Seksbomba okazała się niewypałem.

Recenzja książki Beatrycze

@krainabezsennosci@krainabezsennosci · 2015-11-09
Pewnego razu trafiłam w bibliotece na książkę. Z pozoru niepozorną, z czerwonym grzbietem. Przeczytałam pobieżnie opis i zabrałam ze sobą. Tak zaczęła się moja przygoda ze Zmysłową serią. Tytuł, o którym mówiłam, to „Anatomia. Monotonia” – absolutnie jedna z moich ulubionych książek. Było to dobre kilka lat temu, jednak jakiś czas temu przypomniałam sobie o serii na pewnych wyprzedażach. Zachęcona dobrym początkiem, postanowiłam zaopatrzyć się w resztę pozycji. Tak kupiłam „Oczy mojego kochanka”, którego recenzja ukaże się za jakiś czas oraz „Beatrycze”, która jest dzisiaj gwiazdą mojej recenzji.

O autorze nie powiem nic, albowiem na okładce pyszni się „anonim”. Wprowadza to owszem pewną nutę tajemniczości, ale niekiedy jest kłopotliwe, ponieważ nie można namierzyć innych pozycji tego samego anonimowego twórcy. O ile z niektórymi książkami jest łatwiej – mam tutaj na myśli „Księgę bez tytułu” oraz jej kontynuację „Oko księżyca” – tak w przypadku „Beatrycze” wątpię, bym kiedykolwiek natrafiła na kolejny twór autora/autorki.

Opis pozwolę sobie przybliżyć z tyłu książki, ponieważ sądzę, że jest najbardziej trafny i plastyczny. „Dwudziestokilkuletnia Beatrycze porzuca swoje nieudolne małżeństwo i powraca do rodzinnego domu. Ojciec dziewczyny musi jednak wyjechać do Indii w interesach, opiekę nad nią i jej siedemnastoletnią siostrą przekazuje więc swojemu bratu i jego małżonce. Beatrycze z Caroliną trafiają do zamkniętego świata, kuźni osobowości i charakterów. Posiadłość wujostwa jest swego rodzaju szkołą perwersji. W szeregu orgii dziewczęta są poddawane rytuałowi przejścia, który ma uczynić z nich istoty wolne i silne duchowo. Tak też się dzieje. Ku swojemu zdumieniu Beatrycze zaczyna przejmować kontrolę nad sytuacją i teraz to ona z chęcią wciela się w rolę treserki.”

Nie wiem, co mam napisać od siebie. Kilkukrotnie wcześniej miałam styczność z literaturą erotyczną. Od pełnej metafor prozy chińskiej, przez delikatne erotyki, po nie pozostawiającym wiele wyobraźni książkom markiza de Sade. Nie mam pojęcia, jak sklasyfikować „Beatrycze”. Opisy są wielokrotnie ciężkie, trudne do czytania. Brakuje tu specyficznego mrugnięcia okiem w stronę czytelnika, które tak cenie w tym gatunku. Wszystko jest zawiązane ciasno w gorset, z którego ma się uwalniać bohaterka. Trudno tu mówić o wyzwoleniu, skoro jest zawsze uszeregowana w którejś z ról: ofiary lub dominy. Świat przesycony perwersją i aktami, które nawet mi, osobie mocno wyzwolonej i tolerancyjnej we wszystkich aktach miłości, są trudne do przełknięcia. Chociaż może to akurat złe słowo w kontekście treści. Dla mnie bardzo ciężkostrawna. Studium perwersji pomieszanej z kazirodztwem był ponad moje czytelnicze siły.

Komuś komu leżą opisy mocno wyuzdanego seksu w klimacie wiktoriańskim. I lubiącym sado-maso w wersji papierowej.

„Następnie przyszła kolej na Caroline. Jak mi się wydawało, gąbka przebywała dłużej w okolicach jej cipki. Czy byłam o to zazdrosna? Nie zaciskała sromu mocniej niż ja. Wytarto nas szorstkim ręcznikiem. Przywarłyśmy do ściany sutkami. Dźwięczały żelazne pierścienie, kajdany, łańcuchy krępujące nogi.”

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Beatrycze
Beatrycze
{}1/10
Dwudziestokilkuletnia Beatrycze porzuca swoje nieudane małżeństwo i powraca do rodzinnego domu. Ojciec dziewczyny musi jednak wyjechać do Indii w interesach, opiekę nad nią i nad jej młodszą, siedemna...
Komentarze
Beatrycze
Beatrycze
{}1/10
Dwudziestokilkuletnia Beatrycze porzuca swoje nieudane małżeństwo i powraca do rodzinnego domu. Ojciec dziewczyny musi jednak wyjechać do Indii w interesach, opiekę nad nią i nad jej młodszą, siedemna...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Pozostałe recenzje @krainabezsennosci

Miłość, zbrodnia, kara
Nierozłączna trójka.

Rozpływam się powoli, ale nie marudzę, bo przyjdą gorętsze czasy. A co zrobić w taki dzień jak dziś? Najlepiej zakopać się w fotelu ze szklanką czegoś z lodem i czytać. ...

{} Recenzja książki Miłość, zbrodnia, kara
Zginę bez ciebie
Zginąć to dopiero połowa drogi.

Kiedy czytacie ten wpis, siedzę pewnie w pracy, ale myślami jestem z wami Niezmiennie pozostaję tak zakręcona, że ledwo znajduję czas na sen, a jeszcze przyplątała się ...

{} Recenzja książki Zginę bez ciebie

Nowe recenzje

Wybierz mnie
Wybierz mnie
@iza.81:

"Wybierz mnie" jest drugim tomem cykluOblicza miłości.Pierwsza część opowiadała o losach Oli i Marcela. Tym razem fabuł...

{} Recenzja książki Wybierz mnie
Ciepło. Najprzytulniejszy poradnik osiędbania
Ciepło. Najprzytulniejszy poradnik osiędbania
@Anna30:

Rozpoczynając, zapoznanie się z twórczością bloga blimsien.com nieznanej mi do tej pory autorki Pani Niny Czarneckiej w...

{} Recenzja książki Ciepło. Najprzytulniejszy poradnik osiędbania
LoveInk You
PIĘKNA HISTORIA
@ja.czytam:

☀️"Tatuaż to nie naklejka z gumy do żucia, która zmywa się po kilku dniach. To blizna, która ma coś oznaczać" ☀️"Nie ma...

{} Recenzja książki LoveInk You
  • O nas
  • Kontakt
  • Pomoc
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • © 2021 nakanapie.pl
    Zrobione z {} na Pradze Południe