Recenzja książki Królowa Lata

Stając na szachownicy własnego życia pomiędzy Królem Lata, a Królową Zimy

Autor: @BlairAngel ·{}3 minuty
{} 2012-05-20 {} Skomentuj {} Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!
Nigdy przedtem nie zastanawiałeś się jakby to było być nad wyraz wyjątkowym? Posiadać umiejętność, o której większość ludzi nawet nie marzy? Być unikatowym okazem - jedynym w swoim rodzaju. Osobą, w którą nie wierzą nawet… wróżki?




Melissa Marr studiowała na wydziale nauk humanistycznych i wykładała literaturę oraz gender studiem w colleg’ach na terenie całego kraju. Nigdy nie mogła oprzeć się pragnieniu poznawania nowych rzeczy. Aby zaspokoić pragnienie poznawania nowości, mieszkała w Pensylwanii oraz Północnej i Południowej Karolinie. Planuje także włóczyć się ze swoją rodziną tak daleko i często jak to możliwe.

Aislinn ma siedemnaście lat, a od kiedy pamięta w jej życiu panują trzy podstawowe zasady:
ZASADA NR 3
Nie patrz na niewidzialne wróżki
ZASADA NR 2
Nie rozmawiaj z niewidzialnymi wróżkami
ZASADA NR 1
Nigdy nie przyciągaj ich uwagi
Dziewczyna jest bowiem kolejną kobietą w swojej rodzinie, która posiada niezwykły dar dostrzegania „drugiego świata”. Terenu, w którym panują całkowicie inne prawa i zwyczaje. Ash widzi wróżki od urodzenia. Są to potężne i groźne istoty, przechadzające się w świecie śmiertelników. Niestety nadchodzi moment w jej życiu, kiedy okazuje się, że przestrzeganie zasad nie wystarcza. Musi zmierzyć się z podstępnym, ale także pociągającym Królem Lata…

Czy będzie gotowa w tej rozgrywce, postawić na szali całe swoje dotychczasowe życie?

Nazwisko pani Marr wiele razy przewijało mi się przed oczami. Nie jednokrotnie były to nie tylko recenzje jej książek, ale także rekomendacje pisarki na wielu innych tytułach, z którymi miałam już przyjemność się zapoznać. Seria o wróżkach mnie nie przyciągała. „Królowa Lata” była pozycją, od czasu do czasu zaprzątającą moją głowę, ale nie zbyt usilnie, pozwalając mi na spokojne egzystowanie. Jednakże skuszona przez opinie zadowolonych czytelników, postanowiłam przemierzyć świat pani Marr, trzymając pomocną dłoń Ash. Czy się zawiodłam? Zdziwiłam? A może mnie także uwiódł przyciągający świat wróżek, w którym pierwsze skrzypce grał przystojny Król Lata?

„Determinacja to przymiot wszystkich mieszkańców świata wróżek.”

Muszę szczerze na początku przyznać, że podstawowe fundamenty wątków są całkowicie banalne. Pierwsza książka z serii o wróżkach pani Melissy daje nam bohaterów, tworzących nie do końca konfliktowy trójkąt miłosny, a główną rolę w przedstawieniu dostaje nieśmiała i nadzwyczajna nastolatka. Dodajmy do tego jeszcze wątek fantastyczny i mamy gotową powieść młodzieżową, która świetnie wpisuje się w wymogi XXIw., ale czy na pewno…?

Chociaż mój początek z „Królową Lata” nie wyglądał najlepiej, to muszę przyznać, że kolejne rozdziały mnie do siebie przekonały. Nie powaliły na kolana ani nie wywołały innych, przesadnie emocjonalnych reakcji, jednakże pomału zaczynały mnie „oswajać”. Przyzwyczajać do swoistego klimatu, który z biegiem stron bardzo łatwo wyczuć. Pisarka pisze przystępnym i prostym językiem.

„Jeżeli ktoś zrobi dla ciebie coś dobrego, okaże ci przyjaźń, po prostu to zapamiętaj. Nie umniejszaj tego pustymi słowami.”

Nie jest on bogaty w wyszukane stylizacje. Autorka kierowała się prostym przekonaniem, celując w odpowiednią grupę odbiorców, którymi na pewno nie są wytrawni czytelnicy fantastyki, czy też osoby dojrzałe emocjonalnie. Łatwo jest odgadnąć, że książka kierowana do nastolatków, będzie poruszać kwestie istotne dla takowego wieku i tak faktycznie jest. Pani Melissa wprowadza w życie bohaterów problemy charakterystyczne dla ich grupy wiekowej, jednocześnie próbując przekazać czytelnikowi, że postaci stworzone w powieści nie są pisane na jedną modłę.

