Recenzja książki Wschodzący cień

Powroty do znanego

Autor: @Elfik_Book ·{}3 minuty
{} 2021-03-09 {} Skomentuj {} 5 Polubień
Z tymi przepowiedniami jest różnie... Raz są wyznacznikiem życia wszystkich i nie ma najmniejszej możliwości, by coś dało się zmienić – można się co najwyżej przygotować. Innym razem są ostrzeżeniem, więc odpowiednie działania mogą zapobiec wszystkim złym, czy dobrym rzeczom, które mają zdarzyć się w przyszłości. Są też półsłówka, metafory, rymy, czyli wszystko, co można opacznie zrozumieć lub wykorzystać na swoje potrzeby. W tym momencie powinno się w ogóle pojawić jedno z moich ulubionych słów – przeznaczenie. Czy da się z nim walczyć? Co je tworzy? Co o nim decyduje? A może kto? Tutaj odpowiedzi nie znamy. Na razie...

Min udaje się do Białej Wieży. Ma tylko jeden cel – dotrzeć do Amyrlin tak, by nikt jej nie rozpoznał. Zadanie wydaje się proste, gdy zamiast tradycyjnego stroju kobieta powiewa suknią. Jednak od pierwszych chwil zdaje sobie sprawę, że zło nadchodzi i czeka upadek. Wojowniczka za wojowniczką, sługa za sługą, wszystkich łączy wizja śmierci. Min jest przerażona tym, co widzi, tym bardziej że ma pewność, że wszyscy ci ludzie zginą tego samego dnia. To jeszcze bardziej motywuje ją do działania. A to dopiero początek tego, co nadchodzi... Mała kropla wody w morzu. Co przyniesie przyszłość? Co z tym wszystkim ma wspólnego Rand al'Thor, który stara się kontrolować przepełniającą go Moc? Pytań jest nieskończenie wiele...

Uwielbiam fantastykę od dziecka. Oczywiście zaczynałam swoją przygodę typowymi dziecięcymi historiami, lecz z czasem przeszłam do poważniejszej literatury. Na lata utknęłam w jednym gatunku, by być ślepą na inne. W końcu musiałam wyjść z tej bańki i poznać inne gatunki. Tak też zrobiłam i porzuciłam swój ukochany rodzaj książek. Teraz nadszedł czas powrotu. Bez żadnych ograniczeń, z całym możliwym rozmachem. Dlatego właśnie zdecydowałam się zapoznać ze "Wschodzącym Cieniem". Czy to był dobry powrót?

Zanim odpowiem na to pytanie, skupię się na stylu pisarza. Od pierwszych stron zachwycił mnie. W sposób subtelny połączył niesamowicie bogatą składnię językową i prostotę odbioru. Czytanie na pewno wymaga olbrzymiego skupienia, ponieważ jest dużo nowych słów i dużo wątków, lecz dla mnie była to sama przyjemność. Obrazowe opisy krajobrazów, osobowości i emocji pozwalały przekraczać granice rzeczywistości i dać pole dla nieposkromionej wyobraźni. Byłam oczarowana i całą sobą oddałam się lekturze. Przeniosłam się do świata dotychczas mi nieznanego i pozwoliłam sobie na życie w nim, które dawało ulgę. Już dawno żaden autor nie dał mi takich odczuć.

Warto tutaj wspomnieć, że "Wschodzący Cień" to czwarta część cyklu "Koło Czasu". Gdy zdecydowałam się na przeczytanie tej powieści, pominęłam ten fakt, co bez wątpienia było błędem. Początki były trudne. Nie rozumiałam zasad uniwersum, nie rozumiałam, co łączy dane postacie i czemu tak bardzo jest to ważne. Z czasem zaczynało to zanikać, ale jestem pewna, że niektórych aspektów nie wychwyciłam. Niemniej w żaden sposób nie odebrało mi przyjemności czytania. Patrzyłam na to niesamowicie rozbudowany świat, gdzie tak naprawdę nie ma granic. Autor dopracował najmniejsze szczegóły i pilnował, by nie popełnić choćby najmniejszego błędu. Niekiedy miałam wrażenie, że całe to uniwersum jest bardziej logiczne niż nasz świat, ale przy tym pozwala na zachwycanie się, na szok i na niespodziewane.

Nie można też zapomnieć o kreacji bohaterów, która również okazała się pozytywem. Jest ich wielu. Niektórzy są tylko epizodyczni, inni mają o wiele większe znaczenie, z tego względu miałam wrażenie, że cała kreacja jest nierównomierna. Nie uważam tego za wyraźną wadę, ponieważ trudno wymagać, by postać pojawiająca się tylko kilka razy zachwycała rozbudowaną osobowością. Mimo to pojawił się rodzaj niedosytu. Jednak został bardzo umiejętnie zatuszowany wspaniałą gamą innych, bardzo różnorodnych charakterów.

Z książką spędziłam naprawdę wiele godzin i przyznam, że mimo fascynacji i radości z czytania przy takiej objętości czułam już pewnego rodzaju znużenie. Z chęcią rozłożyłabym sobie tę książkę na dłuższy czas. Tymczasem niezmiernie się cieszę, że wróciłam do mojego ukochanego świata fantastyki i dałam się ponieść przygodzie. Na pewno wrócę w przyszłości do pierwszego tomu i od początku zapoznam się z całą historią. Wam polecam "Wschodzący Cień", jeśli tak samo jak ja kochacie fantastykę. Tylko może właśnie warto zacząć od samego początku.

Książka została otrzymana z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl

Moja ocena:

{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Wschodzący cień
5 wydań
Wschodzący cień
Robert Jordan
{}8.3/10
Cykl: Koło Czasu, tom 4
Porównywany do Władcy Pierścieni monumentalny cykl fantasy, który pokochało ponad 40 milionów czytelników na całym świecie Kamień Łzy, legendarna forteca, zostaje zdobyty. Callandor trafia do rąk...
Komentarze
Wschodzący cień
5 wydań
Wschodzący cień
Robert Jordan
{}8.3/10
Cykl: Koło Czasu, tom 4
Porównywany do Władcy Pierścieni monumentalny cykl fantasy, który pokochało ponad 40 milionów czytelników na całym świecie Kamień Łzy, legendarna forteca, zostaje zdobyty. Callandor trafia do rąk...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Zobacz inne recenzje

ROBERT JORDAN „Wschodzący cień” Nie ma mnie dla nikogo - zapowiedziałam już na wstępie przy zaledwie pierwszej stronie. Jestem dla książki. Dla tego magicznego świata, zaskakującego wręcz swoją plas...

@aga.kusi_poczta.fm @aga.kusi_poczta.fm

Pozostałe recenzje @Elfik_Book

Tradycje kulinarne Szwecji
Bo kulturę najlepiej poznać przez jedzenie

Lubicie gotować? Ja osobiście nienawidzę. No dobrze, może to zbyt ostre i jeszcze nieuargumentowane stwierdzenie, ponieważ po prostu nie umiem gotować i poza podstawami ...

{} Recenzja książki Tradycje kulinarne Szwecji
Ministerstwo moralnej paniki
O kobietach

Historia pokazała, że świat dla kobiet nie jest miejscem przyjaznym. Przez większość istnienia ludzkości kobiety były poniżane i traktowane jako gorszy gatunek ludzi. Ni...

{} Recenzja książki Ministerstwo moralnej paniki

Nowe recenzje

Żołnierskie serce
Żołnierskie serce
@nocna_gwiazdka:

Piotra Walczaka poznajemy, gdy jego życie znajduje się na skraju. Jedyne o czym marzy - o ile może mieć jeszcze jakieś ...

{} Recenzja książki Żołnierskie serce
Nieunikniona. Baśnie Matki śmierci z całego świata
Przepiękne baśnie
@Izzi.79:

Baśnie uwielbia chyba każdy i czytają je czytelnicy zróżnicowani wiekowo. Ta pozycja jest szczególna, gdyż porusza zaga...

{} Recenzja książki Nieunikniona. Baśnie Matki śmierci z całego świata
Dziedzictwo zbrodni
Niezawodny
@zaczytanaangie:

Adrian Bednarek stanowi dla mnie gwarancję niezapomnianych emocji. Jego książki to moje pewniaki i najlepsze lekarstwo ...

{} Recenzja książki Dziedzictwo zbrodni
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2021 nakanapie.pl