzech lat ginie w tragicznym wypadku, próbując ratować małą dziewczynkę, na którą spada wagonik kolejki. Eddie trafia do nieba, ale nie takiego jakim sobie wyobrażał, niebo to nie rajski ogród, ale miejsce, gdzie życie ludzkie zostaje przedstawione z innego punktu widzenia. Na początku swojej niebiańskiej podróży dowiaduje się, że spotka pięć osób, które pozwolą zrozumieć mu sens życia.

Książka jest napisana bardzo prostym językiem. Jej przekaz jest łatwy, nie musimy dywagować, zastanawiać się co też autor chciał nam w danym momencie powiedzieć. Nie ma moralizatorstwa, nawracania ani wielkich słów. Wszystko to działa na korzyść książki.
Mamy piękne, barwne opisy, np. kiedy Eddie gości na przyjęciach weselnych lub kiedy spotyka w górach jadłodajnie z czerwonym dachem. Albom stworzył surrealistyczne niebo z prostymi, żywymi kolorami.
Podoba mi się również sama forma książki. Bieżące „niebiańskie” wydarzenia splecione są z fleszami z przeszłości, mało tego autor wstawił króciutkie notatki z dni po wypadku Eddiego. Wszystko to powoduje, że lepiej poznajemy naszego bohater i staje się on nam szczególnie bliski.

Niektórzy zarzucają książce banalność, że nie ma w niej nic czego sami byśmy sobie nie dopowiedzieli, że ta prostota książki, spłyca ją i że w sumie dostajemy niekoniecznie dobry produkt.

W mojej prywatnej ocenie to właśnie spowodowało, że książka stała się bestsellerem.
Ten brak skomplikowania powoduje, że czyta się lekko i przyjemnie, nie męczy a po jej przeczytaniu czujemy się naładowanie optymizmem, bo to książka o miłości, dorastaniu, wojnie i tragedii. Wyjaśnia ona nam dlaczego w życiu, dzieje się tak jak się dzieje, że życie to nie przypadkowy zlepek wydarzeń, ale znacznie coś więcej.
Szczerze polecam tą książkę, jest ona przyjemną lekturą na jeden wieczór, dzięki niej, ten jeden wieczór może być całkiem wyjątkowy.

Moja ocena:

{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2011-01-01
Pięć osób, które spotykamy w niebie
3 wydania
Pięć osób, które spotykamy w niebie
Mitch Albom
{}7.8/10
Eddie jest weteranem wojennym, którego monotonne życie głównie wypełnia żmudna praca mechanika w wesołym miasteczku. W dniu osiemdziesiątych trzecich urodzin ginie w tragicznym wypadku, gdy próbuje ra...
Komentarze
Pięć osób, które spotykamy w niebie
3 wydania
Pięć osób, które spotykamy w niebie
Mitch Albom
{}7.8/10
Eddie jest weteranem wojennym, którego monotonne życie głównie wypełnia żmudna praca mechanika w wesołym miasteczku. W dniu osiemdziesiątych trzecich urodzin ginie w tragicznym wypadku, gdy próbuje ra...

Zobacz inne recenzje

Zastanawialiście się kiedyś, jak wygląda niebo? Co dzieje się z nami po śmierci? A może rozmyślaliście nad tym, po co żyjecie, jaki jest sens Waszego życia? Jeśli tak, koniecznie poczytajcie o wizji ...

@maitiri_books_2 @maitiri_books_2

Wzbraniałam się przed przeczytaniem "Pięciu osób, które spotykamy w niebie" Mitcha Alboma z uwagi na swoją nadmierną wrażliwość. Nie chciałam sobie zaserwować czytania poprzez łzy, bo czułam, że tak ...

@pod_lasem_czytane @pod_lasem_czytane

Pozostałe recenzje @Natula

Rzeźnik
Między prawdą a fikcją

Do tej książki podchodziłam jak pies do jeża, ale raz kozie śmierć. Zaznaczam, że historia Józefa Cyppka była mi znana, więc do powieści usiadłam już z pewnym obrazem, a...

{} Recenzja książki Rzeźnik
Satyricon
Wszystko ma swoją cenę

Co sprawiło, że skusiłam się na „Satyricon”? Po pierwsze, ostatnio ciągle wałkowałam jakąś makabreskę...psychopaci, kaci, wariaci, no ile można? Po drugie, zaintrygował ...

{} Recenzja książki Satyricon

Nowe recenzje

NIKO
Fantasy, które pochłonęło mnie do reszty
@nikolajablo...:

Ciemne chmury zbierają się nad krainami, które zdążyły już zapomnieć czym jest wojna. Chłopak znikąd, z miejsca, któreg...

{} Recenzja książki NIKO
Powiedziała M
Zdecydowanie za krótka
@aggieczyta:

„Powiedziała M” to moim zdaniem całkiem lekka lektura na jeden wieczór. Wspominałam Wam już wcześniej, że to, co mogę o...

{} Recenzja książki Powiedziała M
Surrealistka
Książka namalowana słowem.
@phd.joanna:

Przepiękny język, przepiękna historia… Cudowna magia sztuki (także sztuki pisania), która w nieprawdopodobny sposób wpl...

{} Recenzja książki Surrealistka
O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2021 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe