Potęga przypadku - jeśli to był przypadek

Recenzja książki Rzeczy, które spadają z nieba

@LetMeRead@LetMeRead · 2021-03-13
Czasami rzeczy spadają z nieba. Niektóre wprost pod nasze nogi, że tylko się po nie schylić i być szczęśliwym – a niektóre zwalają nam się na głowę jak zabójczy ciężar. Bywa, że te pierwsze po czasie także okazują się ciężarem. Rzeczy spadają, rzeczy się dzieją – niezależnie od nas. Kto o tym decyduje? Dlaczego spadają nam, a nie innym? Co robić z rzeczami, które spadły?

Książka fińskiej pisarki jest wybitnie metaforyczna, co nadaje jej uniwersalności. Mówi o przypadkowości ludzkiego życia, próbach wytłumaczenia sobie tego, co nam się zdarza nieoczekiwanie i o reakcjach innych ludzi na te zdarzenia.

Najbardziej przejmująca jest opowieść dziewczynki, Saary. Dziecko to stara się pojąć, dlaczego w wyniku szokującego zdarzenia straciło matkę i stopniowo pogrąża się w coraz bardziej… nierzeczywistej rzeczywistości. Nie traci kontaktu ze światem, ale na swój baśniowy sposób szuka wyjaśnienia i chce zrozumieć. Zastanawia ją zjawisko czasu i pamiętania. Nie chce, by czas uleczył rany, bo to by dla niej oznaczało, że zapomni o mamie. Dlatego zatrzymuje swoją mamę w czasie. Obrysowuje ją linią, jak obrysowuje się zwłoki na podłodze. A potem z wielkiej płachty ciemności wycina jej ducha.

Ciekawym wątkiem jest też tutaj komunikacja między dziećmi a dorosłymi. Nie wszyscy dorośli potrafią dostrzec głęboką, autentyczną, świeżą mądrość dziecka, nie wszyscy są gotowi traktować je jako partnera do rozmowy. Znamy to dobrze choćby z Małego Księcia.

Dużo w tej książce śmierci – i życia. Śmierci jako elementu życia, jako zakończenia opowieści. Śmierć przychodzi, kiedy chce i w takiej postaci, w jakiej chce. Dlatego stary rybak tonie podczas zwyczajowego połowu, choć wcześniej nie zginął od czterokrotnego porażenia piorunem.

Żyją tu również przedmioty i miejsca. Najintensywniej żyją domy i ich wyposażenie. Domy trochę nawiedzone, trochę wyobrażone – i bardzo naznaczone osobowościami swoich mieszkańców. To uosobione, sensualne domy.

Wnioski, proszę państwa, są takie, że lepiej nie mieć w życiu zbyt dużo szczęścia, bo się go nie udźwignie. Szczęście to krzyż. Albo wymysł. Nie powinno nikogo dziwić, że człowiek, którego wg nas spotkało szczęście największe z możliwych, udaje się na kraniec świata, by dalej go szukać. Nie powinna nas dziwić ani zaskakiwać inność. Jak również to, że nieszczęścia chodzą parami, a przypadki po ludziach.

Rzeczy, które spadają z nieba zostały napisane po fińsku, to znaczy tak, że użyte w powieści słowa przekazują maksymalnie skondensowaną dawkę emocji. A pod powierzchnią słów… Tam dopiero się dzieje. To nie jest łatwa ani budująca lektura.

Na koniec smaczek: niemałą rolę w tym wszystkim odgrywa Herkules Poirot.

Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.

Moja ocena:

{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2021-03-13

Gdzie kupić

Polecane
Amazon.pl 27.94zł Kup teraz
Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Rzeczy, które spadają z nieba
Rzeczy, które spadają z nieba
Selja Ahava
{}8.2/10
Mała dziewczynka traci matkę, kiedy z nieba spada bryła lodu. Kobieta dwa razy wygrywa na loterii. Pewien mężczyzna został cztery razy rażony piorunem. Czy jedno zrządzenie losu może zmienić prostą ś...
Komentarze
Rzeczy, które spadają z nieba
Rzeczy, które spadają z nieba
Selja Ahava
{}8.2/10
Mała dziewczynka traci matkę, kiedy z nieba spada bryła lodu. Kobieta dwa razy wygrywa na loterii. Pewien mężczyzna został cztery razy rażony piorunem. Czy jedno zrządzenie losu może zmienić prostą ś...

Gdzie kupić

Polecane
Amazon.pl 27.94zł Kup teraz
Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Zobacz inne recenzje

“Rzeczy, które spadają z nieba” fińskiej autorki Selji Ahavy to jedna z oryginalniejszych książek, które przeczytałam w tym roku. Od pierwszych stron zaintrygowała mnie i wciągnęła tak bardzo, że upo...

@madalenakw @madalenakw

 Dla Annu wszystko zaczęło się od wygranej w lotto. Była radość, był tort, była przyszłość pełna możliwości. Druga wygrana jednak pozbawiła duszę lekkości. Przyniosła obawę i podejrzenia. Dla Hanne...

@mewaczyta @mewaczyta

Pozostałe recenzje @LetMeRead

Dzieci Getta
Nie wszystkie dzieci nasze są

Przeczytałam już w swoim życiu wiele świadectw ludzi, którzy doświadczyli okrucieństwa II wojny światowej. Za każdym razem te relacje szokują mnie tak samo, wzbudzają sz...

{} Recenzja książki Dzieci Getta
Choroba jako metafora. AIDS i jego metafory
Język chorób

Ta nieobszerna książeczka zawierająca dwa eseje Susan Sontag trafiła w moje ręce przypadkiem. Przekartkowałam i zaciekawiła mnie, dodatkowo szacunek dla autorki i sentym...

{} Recenzja książki Choroba jako metafora. AIDS i jego metafory

Nowe recenzje

Pod opieką Luminatów
Wśród Luminatów
@mysilicielka:

W trzeciej części sagi "Zrodzona" Rose trafia do Macierzy Luminatów, które to miejsce jest zupełnym przeciwieństwem ośr...

{} Recenzja książki Pod opieką Luminatów
Koncert cudzych życzeń
Stajnia w Pieńkach
@inthesilkscarf:

Sięgając po tą książkę, wiedziałam że będzie to powieść lekka i przyjemna. Lubię takie na jesienne wieczory. Książki ja...

{} Recenzja książki Koncert cudzych życzeń
Tylko matka
Surowa, naturalna i szczera
@ilona_m2:

Wyspa Barrov to najbardziej nieucywilizowane miejsce na świecie, pustkowie z jałową ziemią wśród skał i niesprzyjającą ...

{} Recenzja książki Tylko matka
  • O nas
  • Kontakt
  • Pomoc
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • © 2021 nakanapie.pl
    Zrobione z {} na Pradze Południe