„Gdybyśmy potrafili kochać i nienawidzić z sercem przepełnionym dobrocią, jak czynią to wróżki, moglibyśmy żyć równie długo jak one.”*

Jedyną serią o wróżkach, która bardzo zapadła mi w pamięć i zachęciła mnie do zapoznania się z kolejnymi tomami jej cyklu była seria pióra pani Moning. Niebezpieczne i groźne wróżki, które autorka wykreowała dosłownie mnie uwiodły i przyciągnęły swym nieodpartym urokiem. Mroczny klimat tylko dopełniał dzieła, sprawiając, że książka była o wiele bardziej warta przeczytania. Mogę spokojnie powiedzieć, że „Królowa Lata” to wersja dla grzecznych dziewczynek, która zostawia coś po sobie i przyciąga czytelnika, ale o wiele, wiele słabiej. Świat wykreowany przez panią Marr mnie nie uwodził, lecz oczarował. Nie był mroczny, ale troszeczkę ponury. Wprowadzał w stan „Chcę wiedzieć, co będzie dalej”, lecz była to tylko łagodna wersja od „NAPISZ TO WRESZCIE!”. Pierwszy tom tej serii jest bez wątpienia godny uwagi, jednakże trzeba podkreślić, iż jest w nim o wiele więcej subtelności wrażliwości, która ma oddziaływać na bardziej podatnego czytelnika.

Ocena: 6/10

Moja ocena:

{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2012-04-23

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Królowa Lata
Królowa Lata
Melissa Marr
{}7.7/10
Cykl: Królowa lata, tom 1
Siedemnastoletnia Aislinn widzi wróżki od urodzenia. Te potężne i groźne istoty przechadzają się niewidoczne w świecie śmiertelników. Dziewczyna przestrzega zasad gwarantujących jej bezpieczeństwo, je...
Komentarze
Królowa Lata
Królowa Lata
Melissa Marr
{}7.7/10
Cykl: Królowa lata, tom 1
Siedemnastoletnia Aislinn widzi wróżki od urodzenia. Te potężne i groźne istoty przechadzają się niewidoczne w świecie śmiertelników. Dziewczyna przestrzega zasad gwarantujących jej bezpieczeństwo, je...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Zobacz inne recenzje

Aislinn, tak jak jej matka i babcia, od urodzenia widzi wróżki. Nie są to jednak istoty znane nam z bajek, lecz są one piękne i zarazem śmiertelnie przerażające i niebezpieczne. I są dosłownie wszę...

@Kama15 @Kama15

Aislinn widzi wróżki, widziała jej matka, widzi i babka. Nie są to słodkie istotki z bajek, w różowych sukieneczkach, z anielskimi uśmiechami i szerokimi uśmiechami. Wróżki, które prześladują dziewczy...

@Neph @Neph

Pozostałe recenzje @BlairAngel

Bazar Złych Snów
Bazar złych snów

Jakby to powiedział Harry Dresden: " (...) są rzeczy, które nie powinny występować razem. Na przykład olej i woda. Sok pomarańczowy i pasta do zębów. Magowie i telewizja"...

{} Recenzja książki Bazar Złych Snów
Bogowie muszą być szaleni
"Ideałów się nie ulepsza"

"Cierpliwie" wyczekując premiery „Bogowie muszą być szaleni", próbowałam także ograniczyć kryminalne skłonności i zaprzestać planowania napadu na wydawnictwo, dzięki któr...

{} Recenzja książki Bogowie muszą być szaleni

Nowe recenzje

Sztuka dawania prezentów
Nietypowe święta
@Gosia:

Lucyna postanowiła zorganizować rodzinne święta, podczas których chce wyjawić rodzinny sekret, o którym do niedawna sam...

{} Recenzja książki Sztuka dawania prezentów
Na śniadanie... tort szpinakowy
Czy zmianą myślenia można zmienić świat? …
@Danuta_Chod...:

Tytuł uznałam za interesujący, a opis za obiecujący, więc książkę ściągnęłam na półkę w Legimi i póki co, zajęłam się t...

{} Recenzja książki Na śniadanie... tort szpinakowy
Krucyfiks
Geniusz
@zaczytanaangie:

Chrisa Cartera pokochałam od pierwszego zdania. Przeczytałam je na skrzydełku jednej z jego książek i przeszły mnie cia...

{} Recenzja książki Krucyfiks
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl